1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Małe zainteresowanie polskim dramatem wojennym „Miasto 44“

Wyemitowany w niedzielę (02.08.15) w telewizji publicznej ZDF film Jana Komasy „Miasto 44” miał małą oglądalność i nie wytrzymał konkurencji z brytyjskim kryminałem w pierwszym programie publicznym.

Dotychczas żadne z poniedziałkowych (3.08.15) wydań niemieckich gazet nie zamieściło omówienia niedzielnej premiery w telewizji publicznej ZDF filmu Jana Komasy „Miasto 44”, pod niemieckim tytułem „Warschau ´44” . Recenzje obrazu ukazały się w najważniejszych opiniotwórczych dziennikach Niemiec przed emisją filmu.

Niemieckie serwisy internetowe o branży medialnej informują dzisiaj natomiast o oglądalności polskiego dramatu wojennego o Powstaniu Warszawskim. Serwice dwdl.de (Medienmagazin) pisze w artykule pt. „Małe zainteresowanie dramatem wojennym ‘Miasto 44'”, że ta „jakby polska odpowiedź na trylogię” nasze „Nasze matki, nasi ojcowie” zainteresowała nie więcej niż nieco ponad milion widzów – 1,06 mln.

„Z punktu widzenia oglądalności, dramat wojenny o grupie młodych Polaków, którzy w Powstaniu Warszawskim walczą przeciwko niemieckiemu okupantowi, nie był jednak w stanie konkurować z sukcesem niemieckiej produkcji, która w ub. roku zdobyła międzynarodową nagrodę telewizyjną Emmy Award”. Film ‘Miasto 44' nie podołał także konkurencji brytyjskiego serialu kryminalnego emitowanego w dwóch odcinkach w pierwszym programie publicznym ARD w tym samym czasie, co film Komasy, pisze serwis .

Poprzedzający emisję filmu „Miasto 44” magazyn informacyjny „heute-journal” oglądało natomiast 3,3 mln widzów. Film został zapowiedziany przez prezenterów i pokazano nawet jego fragmenty, zachęcając do oglądania.

Także dokumentacja o Powstaniu Warszawskim, którą wyświetlono po filmie „Miasto 44” w ramach popularnego programu historycznego „ZDF-History”, miała dość niską oglądalność – jedynie 710 tys. widzów.

Serwis internetowy o branży medialnej media.de tłumaczy niską oglądalność filmu Komasy większym zainteresowaniem niemieckich widzów rozrywką w niedzielny wieczór.

opr. Barbara Cöllen