Korpus Solidarności. Unia Europejska werbuje ochotników | Społeczeństwo | DW | 09.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Korpus Solidarności. Unia Europejska werbuje ochotników

Młodzi, dorośli ludzie bez pracy mają szansę znalezienia zajęcia przez „Korpus Solidarności” oferujący zajęcie wolontariuszom z Unii Europejskiej.

Europäische Freiwillige T-Shirt (DW/B. Riegert)

Komisarz Georgiewa i Thyssen na prezentacji nowej inicjatywy UE w Brukseli

 – Przez 10 miesięcy za darmo żyłem w Maladze. To super sprawa, było fajnie – opowiada z entuzjazmem Vincent Somers z Belgii. Oczywiście trzeba było pracować, dodaje 28-letni  student filmówki, który opiekował się w hiszpańskiej Maladze szkolną młodzieżą jako europejski wolontariusz. – To było super doświadczenie, które każdemu mogę polecić z czystym sercem – opowiada na imprezie inaugurującej nową inicjatywę wymiany młodzieży, wspieraną przez Komisję Europejską.

Europäischer Freiwilligendienst -Vincent Somers (DW/B. Riegert)

Vincent Somers jest zadowolony z pobytu i pracy w Maladze

Na przekór populizmowi i kryzysom

Obok „Europejskiej Służby Wolontariackiej”, istniejącej już od 20 lat, w ramach której Vincent pojechał do Hiszpanii, obecnie powołana została do życia nowa inicjatywa: „Europejski Korpus Solidarności”, będący ofertą dla młodych obywateli UE w wieku od 18 do 30 lat. Kto nie znalazł miejsca nauki zawodu albo po studiach nie dostał pracy, może zgłosić się do odpowiedniej placówki Unii Europejskiej i skorzystać z jej pośrednictwa. Komisarz Unii Europejskiej ds. budżetowych, Kristalina Georgiewa, jest zachwycona pomysłem tej formy międzynarodowej wymiany młodzieży, która wypełni lukę między kształceniem zawodowym a podjęciem pracy.

– Akurat w czasach szerzącego się populizmu i kryzysów jest szczególnie ważne, żeby było więcej możliwości poznania się i wymiany – podkreśla bułgarska polityk w rozmowie z DW. Rozdaje koszulki i czapeczki i pozuje do słit foci z młodymi ludźmi, zaproszonymi także na spotkanie z dziennikarzami.

W przekonaniu KE „Europejski Korpus Solidarności” to wkład Brukseli w obniżenie bezrobocia wśród młodzieży, szczególnie w Europie Południowej.

"Akcjonizm szefa KE"

Szef KE Jean-Claude Juncker, przejmując swój urząd przed 2,5 laty obiecał, że każdy młody człowiek w przeciągu czterech miesięcy po ukończeniu nauki zawodu znajdzie pracę. Do roku 2020 KE chce przy pomocy nowej inicjatywy „Korpusu Solidarności” znaleźć zającie dla 100 tys. młodych Europejczyków na okres od dwóch miesięcy do roku. Bruksela pokrywa przy tym koszty zamieszkania, utrzymania i kieszonkowego.

– Dokonaliśmy przesunięć w budżecie – wyjaśniła komisarz Georgiewa.

Niemiecka socjaldemokratka z Parlamentu Europejskiego Petra Kammerevert nie podziela tego zachwytu – uważa, że nowy „Korpus Solidarności” to raczej wynik akcjonizmu szefa KE, ponieważ korpus ten w niczym nie różni się od już działającej „Europejskiej Służby Wolontariackiej”. Ze szkodą dla obydwu projektów byłoby, gdyby teraz powstała między nimi konkurencja, krytykuje Kammerevert.

– Jest to niedojrzała inicjatywa, która podkrada tylko pieniądze innym programom – wyjaśnia. Jest też niepotrzebna, bo obok europejskich jest cały szereg podobnych narodowych programów jak np. inicjatywa ochotniczego roku pracy społecznej w Niemczech czy wspierana przez państwo federalna służba wolontariuszy.

Zgłoszenia online

Kto chciałby skorzystać z nowej inicjatywy, ten może dotrzeć do informacji przez portal „Korpusu Solidarności”  i zarejestrować się jako chętny. W procesie rekrutacyjnym istotna jest znajomość języków, wykształcenie i szczególne umiejętności. Nie ma żadnych innych warunków, podkreśla komisarz Georgiewa. O wyjazd mogą ubiegać się też osoby, które np. przerwały naukę w szkole. Po rejestracji trzeba potem czekać na oferty. Za pracę nie otrzymuje się żadnego wynagrodzenia.

Europäischer Freiwilligendienst Haydn Hammersley (DW/B. Riegert)

Haydn Hammersley ma nadzieję na pomoc dla osób z autyzmem

Organizacje pomocowe mają nadzieję na wsparcie

Wolontariusze z „Korpusu Solidarności” będą wyjeżdżać do wszystkich 28 państw UE oraz Norwegii, Liechtensteinu, Islandii, Turcji i Macedonii. Bruksela nie daje gwarancji, że każdy dostanie jakieś zajęcie. Pierwsi ochotnicy mają wyjechać już wiosną przyszłego roku, jeżeli zgłosi się dość organizacji pomocowych i oferentów miejsc pracy.

Jedną z organizacji z którą korpus nawiązał już współpracę jest zrzeszenie „Autismus Europa”, zajmujące się opieką nad osobami z autyzmem i ochroną ich praw. Haydn Hammersley z tej organizacji ma nadzieję nie tylko na wielu wolontariuszy, którzy potrzebni są do pracy w całej Europie, lecz chodzi mu także o to, aby osoby z autyzmem o odpowiednich kwalifikacjach same mogły angażować się w „Korpusie Solidarności”.

Berndt Riegert, Bruksela / Małgorzata Matzke