Komentarz: NPD w defensywie | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 02.03.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Komentarz: NPD w defensywie

Kierownictwo skrajnie prawicowej NPD robi na progu rozprawy delegalizacyjnej nerwowe wrażenie. Pomimo to istnieją poważne wątpliwości, czy argumenty wystarczą do delegalizacji tej partii. [OPINIA]

Deklaracja uznająca wolnościowo–demokratyczny porządek prawny znajduje się już w samej nazwie: "Narodowo-demokratyczna Partia Niemiec", w skrócie NPD – mówi Peter Richter. Jest on pełnomocnikiem w rzeczywistości skrajnie prawicowej NPD, której przyszłość zależy od wyroku Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.

W rzeczy samej przymiotnik "narodowa" oznacza dla niemieckiej NPD wszystko, a "demokratyczna" można spokojnie określić mianem kamuflażu.

Na samo żonglowanie słówkami niewielu da jednak się nabrać. Jej negatywne nastawienie w stosunku do innych kultur i narodowości, wobec cudzoziemców i uchodźców, adwokat NPD Richter określa mianem "ideologii społecznej". To nie jest jakoby to samo co "ideologia rasowa". Trudno byłoby samemu wpaść na tak wyrafinowaną retorykę. Swoje rzeczywiste nastawienie NPD manifestuje zawsze wtedy, gdy odwołuje się do niskich instynktów. Na plakatach wyborczych widnieją na przykład hasła "Życzymy muzułmanom szczęśliwej podróży" i obrazek ludzi w turbanach na latającym dywanie. To mogłoby równie dobrze znaleźć się w jakimś magazynie satyrycznym. NPD wcale jednak nie traktuje tego jako satyry.

Jest jeszcze inny obrazek, który ukazuje twarz dawnego szefa partii Udo Voigta. "Daj gazu" – tak brzmi umieszczone obok hasło. Plakat ten aktywiści NPD powiesili w Berlinie przed Muzeum Żydowskim.

Fuerstenau Marcel Kommentarbild App

Autor komentarza, Marcel Fuerstenau, jest politycznym korespondentem DW w Berlinie

Tego typu akcjami NPD ciągle porusza się na krawędzi podżegania do nienawiści na tle rasowym. To oczywiste hasła antysemickie. Ale czy to wystarcza, by zabronić tej partii działalności? Przewodniczący Izby Krajów Związkowych (Bundesratu) Stanisław Tillich uważa NPD za partię "politycznie ważną" i "niebezpieczną". Jako wnioskodawca procesu delegalizacyjnego użył tych słów przed Federalnym Trybunałem konstytucyjnym. To odważne stwierdzenie.

Wyborcy w landzie Saksonia, którego premierem jest Tillich, w 2014 roku nie dopuścili do przekroczenia przez NPD progu wyborczego wyborczego. Jeszcze tylko w Meklemburgii – Pomorzu Przednim w tamtejszym Landtagu zasiadają posłowie NPD. Tym, że kierowany przez Tillicha kraj związkowy jest szczególnie podatny na prawicowe i skrajnie prawicowe wpływy, trudno będzie obarczyć NPD za pomocą prawnie przekonujących argumentów. W procesie delegalizacyjnym chodzi o pytanie, czy dana partia uprawia działalność sprzeczną z konstytucją. A nie o to, kto inspiruje ruch Pegidy czy prawicowo- populistyczną Alternatywę dla Niemiec (AFD).

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie sprawiali w czasie pierwszej rozprawy wrażenia, że są wyrozumiali dla prymitywnego obrazu świata lansowanego przez NPD. Zadali jednak wiele krytycznych pytań pod adresem wnioskodawców. Pytania te dotyczyły przede wszystkim kontrowersyjnej praktyki umieszczania w kierownictwie partii konfidentów Urzędu Ochrony Konstytucji. Właśnie to było powodem fiaska pierwszego procesu delegalizacyjnego NPD w 2003 roku. Okazało się wtedy, że nagrane, wrogie konstytucji wypowiedzi, pochodziły z ust ... agentów.

Czy i teraz konfidenci nie odgrywali decydującej roli? Co do tego sędziowie mieli wątpliwości już w trakcie przygotowań do procesu. Dlatego domagali się korekt zanim otworzyli proces. Na tym opiera się optymizm Bundesratu. Zwolennicy delegalizacji nie powinni jednak cieszyć się zbyt wcześnie. Sędziowie Trybunału chcieli też wiedzieć, jakie konsekwencje miała rezygnacja z usług konfidentów dla Urzędu Ochrony Konstytucji? Odpowiedź: obraz działalności NPD stał się "nieostry". To odpowiedź, która jakoś dobrze pasuje do tego procesu. Bo jego początek wcale nie zaostrzył spojrzenia na tę mało apetyczną partię. Na prognozę, jak wypadnie wyrok sędziów konstytucyjnych, jest jeszcze o wiele za wcześnie.

Marcel Fürstenau / tł. Bartosz Dudek