Kwity z Panamy obciążają Drukarnię Federalną. Co wiedział minister finansów? | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 10.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Kwity z Panamy obciążają Drukarnię Federalną. Co wiedział minister finansów?

W kwitach z Panamy znalazły się m.in. informacje o podejrzanych operacjach Niemieckiej Drukarni Federalnej w Wenezueli. Tygodnik "Der Spiegel" twierdzi, że minister finansów Wolfgang Schäuble nie chciał o tym wiedzieć.

default

Minister finansów RFN Wolfgang Schäuble

Tygodnik "Der Spiegel" informuje, że Niemiecka Drukarnia Federalna utrzymywała w Panamie fasadową firmę Billingsley Global Corporation, wykorzystywaną do prowadzenia podejrzanych operacji w Wenezueli. Jej nazwa pojawia się obok państwowej Niemieckiej Drukarni Federalnej w tzw. kwitach z Panamy.

Rzecznik federalnego ministerstwa finansów oświadczył, że sprawa ta jest przedmiotem "intensywnych badań". Do chwili obecnej nie udało się jednak stwierdzić żadnych nieprawidłowych działań ministerstwa, ani w związku z wcześniejszym zarzutami nt. zaangażowania podległej ministerstwu finansów Drukarni w Wenezueli, ani z tymi, wysuniętymi teraz.

Podobne oświadczenie złożyła rzeczniczka Niemieckiej Drukarni Federalnej. Jak powiedziała, dotychczasowe działania ws. domniemanych poważnych naruszeń prawa przez Drukarnię w Wenezueli nie przyniosły żadnych dowodów, że faktycznie miały one miejsce. Do tego samego wniosku wcześniej doszła prokuratura w Berlinie, która w 2010 roku umorzyła prowadzone przez nią postępowanie przygotowawcze w tej sprawie.

Niechciany kontakt z informatorem

Jak donosi "Der Spiegel", federalny minister finansów Wolfgang Schäuble "przez długie lata" wzdaragał się przed nawiązaniem kontaktu z demaskatorem, który miał być dobrze poinformowany o działalności Drukarni Federalnej w Wenezueli i napisał w związku z tym do niego i sekretarza stanu w jego resorcie, Wernera Gatzera. Żaden z nich nie zareagował na otrzymane pismo.

Ów informator już w roku 2012, a następnie w 2013, zwrócił się do rady nazorczej Niemieckiej Drukarni Federalnej, w której zasiada także Gatzer, z propozycją ujawnienia swojej wiedzy na temat rzekomych, sprzecznych z prawem operacji biznesowych i zwykłych oszustw Drukarni w Ameryce Południowej. W odpowiedzi otrzymał pismo od wynajętego przez Drukarnię adwokata z prośbą, aby więcej nie zgłaszał się z taką ofertą.

Lewica krytykuje ministra finansów

Sahra Wagenknecht DIE LINKE

Sahra Wagenknecht

Przewodnicząca partii Lewica Sahra Wagenknecht wezwała ministra Schäublego, aby jak najszybciej zajął stanowisko w tej sprawie. "To niedopuszczalne, żeby minister finansów, który w tej chwili gromko oświadczył publicznie, że zamierza zwalczać raje podatkowe, już następnego dnia musiał przyznać, że ignorował doniesienia o utrzymywaniu fasadowej firmy przez podległą mu Niemiecką Drukarnię Federalną", oświadczyła szefowa Lewicy.

Jej zdaniem, wszystkie oświadczenia i wypowiedzi federalnego ministra finansów ws. kwitów z Panamy należy uznać w tej sytuacji za "całkowicie niewiarygodne" i pilnie zastanowić się nad powołaniem komisji śledczej Bundestagu.

Schäuble chce powszechnej przejrzystości

Tymczasem, minister Schäuble na łamach "Bild am Sonntag" wystąpił z apelem o wprowadzenie "całkowicie nowej przejrzystości w skali światowej" ws. fasadowych spółek i firm takich jak te, ujawnione w kwitach z Panamy. W opublikowanym na łamach tego dziennika artykule gościnnym zapowiedział, że już w przyszłym tygodniu wystąpi z konkretnymi propozycjami, które przyczynią się do ukrócenia wykorzystywania takich firm w podejrzanych operacjach.

Niemiecki minister zażądał przy tym od rządu Panamy, żeby jak najszybciej wprowadził w życie umowę podatkową z Niemcami. Była ona przedmiotem ciągnących się przez trzy lata żmudnych negocjacji, ale nie została podpisana do tej pory przez Panamę. "Oczekuję, że panamski rząd po ujawnieniu tych kompromitujących praktyk przejdzie do obozu uczciwych", napisał dosłownie Schäuble.

dpa, rtr / Andrzej Pawlak