1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Merkel o swoim kursie w polityce migracyjnej: „Damy radę”

Zapewnieniem „damy radę” Angela Merkel przekonywała na zjeździe CDU swoich krytyków. „Mogę to powiedzieć, gdyż dokonywanie wielkich rzeczy należy do niemieckiej tożsamości”, powiedziała kanclerz RFN.

Przewodnicząca niemieckich chadeków i kanclerz Niemiec chwaliła na zjeździe CDU wypracowany przez zarząd partii kompromis, zgodnie z którym CDU nie zamierza wyznaczać górnego limitu przyjmowanych w Niemczech uchodźców. - Jednakże chcemy i będziemy wyraźnie ograniczać liczbę uchodźców - powiedziała Angela Merkel w bojowym przemówieniu nawiązując do opracowanego na zjazd dokumentu ws. polityki wobec uchodźców. W tym kontekście kanclerz potwierdziła swoje uprzednie zapewnienie: „Damy radę”, krytykowane w związku z jej przyzwoleniem we wrześniu br. na czasowo niekontrolowaną imigrację. Szefowa CDU podkreślała, że pomimo napływu setek tysięcy uchodźców, Niemcy nie mogą zamknąć swoich granic. „Odgradzanie się w XXI w. nie jest rozsądną opcją”. Niemcy muszą pozostać krajem otwartym na świat i różnorodność, mówiła Merkel. Chwaliła też, że jeszcze nigdy nie było w Niemczech takiej gotowości do niesienia pomocy. - To obywatelskie zaangażowanie jest najlepszą i najbardziej przekonywującą odpowiedzią dla tych wszystkich, którzy z nienawiścią w sercach chcą stworzyć atmosferę nagonki na cudzoziemców. Oni nie mają szansy w naszym kraju - zaznaczyła kanclerz.

Blisko tysiąc znajdujących się na sali delegatów na zjazd uhonorowało to emocjonalne i merytoryczne wystąpienie swojej szefowej euforycznym aplauzem.

To jest historyczny test dla Europy

„Mamy do czynienia z największym ruchem uchodźczym od czasu II wojny światowej”, zaznaczyła w swoim wystąpieniu szefowa CDU. To jest „historyczny test dla Europy wiążący wszystkich partnerów”, mówiła kanclerz. Jest jednak przekonana, że Europa podoła tej próbie, tak jak robiła to dotąd, choć czasami z wielkim trudem.

Dlatego zdaniem Merkel, „warto jest zawalczyć o wspólne stanowisko w europejskich przedsięwzięciach”. Konieczna jest też solidarność w UE i bliska współpraca z krajami pochodzenia migrantów i krajami tranzytowymi, chociaż nie jest to zawsze łatwe. Merkel wskazała, że celem jest wspólny europejski system azylowy z jednolitymi standardami potrzebnymi do systematycznego zwalczania nadużyć. A ponieważ akcent jest położony na pomocy humanitarnej, konsekwentnie trzeba wydalać osoby, które otrzymały odmowę udzielenia azylu.

Kluczowa rola Turcji

Kanclerz przyznała w swoim wystąpieniu, że Europa nie znalazła jeszcze skutecznej metody zwalczania przemytników ludzi i zabezpieczenia granic zewnętrznych UE. Kluczową rolę ma w tych staraniach odegrać Turcja. Dlatego, wspólnie z rządem w Ankarze państwa członkowskie UE muszą ukrócić przestępcze handel ludźmi i przemyt ludzi, mówiła Merkel do delegatów zjazdu CDU. Wskazała, że na poziomie międzynarodowym należy zwalczać powody migracji, jak i zapewnić godne warunku życia ludziom w przejściowych obozach w regionach ich pochodzenia. Kanclerz Niemiec nazwała sytuację organizacji humanitarnych takich jak UNHCR, które mają puste kasy, jako „nie do zaakceptowania” i zapowiedziała konferencję darczyńców w tej sprawie.

Multikulti jest kłamstwem

Głównym zadaniem Niemiec wobec uchodźców jest zapewnienie im opieki i pomocy w integracji w społeczeństwie i na rynku pracy, powiedziała Merkel. Ale uchodźcy muszą też ze swej strony coś zrobić na rzecz tej integracji. „Nasze prawo stoi ponad kodeksem honorowym oraz regułami plemienia czy rodziny”, powiedziała szefowa chadecji. Niemieckie ustawy, wartości i tradycje muszą być respektowane w życiu codziennym w Niemczech, także konieczne jest opanowanie języka niemieckiego. Leży to także w interesie uchodźców, gdyż nikt nie opuszcza lekkomyślnie swojej ojczyzny, powiedziała kanclerz. Społeczeństwo mulikulti jest "życiowym kłamstwem", ostrzegła Merkel.

Kanclerz nawiązała też do sceptycyzmu i wątpliwości związanych z przybyciem do Niemiec tak wielu migrantów. Za nimi kryje się też niepewność wobec zmian, jakie mogą zajść w życiu w Niemczech. Angela Merkel zwróciła uwagę, że w zmianach tych należy się też dopatrywać szansy.

dpa, rtr, afp, epd, phoenix / Barbara Cöllen