Misie Haribo i Lindta przed Trybunałem | Gospodarka | DW | 28.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Misie Haribo i Lindta przed Trybunałem

Spór trwa od kilku lat. Chodzi o dwa misie. Jeden z nich to wyrób znanego niemieckiego producenta żelek Haribo, drugi to jego czekoladowy bliźniak. Spór o misie rozstrzygnie teraz Federalny Trybunał Sprawiedliwości.

Żelkowy miś liczy zaledwie dwa centymetry i waży może kilka gramów. W porównaniu z nim czekoladowy bliźniak firmy Lindt opakowany w złotą folię to gigant o wadze 300 g. Nie przeszkadza to jednak Haribo producentowi żelek uważać, że olbrzym do złudzenia przypomina „złotego misia” produkowanego od dziesięcioleci w Bonn. Obawia się, że klienci pomylą podczas zakupów małego gumisia z czekoladowym gigantem. Spór ze szwajcarskim producentem czekolady Lindt toczy się od 2012 roku.

- „Złoty miś” to znana marka – mówi Axel Rinkler, prawnik bońskiego producenta żelek. Marka ta musiałaby być szczególnie chroniona przed podróbką. Argumentuje, że wg jednej z ankiet 95 proc. respondentów znało „złotego misia”. Zdaniem prawnika producent czekolady Lindt narusza swoim wyrobem prawa marki Haribo.

Różne produkty

Szwajcarski producent jest jednak innego zdania. – Żelkowy misiek i miś czekoladowy to różne produkty – twierdzi Reiner Hall, prawnik wytwórcy czekolady. Produkt nosi nawet inną nazwę. Poza tym czekoladowy miś doskonale pasuje do serii wyrobów firmy Lindt, która słynie już ze „złotego zajączka”.

Sądy na razie nie rozstrzygnęły sporu. Sąd pierwszej instancji przyznał w 2012 roku rację producentowi żelek. Po apelacji w 2014 roku Wyższy Sąd Krajowy orzekł jednak inaczej, nie widząc związku między misiami.

Marka a produkt

Teraz misie powędrowały do najwyższej instancji. Spór ma rozstrzygnąć Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe. W przypadku żelkowego miśka Haribo chroniona jest jedynie nazwa marki „złoty miś”. Sędziowie Trybunału będą musieli zdecydować, czy trójwymiarowy produkt może naruszyć prawa do „słownej” marki. Odpowiedź na to pytanie zadecyduje o tym, czy na sklepowej półce ze słodyczami będzie mógł stać w ogóle jakiś inny złoty miś. Dla misia firmy Lindt wyrok może okazać się zabójczy. Ale na razie miśki są wciąż sąsiadami w dziale słodyczy.

dpa / Katarzyna Domagała

Redakcja poleca