1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

"Mamy umowę o współpracy policji wykraczającą poza standardy UE" [WYWIAD]

Umowa o współpracy polskiej i niemieckiej policji, jaka weszła w życie 9.07.2015, daje policjantom jeszcze więcej uprawnień w transgranicznym ściganiu przestępców.

9 lipca b.r. weszło w życie porozumienie w sprawie współpracy niemieckiej i polskiej policji. Dość wiele uwagi poświęcono temu wydarzeniu w niemieckich mediach. Regionalne gazety z przygranicznych landów na swoich serwisach internetowych, że dzięki nowym przepisom policjanci nie muszą już przerywać pościgu na polsko- niemieckiej granicy. Tymczasem takie uprawnienia policja uzyskała już w roku 2007 roku, kiedy Polska weszła do strefy Schengen.

Jaki jest stan faktyczny, wyjaśnia w rozmowie z Deutsche Welle mł. insp. Robert Barański, radca Zespołu Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, były oficer łącznikowy Ambasady RP w Berlinie.

Jak regulowane były dotychczas pościgi transgraniczne?

Od momentu wejścia Polski do strefy Schengen obowiązuje Układ z Schengen, w myśl którego pościgi transgraniczne są dozwolone. Reguluje to artykuł 41 Konwencji. Polska podpisała najszerszą z możliwych umowę z Schengen, która obejmuje zarówno najbardziej błahe występki jak i zabójstwa. Nowa umowa, ujednolica i scala wszystkie przepisy. Istniała potrzeba uporządkowania tych przepisów, aby stanowiły jedną całość. Sprecyzowaliśmy również, jakiego typu przestępstw dotyczą pościgi transgraniczne.

Polizeiabkommen mit Polen

Policjanci otrzymali większe uprawnienia po obu stronach granicy

O jakie przestępstwa chodzi, co do których panowało takie mylne przekonanie?

Chodzi przede wszystkim, o tzw. gorące pościgi, czyli o takie, kiedy policjantowi nie wolno stracić przestępcy z oczu.

Czy niemieccy policjanci mogą używać broni na terytorium Polski, kiedy wymaga tego sytuacja?

Zanim nowa umowa weszła w życie policjant mógł użyć broni, ale przepis był tak niefortunnie sformowany, że funkcjonariusz mógł użyć broni do obrony własnego życia. Nie mógł tego zrobić w obronie życia swojego polskiego kolegi, z którym w tym momencie patrolował dany obszar. Nie mógł również użyć broni w obronie życia zakładników. Teraz jest to możliwe.

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maziere powiedział, że jednym z powodów zawarcia umowy było zacieśnienie współpracy dt. zwalczania przestępczości zaznaczając, że umowa „wykracza poza europejskie standardy”. O jakie standardy chodzi?

Umowa reguluje również aktywności organów ścigania znajdujące się w obrębie tzw. sfery działań niejawnych. Działania policyjne undercover, w których policjanci zajmują się rozpracowywaniem jakiejś grupy przestępczej, muszą być zgodne z przepisami.

Czyli kiedy polska policja prowadząca śledztwo w sprawie handlu żywym towarem w Niemczech wysyła swojego agenta, taka umowa precyzuj, jak postępować w takich sytuacjach…

Tak. Do tej pory żadne przepisy międzynarodowe tego ściśle nie regulowały. Do momentu opracowania tej umowy, opieraliśmy się zwykle na niemieckich lub polskich wewnętrznych rozporządzeniach. A należy pamiętać, że działania operacyjne tego typu zwykle kończą się drogą sądową i istniała wielka potrzeba, żeby udoskonalić przepisy dotyczące właśnie takich sytuacji, jak np. ochrona świadków koronnych. To jest absolutna nowość, która rzeczywiście wykracza poza standardy europejskie.

Czy w ostatnich latach zanotowano rzeczywiście wzrost przestępczości na terenach przygranicznych? Jakie przestępstwa są najczęściej popełniane?

Są to zwykle przestępstwa przeciwko mieniu, ale największym problemem pozostaje przestępczość narkotykowa. Niemcy są często krajem tranzytowym w przerzucie narkotyków do Polski. Dopalacze często trafiają do Polski z Chin przez Hamburg. Ta umowa pozwala również intensywnie współpracować z policją niemiecką i niemieckimi służbami celnymi. Brak jednolitych przepisów utrudniał i komplikował współpracę.

W Świecku działa Polsko-Niemieckie Centrum Współpracy Służb Granicznych, Policyjnych i Celnych. Na jakiej zasadzie działa takie centrum?

Centrum policyjne w Świecku zajmuje się wspieraniem i koordynacją wszystkich działań operacyjnych. Przed wejściem Polski do strefy Schengen, sprawcy przestępstw byli zatrzymywani na granicy. Teraz takie kontrole odbywają się bardziej w głębi kraju. Kiedy trzeba sprawdzić, czy zatrzymany jest poszukiwany przez niemieckie czy polskie organa ścigania, kontaktujemy się z centrum w Świecku. Chociaż istnieje europejska baza danych przestępców, lepsze informacje posiadają systemy krajowe. Dzięki takiemu centrum dostęp do lokalnej bazy danych jest szybszy i cała machina ścigania przestępców działa szybciej.

Czy ta umowa wprowadza też jakieś nowe uprawnienia?

Ta umowa normuje pracę policji. Dotyczy to dwóch sytuacji: pierwsza to pościg transgraniczny, a druga odnosi się do samodzielnych działań policjantów. Jeżeli w strefie przygranicznej dojdzie do wypadku, rozbije się cysterna z paliwem i wybuchnie pożar, policjanci z sąsiedniego kraju mogą na podstawie nowych uprawnień wjechać i np. kierować ruchem, wydawać polecenia, trzymać ludzi z daleka od miejsca wypadku. To jest kolejna nowość.

Czy niemiecki policjant może wjechać na terytorium Polski i wypisać mandat?

Nie. Wypisywanie mandatu dotyczy czynności władczych, które nie mogą być realizowane na terytorium drugiego kraju. Podobnie jedyną formą zatrzymania, do której są upoważnieni to tzw. zatrzymanie obywatelskie. Ewentualnie mogą zakuć w kajdanki, ale właściwe działania procesowe związane zatrzymanie i aresztowaniem sprawcy przestępstwa może przeprowadzić tylko ich polski kolega. Takie same uprawnienia dotyczą polskich policjantów na terytorium Niemiec.

Rozmawiała Małgosia Krakowska