Koty i psy też cierpią na demencję | Społeczeństwo | DW | 15.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Koty i psy też cierpią na demencję

Zdezorientowany kot lub pies w znanym sobie od dawna otoczeniu to widok chwytający za serce. To także oznaka, że coś jest nie tak. Być może chodzi o zwierzęcą demencję.

Jednym z symptomów zwierzęcej demencji jest zaburzenie rytmu snu

Jednym z symptomów zwierzęcej demencji jest zaburzenie rytmu snu

Demencja to choroba, która dotyczy nie tylko ludzi. Starość może się okazać w ten sposób okrutna także dla naszych zwierząt domowych.

Dbając o stare zwierzęta, darujemy im kolejne godnie przeżyte lata. Trzeba pamiętać o odpowiedniej diecie, opiece medycznej i odpowiedzialnym ich traktowaniu. Mimo to jednak zdarza się, że pupil zapadnie na chorobę, której nie dało się uniknąć. Trzeba więc bacznie obserwować, czy nie pojawiają się niezauważone dotychczas zachowania lub inne niepokojące symptomy.

Chore na demencję zwierzę potrzebuje stabilnego i spokojniego otoczenia

Chore na demencję zwierzę potrzebuje stabilnego i spokojniego otoczenia

W przypadku demencji mogą to być na początku nieznaczne zmiany w zachowaniu, niepokój, konsternacja, zagubienie, brak zwykłej reakcji w określonych sytuacjach. Mogą to być także zmiany w rytmie snu, w codziennej aktywności, w rozpoznawaniu innych ludzi, zwierząt i miejsc. Może to być apatia lub przeciwnie - pobudzenie i niezwykły upór w dążeniu do czegoś. Symptomem demencji jest także spadek apetytu. Gdy takie objawy się pojawiają często lub się nasilają, należy niezwłocznie udać się do weterynarza.

Diagnoza nie jest łatwa. Trzeba bowiem odróżnić zwykłe objawy starzenia od symptomów choroby. Lekarz jest w stanie to zrobić, ale dopiero po przeprowadzeniu dokładnego wywiadu medycznego z właścicielem zwierzęcia. Demencja wprawdzie - podobnie jak u ludzi - nie jest uleczalna, ale można spowolnić jej rozwój lub złagodzić jej przebieg, stosując odpowiednie ćwiczenia i środki farmakologiczne, w tym witaminę B. O tym, czy są skuteczne, zdecyduje weterynarz po mniej więcej miesiącu od rozpoczęcia leczenia.

Duży wkład w terapię mogą mieć sami opiekunowie zwierzęcia. Trzeba wówczas oszczędzać mu sytuacji stresowych, wyrywania ze znanego mu środowiska i przenoszenia w obce miejsca. Niewątpliwie potrzebna wiele czułości i cierpliwości. Ale przecież kochający nas całym psim lub kocim sercem podopieczni zasługują na taką troskę. Miłości, mimo demencji, nie da się bowiem zapomnieć.

tasso.net, dpa / Dagmara Jakubczak