1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Najpierw Ateny, potem Bundestag. Wynik niepewny

Niemiecki parlament ma zebrać się na nadzwyczajne posiedzenie w najbliższy piątek (17.07.15). Z wypowiedzi liderów politycznych trudno wywnioskować, czy w głosowaniu dalsza pomoc dla Grecji uzyska większość.

Przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert poinformował o nadzwyczajnym posiedzeniu. Ma się ono odbyć w najbliższy piątek (17.07.15) po środowych (15.07.2015) uchwałach parlamentu w Atenach. Przewodniczący Bundestagu chyba przeczuwał, że niemieckich posłów czeka latem tego roku jeszcze ważne posiedzenie. Przed przerwą letnią radził wszystkim posłom, żeby „nie wypływali za daleko” a podróże zagraniczne przesunęli na inne terminy – z powodu Grecji.

Symbolbild Porträt Norbert Lammert zu Namibia Herero

Lammert: "Tylko proszę nie wypływać za daleko"

Przewodniczący SPD, wicekanclerz i minister gospodarki Sigmar Gabriel jest pewny uzyskania poparcia w Bundestagu i w innych parlamentach państw eurogrupy dla porozumienia ws. nowego programu kredytowego dla Grecji. „To dobre porozumienie”, zaznaczył.

Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steimeier też w tym duchu wyraził się o wynikach 17-godzinnego maratonu negocjacyjnego eurogrupy. „Europa dowiodła, że potrafi okazać solidarność”. Steimeier zaznaczył też, że „bez współpracy niemiecko-francuskiej osiągnięcie kompromisu nie byłoby możliwe”.

Przewodniczący klubu poselskiego socjaldemokratów w Bundestagu Thomas Oppermann wezwał greckich parlamentarzystów, aby szybko wyrazili zgodę na pierwsze reformy. – Jeżeli tak się stanie, jestem pewny, że w Bundestagu podjęcie negocjacji ws. nowego programu pomocy dla Grecji otrzyma większość.

Deutschland Bundesparteitag der Linken in Bielefeld

Wagenknecht: "Z berlińska trojką Europa nie ma przyszłości"

Kluby ugrupowań politycznych zasiadających w Bundestagu mają się spotkać już w czwartek na obradach ws. nowego pakietu pożyczkowego dla Grecji. Poinformował o tym sekretarz generalny CDU Peter Tauber. Ocenia się, że Lammert wyznaczając piątek na nadzwyczajne posiedzenie, chciał, żeby posłowie mieli czas, by zasięgnąć informacji o szczegółach porozumienia eurogrupy. Na nadzwyczajnym posiedzeniu oczekuje się, że udzielą rządowi Angeli Merkel mandatu na podjęcie negocjacji ws. kolejnego pakietu pomocowego dla Grecji.

Większość nie jest pewna

Z wypowiedzi liderów partii Lewica po zakończeniu maratonu negocjacyjnego w Brukseli już teraz można wywnioskować, że ich klub poselski w Bundestagu będzie głosował przeciwko trzeciemu programowi pożyczkowemu dla Grecji.

Lider partii Bernd Riexinger w ostrym tonie skrytykował w poniedziałek wynik szczytu eurogrupy mówiąc o „dręczeniu” Grecji. O niemieckim ministrze finansów Riexinger napisał na twitterze: „Schäuble szantażuje Grecję“.

W podobnie negatywnym tonie sformułowano notatkę prasową Lewicy z opiniami Sahry Wagenknecht: Osiągnięte „porozumienie” niszczy Europę, uważa współprzewodnicząca partii. „Z Angelą Merkel, Wolfgangiem Schäuble i Siegmarem Gabrielem, czyli z berlińska trojką Europa nie ma przyszłości”.

Wagenknecht wskazuje, że „pakiety pomocowe” służą jedynie „spłatom starych długów” i „zaostrzą upadek gospodarki i zubożenie społeczeństwa” w Grecji. To wszystko jest, w jej opinii, kolejną, „nieodpowiedzialną próbą” odwleczenia bankructwa. Lewica jest zwolennikiem redukcji greckiego długu i wyższego opodatkowania oligarchów.

Opór w szeregach chadecji

Kanclerz Merkel nie może być pewna większości w klubie poselskim bloku partii chadeckich CDU/CSU. Bawarska CSU odwołała konwencję w bawarskim klasztorze Banz i zwołała dwa posiedzenia w Berlinie – we wtorek i w najbliższą środę (14./15. 07.15). Bawarscy chadecy mają szczególnie niechętny stosunek do dalszego wspierania finansowego Grecji.

Potrzeby finansowe Grecji wynoszą 82-86 mld euro. Redukcja greckiego długu ma w Niemczech dużo przeciwników.

Tymczasem kanał informacyjny n-tv przeprowadził sondaż wśród swoich widzów zadając im pytanie: Czy Niemcy są zbyt surowi wobec Grecji? 90% twierdzi, że "nie" i tylko 10%, że "tak".

reuters, dpa / Barbara Cöllen