Martin Schulz. „Co jest dla mnie ważne” – credo w formie książki | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 16.06.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Martin Schulz. „Co jest dla mnie ważne” – credo w formie książki

Otwarcie, szczerze i trzeźwo szef SPD i kandydat na kanclerza Martin Schulz przedstawia swoje poglądy. Jego książka to bardziej credo niż program polityczny.

Przewodniczący SPD i kandydat na kanclerza Martin Schulz od ponad 30 lat pisze pamiętnik. Co roku zapisuje jeden brulion, dzień po dniu, zawsze jedną stronę – przyznaje w swojej książce „Co jest dla mnie ważne”. Najpierw pomyślał, co za zwariowany pomysł, żeby w roku wyborów i kampanii wyborczej pisać książkę. Ale potem przyszło mu na myśl, że właśnie teraz powinien poświęcić czas na refleksję o tym, co przeżył, co go porusza i co go martwi.

To podejście świadczy o szczerości i osobistym zaangażowaniu, także politycznym. Martin Schulz wyjaśnia sam, kim jest kandydat socjaldemokratów na kanclerza, opowiada o swoim życiu, swoich przeżyciach i rozmowach.

Buchcover Martin Schulz - Was mir wichtig ist (rowohlt Berlin)

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa rowohlt Berlin i kosztuje 16 euro

Kandydat z krwi i kości

Wiele w tej książce mowy o trójkącie trzech krajów: między Niemcami, Belgią i Holandią, o rodzinnym Wuerselen koło Akwizgranu. Stamtąd pochodzi Martin Schulz, tam dorastał, przeżywał wzloty i upadki np. popadając w alkoholizm, tam kopał piłkę, wstąpił do młodzieżówki SPD, tam zaczęła się jego zawodowa i polityczna kariera, najpierw księgarza, potem burmistrza.

– Przede wszystkim moja rodzina, moi sąsiedzi i przyjaciele dają mi twardy grunt pod nogami. Nie jestem dla nich żadnym ‘panem przewodniczącym' czy ‘kandydatem' tylko po prostu Martinem.

Tak autentyczne jak to wyznanie, są historie ujęte na 188 stronach książki, która dziś ukazała się na niemieckim rynku księgarskim. Nie zawiera ona żadnych sensacji czy niespodziewanych poglądów.

Wuerselen jest jak soczewka, w której skupia się cała biografia Martina Schulza. Jego idee i polityczne poglądy związane są z tym małym miasteczkiem w Nadrenii Płn.-Westfalii i ze wszystkim, co Martin Schulz i jego rodzina tu przeżyły. To łączy go z Sigmarem Gabrielem, jego poprzednikiem na stanowisku przewodniczącego SPD. Wuerselen Sigmara Gabriela to Goslar, małe miasto w Harzu. Dla obydwu polityków ich rodzinne miasta to oś ich działań i grunt, na którym twardo stoją w intensywnym politycznym życiu.

Deutschland Wahlkampf SPD Schleswig-Holstein (picture-alliance/dpa/K. Nietfeld)

Team SPD w czasie walki wyborczej w Szlezwiku-Holsztynie

Europa jako projekt „Nigdy więcej!”

Cały rozdział Martin Schulz poświęca swoim rodzicom, którzy pobrali się w kwietniu 1940, na krótko przed tym, jak ojciec Albert Schulz został powołany do służby w Wehrmachcie. Ojciec chciał zapewnić rodzinie egzystencjalne bezpieczeństwo. Na wypadek, gdyby nie wrócił z frontu, pewne było chociaż, że jego żona dostawałaby wdowią rentę. Rodzice Schulza przeżyli wojnę. Straszne przeżycia okresu wojennego rzucały jednak cień na całe ich życie, aż do ostatnich chwil – pisze Schulz, przyznając, że już wtedy myślał jak rodzice: „Nigdy więcej!”. Stąd wzięła się jego pro-europejska postawa, której ukoronowaniem było przewodniczenie Parlamentowi Europejskiemu. Dla niego, który wzrastał w bezpośrednim sąsiedztwie Holandii i Belgii, odpowiedzią na katastrofę cywilizacyjną obydwu wojen światowych była Unia Europejska, która – jak zaznacza – była, jest i pozostanie w pierwszym rzędzie wspólnym dziełem zjednoczenia na rzecz pokoju.

Europa oznacza dla niego międzynarodową odpowiedzialność, rozumianą także „jako dobrze pojęty własny interes i obronę naszych wartości”. Na czym ona polega, wyraźnie widać w tej książce: sprawiedliwość, szanse edukacji dla wszystkich, równe płace dla mężczyzn i kobiet, walka z ultranacjonalizmem.

Deutschland Wahlkampf SPD Martin Schulz in Eckernförde (picture-alliance/dpa/C. Rehder)

Kandydat z krwi i kości. Degustacja wędzonych kilońskich szprotek w Eckernförde

Książka, ale nie program partyjny

Jak Schulz podkreślał w rozmowie z rozgłośnią RBB, ta książka nie jest narzędziem do przemycenia konkretnych, politycznych postulatów w formie programu partii czy programu wyborczego. „Ten będzie i tak dopiero przedstawiony 25 czerwca na konwencie w Dortmundzie” – zaznacza autor.

Czy publikacja książki pomoże Schulzowi w poprawieniu notowań SPD w sondażach przedwyborczych? Raczej nie. Po okresowej „gorączce Schulza” partia ta znowu ma notowania na poziomie 24 proc., daleko w tyle za CDU. Schulz pisze: „Tylko kilka krajów jest tak wolnych, demokratycznych, bogatych i socjalnie zabezpieczonych jak Niemcy”. Tylko, że większość Niemców przypisuje to nie socjaldemokratom, a kanclerz Angeli Merkel…

Volker Witting, Berlin / Małgorzata Matzke

 

Redakcja poleca