1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

MEADS zamiast Patriot. Nowy system obrony powietrznej dla Niemiec

Niemiecki resort obrony planuje zakup nowego systemu obrony powietrznej MEADS. To kosztowna i ryzykowna inwestycja.

Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowuje się do zakupu nowego systemu obrony przeciwlotniczej MEADS, podaje dziennik "Sueddeutsche Zeitung" ("SZ"). MEADS (Medium Extended Air Defense System) produkowany jest przez firmę MBDA w kooperacji z amerykańskim koncernem zbrojeniowym Lockheed Martin. Nowa tarcza miałaby zastąpić dotychczasowy system obrony powietrznej Patriot. Tym samym decyzja Berlina byłaby porażką dla producenta obecnego systemu - firmy Raytheon, która zaoferowała unowocześniony model swoich rakiet, pisze "SZ".

Dziennik zaznacza, że to jedna z głównych decyzji politycznych obecnego rządu i jedna z "najdroższych inwestycji zbrojeniowych" najbliższej dekady. Umowa, która ma opiewać na 4 mld euro, to również pierwsza niezależna decyzja inwestycyjna minister obrony Ursuli von der Leyen (CDU).

Deutschland Verteidigungsministerin Ursula von der Leyen

Zamówienie MEADS ma być pierwszą ważną decyzją inwestycyjną Ursuli von der Leyen

Patriot do lamusa

MEADS ma długą historię. W jego rozwoju uczestniczyły Stany Zjednoczone, Niemcy i Włochy. Już 10 lat temu Bundestag wyraził zgodę na udział Niemiec w tym przedsięwzięciu. Stany Zjednoczone zrezygnowały jednak później z zakupu rakiet MEADS dla swojej armii. Jeszcze w 2011 roku niemiecki MON poinformował, że w najbliższym czasie nie zamierza korzystać z tego systemu. Do tej pory Niemcy zainwestowały już jednak w rozwój MEADS około miliarda euro.

O zamówienie Bundeswehry ubiegały się konkurujące ze sobą MBDA/Lockheed Martin oraz firma Raytheon. Ta ostatnia zaznaczała, że system Patriot już działa, a jego unowocześnienie będzie tańsze i szybsze. MEADS z kolei punktuje zastosowaniem radaru pracującego w promieniu 350 stopni i zdolnością do zwalczania co najmniej dwóch obiektów naraz.

Miejsca pracy i ryzyko

Jednym z powodów wybrania systemu MEADS miały być miejsca pracy, donosi "SZ". Bawarskie zakłady MBDA zatrudniają ok. 1300 osób.

Dziennik zaznacza, że ryzyko zamówienia jest wysokie. Jeśli firmie nie uda się w przewidzianym czasie uruchomić seryjnej produkcji rakiet lub koszty przedsięwzięcia znacznie wzrosną, von der Leyen poniesie "polityczną odpowiedzialność". Zamówienie ma być obwarowane surowymi warunkami.

Niemiecki MON nie potwierdził na razie doniesień monachijskiej gazety, ale też nie zaprzeczył im. - Decyzja zapadnie pod koniec drugiego kwartału br. - tłumaczył rzecznik MON-u. Zaznaczył, że ministerstwo prowadzi jeszcze rozmowy ze wszystkimi ubiegającymi się o zlecenie producentami.

dpa, afp, rtr / Katarzyna Domagała