1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Królowa Szwecji o polityce migracyjnej Merkel: To chrześcijańskie przesłanie

Szwecja i Niemcy dźwigają na swoich barkach główny ciężar kryzysu uchodźczego. Na kilka dni przed swoją wizytą w Niemczech, królowa Szwecji Sylwia publicznie pochwaliła kanclerz Merkel za jej politykę.

Schweden König Carl XVI. Gustav und Königin Silvia von Schweden

Szwedzka para królewska

Na pierwszy rzut oka trudno o bardziej kontrastującą sytuację. Przed pałacem w Sztokholmie, na twardej kostce brukowej, od kilku godzin wyczekuje ponad 100 uchodźców. Niedaleko stąd, za murami pałacu, żyją król Karol XVI Gustaw i królowa Sylwia. Na zewnątrz, pod ich oknami uchodźcy protestują przeciwko zaostrzeniu przepisów azylowych. Chodzi o zmianę ze stałego pozwolenia pobytu na pobyt tymczasowy. Na plakatach widnieje napis „niesprawiedliwe”. W zamku ta atmosfera jest niewyczuwalna. Tu życie biegnie swoim stałym rytmem.

Para królewska i uchodźcy

Achmad martwi się nowymi przepisami. Rok temu przyjechał do Szwecji z Syrii. Nie krytykuje jednak pary królewskiej i Szwedów. Oni są mili. - Problemem są politycy - przyznaje.

Para królewska nie kryje emocji: pomaganie to kwestia serca, przyznaje król Karol XVI Gustaw w rozmowie z Deutsche Welle i innymi dziennikarzami. - Jeżeli ktoś rzeczywiście jest w potrzebie, tak jak uchodźcy, którzy narażają swoje życie uciekając na wszelkie możliwe sposoby, to musimy im pomóc. Wypowiadając te słowa, co chwilę chwyta się za serce i powtarza: - W pierwszej kolejności musimy pomóc. To jest najważniejsze. Dopiero potem można myśleć o integracji.

Kiedy w ubiegłym roku każdego tygodnia do Szwecji docierały tysiące uchodźców, król Karol XVI Gustaw, zaproponował, że otworzy dla nich swoje pałacowe pomieszczenia.

Schweden protestierende Flüchtlinge vor dem Stadtschloss in Stockholm

Protest uchodźców przed zamkiem królewskim w Sztokholmie

Szwecja i Niemcy

Dwa tygodnie przed swoją wizytą w Niemczech szwedzka para królewska zaprosiła do pałacu królewskiego niemieckich dziennikarzy. Znaczna część rozmowy dotyczyła kryzysu uchodźczego. Szwecja przyjęła w ubiegłym roku ponad 160.000 uchodźców. To najwyższy wskaźnik w Europie, jeśli wziąć pod uwagę liczbę przyjmowanych osób w przeliczeniu na mieszkańca.

Prawicowi populiści sprzeciwiają się takiej polityce. To, czym w Niemczech jest AfD (Alternatywa dla Niemiec) stanowią tu Szwedzcy Demokraci.

Wyzwania, które stawia przed Szwecją kryzys uchodźczy są ogromne i również król nie jest w stanie od razu rozwiązać problemów.

Podobnie jak w Niemczech, uchodźcy w Szwecji muszą uzbroić się w cierpliwość zanim przyznane im zostanie prawo do pobytu i do pracy. Achmad czeka już prawie rok. W tym czasie nie wolno mu pracować. Nie pozostaje mu nic innego, jak wyczekiwać przed siedzibą rodziny królewskiej. Na kurs szwedzkiego go nie wysłano. - Szwecja do tej pory była liderem, jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców. Teraz wszystko muszą przemyśleć - przyznaje z rozczarowaniem w głosie.

Królowa Sylwia przypomina, że Szwecja ma długą tradycję imigracyjną. Szwedzi są bardzo pomocni i otwarci, dodaje. Ona też na tym skorzystała, kiedy przeniosła się tu z Niemiec. Zauważa jednak pewną różnicę i spoglądając na swojego małżonka dodaje: - Ja miałam zaproszenie. Poza tym, problemem ma być liczba przybywających do Szwecji osób.

Królowa i kanclerz

Kolumne 24/7 Königin Silvia

Królowa Sylwia w rozmowie z korespondentem DW Gero Schließem

Rozmowa przechodzi na Niemcy i Angelę Merkel. Królowa Sylwia, która zwykle jest ostrożna w ocenach politycznych, staje w obronie kanclerz Niemiec, choć zapewne wie, że słynne słowa Angeli Merkel „damy radę” wywołują w Niemczech sporo kontrowersji. To „chrześcijańskie przesłanie, by pomagać bliźniemu”, podkreśla królowa i wypowiada słowa pełne empatii, niepozbawione jednak politycznego stanowiska:, - Jeśli pani Merkel mówi „damy radę” to trafia to do nas, sprawia, że chętnie pomagamy.

Tak jednoznacznie w obronie kanclerz Merkel nie stanął publicznie w ostatnim czasie nikt. Kanclerz Niemiec zapewne te słowa dodadzą otuchy. Spotkanie obu pań w Berlinie zapowiada się interesująco.

Gero Schließ/ tłum. Magdalena Gwóźdź