Komentarz: Kongres USA wspiera rosyjskich nacjonalistów | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Komentarz: Kongres USA wspiera rosyjskich nacjonalistów

Ponieważ Kreml nakazał setkom amerykańskich dyplomatów wyjazd z Rosji, USA radykalnie ogranicza wydawanie wiz Rosjanom, ze szkodą dla swoich własnych interesów – twierdzi Miodrag Soric.

Jakie to krótkowzroczne i kontraproduktywne: Rosjanie, którzy w przyszłości zechcą udać się do USA, będą mogli otrzymać amerykańską wizę tylko w Moskwie, a nie w konsulatach generalnych USA w innych rosyjskich miastach. Ta kolejna odsłona wojny na sankcje między Stanami Zjednoczonymi i Rosją nabiera własnej dynamiki i coraz bardziej wymyka się politykom spod kontroli.

W konsekwencji dzieje się to, czemu jastrzębie w amerykańskim Kongresie właściwie chciały zapobiec: sankcje uderzają tylko w rosyjskie społeczeństwo obywatelskie. Co gorsza: pomagają one tym politykom, którzy chcą coraz większej izolacji Rosji.

Tysiące kilometrów po wizę?

Co będzie, jeśli rosyjski student z Jekaterynburga czy biznesmen z Władywostoku będą mogli otrzymać wizę do USA tylko w Moskwie?

Soric Miodrag Kommentarbild App

Miodrag Soric, korespondent Deutsche Welle w USA i znawca Rosji

Wielu Rosjan po prostu nie stać na daleką i drogą podróż do stolicy Rosji. Będą musieli zatem pozostać w domu. Wniosek z tego jest taki, że liczba Rosjan, którzy będą mogli wyrobić sobie własne zdanie o Ameryce, raptownie spadnie. Czy o to chodziło jastrzębiom w Kongresie Stanów Zjednoczonych? Chyba nie.

Kto chce wpłynąć na zmiany w Rosji i mentalności jej mieszkańców, ten musi z nimi rozmawiać, ich zapraszać i pokazywać ten rzekomo wrogo nastawiony Zachód. Albo, jak mówi rosyjskie przysłowie: raz zobaczone jest więcej warte niż tysiąc razy usłyszane.

Młodzi Rosjanie, którzy byli na Times Square w Nowym Jorku, zetknęli się ze światem biznesu w Londynie czy światem kultury w Berlinie, wracają do domu odmienieni.  Inaczej patrzą na Rosję, oceniają jaka jest i jaka mogłaby być. Wspieranie tego procesu przemian musiałoby być priorytetowym celem zachodniej dyplomacji. Swoją decyzją o ograniczeniach w wydawaniu wiz Rosjanom, Waszyngton osiągnie przeciwny efekt. 

Jakimi środkami odpłaca Moskwa?

Jak będzie dalej? W rosyjskiej Dumie już teraz słychać pierwsze głosy domagające się dalszych sankcji wobec Stanów Zjednoczonych.  Szef resortu spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow odrzuca ten pomysł. Ostatnie słowo będzie należało do prezydenta Władimira Putina. I jakie by ono nie było: rosyjsko-amerykańskie relacje osiągnęły nowy punkt krytyczny.

Tym bardziej na znaczeniu zyskuje rola Niemiec. Naturalnie Berlin jest częścią Zachodu i wiernym sojusznikiem USA. I w przyszłości to nie powinno i nie ulegnie zmianie. Polityka kanclerz Angeli Merkel wobec Rosji jest jednak bardziej subtelna i bardziej ukierunkowana na długoterminowe cele niż przypuszczaliby to konserwatyści w Waszyngtonie.

Angela Merkel cieszy się jednocześnie autorytetem i posiada doświadczenie w nakłanianiu Waszyngtonu do zachowania umiaru. Na dłuższą metę bowiem ani Europa ani ktokolwiek w USA nie jest zainteresowany Rosją skupioną na samej sobie.

Miodrag Soric

tł. Barbara Cöllen