Komentarz: Wybór między dżumą i cholerą? | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 29.09.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Komentarz: Wybór między dżumą i cholerą?

Po wystąpieniu Putina w Waszyngtonie Zachód stoi przed trudnym wyborem. Ani jeden ze scenariuszy nie wydaje się być opcją do przyjęcia. Komentarz Ingo Mannteufla.

Bildkombo UN Generalversammlung Russland USA Wladimir Putin Barack Obama

ONZ, 28.9.2015, Barack Obama i Władimir Putin (p)

Kto oczekiwał, że rosyjski prezydent Władimir Putin przedstawi na zgromadzeniu ONZ w Nowym Jorku rosyjski kompromis odnośnie konfliktu w Syrii i przynajmniej retorycznie zdystansuje się od syryjskiego przywódcy Baszara al-Asada, musiał być rozczarowany. Putin wyraźnie bowiem powiedział, że poprze tylko taką koalicję Narodów Zjednoczonych przeciwko Państwu Islamskiemu, która zaakceptuje Asada jako partnera.

Albo z Asadem...

Putin nie pozostawi Asada na pastwę losu - ani teraz, ani być może również w przyszłości. Zrobi tak dla zasady. Rosyjski prezydent bowiem jest kategorycznie przeciwny każdej zewnętrznej ingerencji w wewnętrzne sprawy innego państwa. W ten sposób Putin nie tylko dba o swojego partnera na Bliskim Wschodzie - Asada, lecz również sprzeciwia się wszelkiej krytyce Zachodu wobec kontrowersyjnego systemu władzy w Rosji.

Tylko dla protokołu: Wyraźnie potępiając zewnętrzne mieszanie się w sprawy innego państwa Putin nie ma oczywiście na myśli niezgodnej z prawem międzynarodowym aneksji Krymu, ani też akcji separatystów wspieranych przez Moskwę na wschodzie Ukrainy.

Swoją postawą Putin stawia Zachód przed dość trudnym wyborem - niczym wybór pomiędzy dżumą a cholerą. Pierwsza opcja to zaakceptowanie przez USA i Europę Asada jako faktycznego partnera w walce z terrorystami Państwa Islamskiego. W ten sposób zachodnie państwa musiałyby się pogodzić z faktem, że umocni to reżim Asada i rolę Rosji jako globalnego gracza na światowej scenie politycznej. Tym samym zostałaby przerwana izolacja Rosji, której ta teraz doznaje w wyniku wmieszania się do polityki sąsiada - Ukrainy.

Mannteufel Ingo Kommentarbild App

Ingo Mannteufel: Putin nie pozostawi Asada na pastwę losu

...albo dalej, jak dotychczas

Druga opcja, na wypadek gdyby Zachód nie doszedł do porozumienia z Putinem, to pozostawienie sytuacji w Syrii bez zmian. To oznacza, że mordercza wojna na Bliskim Wschodzie doprowadzi do wypędzenia i ucieczki dalszych milionów ludzi - prawodopodobnie w kierunku środkowej Europy. O trzeciej opcji, czyli ryzykownej i zmasowanej interwencji zachodnich wojsk w Syrii bez mandatu ONZ nikt na razie nie chce nawet myśleć.

Niełatwy wybór dla Zachodu, któremu jeszcze trudno zaakceptować własną słabość i niemoc. Po przemówieniu prezydenta Obamy w Nowym Jorku jedno jednak jest jasne: czasy, gdy USA przeprowadzały akcje na Bliskim Wschodzie w pojedynkę, już się skończyły.

Ingo Mannteufel / tł. Róża Romaniec