1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Kontrowersyjne targi prokreacyjne w Berlinie

Dziecko jest pragnieniem wielu par, również homoseksualnych. Czy zapowiadane na luty w Berlinie targi to źródło informacji czy promocja nielegalnych w Niemczech metod prokreacji?

Tryskające zdrowiem, uśmiechające się z plakatów, różowe niemowlęta zachęcają bezpłodne pary do odwiedzenia targów, na których "będą mogły zasięgnąć informacji o dobrodziejstwach współczesnej medycyny, torującej drogę do posiadania własnego potomstwa” – obiecują reklamy pierwszych berlińskich targów prokreacyjnych, które mimo wcześniejszych zastrzeżeń, odbędą się od 18 do 19 lutego br. w Berlinie.

Podczas targów zaprezentuje się wiele zagranicznych klinik zajmujących się niepłodnością. Sęk w tym, że działalność części z nich opiera się na metodach, które w Niemczech są zakazane. Chodzi m.in. o oddawanie do adopcji komórek jajowych czy usługi surogatki. – Nie wspieramy tego przedsięwzięcia – deklaruje przedstawiciel berlińskiego urzędu ds. zdrowia, informując jednocześnie, że nie ma żadnych podstaw prawnych do zakazania organizacji tego typu targów.

Nikon Small World Fotowettbewerb (Nikon Small World/Michael Klymkowsky)

Embrion ludzki w dwudziestokrotnym powiększeniu

Podzielone opinie ekspertów

Tymczasem wydarzenie wywołuje dość skrajne emocje. – To impreza promocyjna, która nie dostarcza rzeczowych informacji dla ludzi dotkniętych niepłodnością – twierdzi na łamach "Koelner Stadt-Anzeiger" (KStA) Matthias Bloechle, przewodniczący Związku Ginekologów, posiadający w Berlinie klinikę "Kinderwunschklinik" . To „zbędne targi” - kwituje. Z drugiej strony życie pokazuje, że nie ma takiego przepisu prawnego, który skutecznie odwiódłby od celu pary pragnące potomstwa. Niedawno przez media przetoczyła się batalia na temat 65-letniej mieszkanki Berlina, która dzięki donacji nasienia na Ukrainie została matką czworaczków. Wszystko to odbywało się niemal w świetle telewizyjnych kamer.

Obejrzyj wideo 01:03

Fakty i liczby: invitro

Jak radzą sobie bezpłodni Niemcy?

– Zgłasza się do nas wiele osób z zagranicy, także z Niemiec – mówi KStA Craig Reisser z Centrum Badania Niepłodności w Portland (USA), które także ma być obecne na berlińskich targach. Szacuje się, że nawet do 3 tys. kobiet z  NIemiec wyjeżdża co roku za granicę, by poddać się zabiegowi sztucznego zapłodnienia. 

Tym sposobem berlińskie targi wypełniają lukę między możliwościami medycyny a prawodawstwem, zwłaszcza w przypadku zakazanego dawstwa komórek jajowych. Niektórzy eksperci od dawna apelują o poluzowanie przepisów.

Organizatorzy zdają sobie sprawę z problemów prawnych, jakie niosą za sobą targi. Holger Eberlein, który jest prawnikiem i konsultantem brytyjskiego organizatora wyjaśnia jednak: – Bardzo uważamy na to, aby wydarzenie nie miało charakteru komercyjnego. Inaczej szybko można znaleźć się w szarej strefie między informacją a pośrednictwem – powiedział na łamach "Die Welt".

Bezpłodność w Niemczech

Według danych niemieckiego Ministerstwa Zdrowia bezpłodność dotyczy ok. 6 mln kobiet i mężczyzn w Niemczech. Pary mogą otrzymać refundację (przeważnie połowy) kwoty za zabieg in vitro w trzech cyklach, jednak dotyczy to tylko par żyjących w związku małżeńskim. Procedura nie jest dostępna dla kobiet po 40. roku życia i mężczyzn po 50.  

opr. Agnieszka Rycicka

 

Audio i wideo na ten temat