Niemcy: BKA bije na alarm. Rośnie przemoc na tle rasistowskim | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.10.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Niemcy: BKA bije na alarm. Rośnie przemoc na tle rasistowskim

Pałki, noże, podpalenia – Federalny Urząd Kryminalny (BKA) liczy się ze wzrostem ataków skrajnej prawicy na uchodźców i polityków. Wewnętrzna analiza zdradza, kto kryje się za zamachami na schroniska dla uchodźców.

Deutschland Rechtsradikale

Demonstracja partii "Die Rechte" w Essen, 1 maja 2015

Uchodźcy i pomagający im ludzie we wzmożonym stopniu mogą stać się celami ataków na tle nienawiści – ostrzega Federalny Urząd Kryminalny (BKA). Wynika ta z wewnętrznej analizy przygotowanej kilka dni po zamachu na wybraną w międzyczasie na burmistrza Kolonii Henriettę Reker. Jak doniosły „Sueddeutsche Zeitung“ i regionalne rozłośnie NDR i WDR, autorzy dokumentu ostrzegają, że także osoby prowadzące schroniska dla uchodźców i politycy „mogą stać się ofiarami przestępstw motywowanych rasizmem i ksenofobią”. Również we wzmożony sposób celem takich ataków mogą być osoby ze względu na wygląd uważane za azylantów.

Trzeba przyjąć, że skrajna prawica dalej będzie zaostrzała swoją agitację przeciwko polityce azylowej rządu. Na co dzień „bardzo heterogenne skrajnie prawicowe środowisko” jest tutaj jednomyślne ideologicznie. Obok podpaleń, sprawcy sięgają po broń, taką jak proce na stalowe kule, pałki czy substancje chemiczne – np. kwas masłowy. BKA obawia się też nowych form ataków dla powstrzymania napływu uchodźców, choćby blokad autostrad i torów kolejowych.

Präsident des Bundeskriminalamtes Jörg Ziercke und Thomas de Maiziere im Terrorabwehrzentrum Berlin

Szef BKA Jörg Ziercke (z l.) i minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere

Ataki na tle rasistowskim kierowane są głównie na już zamieszkałe lub powstające schroniska dla uchodźców. Przestępstwa tego typu będą nadal wzrastały i to znacznie, wynika z dokumentu BKA. W pierwszych trzech kwartałach bieżącego roku w 461 przypadkach władze śledcze stwierdziły motywy rasistowskie. Tym samym tylko do września 2015 liczba przestępstw tego typu w stosunku do całego 2014 roku podwoiła się. Najwięcej zanotowano ich w sierpniu br. Pierwsze miejsce w tej niechlubnej statystyce zajmuje Nadrenia Północna-Westfalia ze 121 przestępstwami umotywowanymi ksenofobią. Na drugim miejscu (57 przestępstw) plasuje się Saksonia.

Statystyki te zmieniają się niemal z dnia na dzień. W poniedziałek (19.10.15) szef MSW Thomas de Maizière podał aktualne dane do 12 października: do tego dnia liczba ataków na schroniska dla uchodźców wzrosła już do 520. Tylko w październiku pociągnęły one za sobą 43 rannych.

Sprawcy z sąsiedztwa

Wśród podejrzanych o popełnienie tych przestępstw 228 było już znanych policji, 14 z nich miało już na swoim koncie dwa lub trzy tego typu czyny karalne. 167 mieszkało w sąsiedztwie schronisk, kolejnych 38 w promieniu 20 kilometrów. Sprawcy to z reguły osoby w wieku 20-25 lat, w chwili popełnienia przestępstwa tylko rzadko były pod wpływem alkoholu. Jedna trzecia podejrzanych podpadła już wcześniej policji – chociażby ze względu na podżeganie mas. Zgodnie z dokumentem BKA 31 procent podejrzanych należy przypisać do środowisk skrajnie prawicowych.

Deutschland Brand in Flüchtlingsunterkunft in Flensburg

Nie wszystkie podpalane schroniska dla azylantów są niezamieszkałe, tak jak to we Flensburgu - cel zamachu w połowie października

Minister spraw wewnętrznych de Maizière ostrzega też przez „niebezpieczną radykalizacją” części społeczeństwa. „Wśród organizatorów Pegidy panuje nienawiść i podburzanie. Są między nimi niebezpieczni, skrajnie prawicowi ekstremiści”, stwierdził szef MSW na łamach dziennika „Passauer Neuen Presse”. „Musimy temu przeciwdziałać w zdecydowany sposób, dopuszczalne granice zostają tu bowiem przekraczane nie tylko w słowach”, dodał de Maizière.

Skrajnie prawicowa „nienawiść i nagonka“ winne są, zdaniem chadeckiego polityka, odpowiedzialne za wzrost przemocy wobec uchodźców i polityków opowiadających się za liberalną polityką azylową. Zamachy na schroniska dla uchodźców nazwał „wstydem i hańbą dla całego kraju”. Thomas de Maizière uważa, że jeszcze nie można mówić o skrajnie prawicowym terroryzmie, „takie niebezpieczeństwo jednak istnieje i trzymamy rękę na pulsie”.

Bariery mentalne znikają

Krajowe służby specjalne już we wrześniu ostrzegały przed niebezpieczeństwem skrajnie prawicowego terroryzmu. „Nie możemy wykluczyć, że w panującej obecnie atmosferze tworzą się grupy gotowe do przeprowadzania zamachów o podłożu skrajnie prawicowym”, powiedział na łamach tygodnika „Stern” szef Urzędu Ochrony Konstytucji (AfV) Hans-Georg Maassen. Rosnąca liczba ataków na schroniska dla azylantów wyraźnie pokazuje, że „dalej znikają bariery mentalne powstrzymujące użycie siły”.

Odpowiedzialnością za taki rozwój Maassen obarcza skrajnie prawicowe partie, takie jak NPD czy „Die Rechte“ (Prawica). „Prowadzona przez nie nagonka sprawia, że ponoszą one współodpowiedzialność, jeżeli niektórzy posuwają się do przemocy”, stwierdził szef AfV. Według niego istnieje związek między liczbą ataków na schroniska dla azylantów a stopniem zorganizowania się NPD.

(afp, dpa, epd, rtr) / Elżbieta Stasik