1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Kolejna odsłona skandalu. NSA podsłuchiwała rozmowy Merkel

Skandalem było już monitorowanie przez NSA telefonu komórkowego kanclerz. Teraz okazuje się, że amerykańska agencja podsłuchiwała znacznie więcej rozmów czołowych europejskich i światowych polityków, niż zakładano.

Nowe dokumenty udostępnione przez Wikileaks dowodzą, że amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) na jeszcze większą skalę niż przyjmowano, inwigilowała czołowych europejskich i światowych polityków, w tym kanclerz Angelę Merkel. Poinformowały o tym w swoich wtorkowych wydaniach (23.02.2016) Sueddeutsche Zeitung i niemieckie rozgłośnie NDR i WDR.

Z zakwalifikowanych jako ściśle tajne dokumentów wynika, że amerykańska agencja miała podsłuchiwać między innymi rozmowę telefoniczną Merkel z sekretarzem generalnym ONZ Ban Ki Moonem.

Według protokołu tej rozmowy w grudniu 2008 Ban Ki Moon chwalił zaangażowanie Merkel w walkę ze zmianami klimatycznymi i mobilizowanie przez nią kolegów w UE. Jak mówił Ban Ki Monn, świat oczekuje, że Unia Europejska utrzyma swoją wiodącą rolę. Bez tych impulsów osiągnięcie postępów w zbliżającym się szczycie klimatycznym byłoby bardzo trudne. Chodziło o szczyt klimatyczny ONZ, jaki w grudniu 2008 odbył się w Poznaniu.

Ówczesny sekretarz generalny ONZ mówił też o korzystnej okazji, jaką byłoby wciągnięcie do walki z ociepleniem klimatu nowo wybranego wówczas prezydenta USA Baracka Obamę.

NSA-Hauptquartier in Fort Meade (Maryland)

Kwatera główna NSA w Fort Meade (stan Maryland)

Pikantne szczegóły

W dokumentach NSA znalazła się też treść prywatnej rozmowy telefonicznej prowadzonej przez kanclerz Merkel w październiku 2011 z ówczesnym prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym i premierem Włoch Silvio Berlusconim. Miała to być nader szorstka rozmowa. Merkel i Sarkozy przycisnęli Berlusconiego do muru za długi jego kraju.

Według Wikileaks NSA podsłuchiwało też rozmowy telefoniczne prowadzone przez czołowych pracowników Światowej Organizacji Handlu (WTO) i Biura Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców (UNHCR).

– Interesująca będzie reakcja Narodów Zjednoczonych, bo skoro sekretarz generalny może być wzięty na celownik, to każdy jest zagrożony - od przywódcy państwa po zamiatacza ulic – skomentował założyciel demaskatorskiego portalu Wikileaks Julian Assange.

DPA, AFP / Elżbieta Stasik