1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Lufthansa nie wie, jak ma zapłacić za samoloty

Lufthansa w następnej dekadzie będzie musiała płacić ok. 2 mld euro rocznie za zamówione samoloty. Nie wie tylko, skąd wziąć te pieniądze.

Lufthansa Streik

Nowoczesna flota buduje kapitał zaufania do Lufthansy

Największe niemieckie linie lotnicze Lufthansa realizują program ostrych cięć oszczędnościowych w koncernie, którego uboczne skutki - strajki pilotów - już wielokrotnie odczuwali pasażerowie Lufthansy i Germanwings.

Nie dalej jak przed tygodniem zarząd koncernu w alarmującym liście skierowanym do załogi ostrzegał, że bez dodatkowych oszczędności Lufthansa może znaleźć się pod kreską.

Gra w otwarte karty

Jak informuje "Spiegel" obecnie szefowa działu finansowego linii lotniczych Simone Menne wyjawiła szczegóły sytuacji finansowej koncernu. Na skutek dodatkowych obciążeń finansowych z tytułu coraz tańszych biletów lotniczych i rosnących opłat "rokrocznie Lufthansa ponosi straty rzędu 700 mln. Informacje te opublikowano w wewnętrznej gazecie "Lufthanseat".

Konieczne jest więc wygospodarowanie tych pieniędzy gdzieś indziej. Ale nawet, jeżeli to by się powiodło, pisze menadżerka, Lufthansa nie ma na tyle płynnej gotówki, by zapłacić za już zamówione samoloty. W nadchodzącej dekadzie potrzeba będzie na uregulowanie tych zobowiązań ponad 2 mld rocznie.

Utrapienie ze strajkami

Dla zarządu Lufthansy w grę nie wchodzi kupno sprzętu latającego na kredyt. -"Długi pozostaną zawsze długami, także przy niskim oprocentowaniu", tłumaczy Menne, zaznaczając, że kiedyś i tak trzeba będzie te pieniądze oddać.

Wewnątrz koncernu toczy się obecnie kilka rund negocjacyjnych z przedstawicielami strony pracowniczej. Najgłośniej jest wokół sporu ze związkiem zawodowych pilotów Cockpit, który walczy o utrzymanie przywilejów pilotów, którzy nie chcą zgodzić się na podniesienie wieku emerytalnego i gorsze warunki emerytur pomostowych. Ostatni strajk pilotów Germanwings sparaliżował przez dwa dni (12. i 13. lutego) rozkład lotów tej linii w Kolonii i Duesseldorfie. Odwołano 300 lotów.

Porozumienie pomiędzy Lufthansą a związkiem zawodowym personelu serwisowego (UFO) uzyskanie w piątek (13.02) na razie zażegnało na kilka miesięcy groźbę strajku stewardes i stewardów.

afp / Małgorzata Matzke