Kawa i bistro w sieciach dyskontowych. Nowy sposób na pozyskanie klienta | Gospodarka | DW | 03.05.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Kawa i bistro w sieciach dyskontowych. Nowy sposób na pozyskanie klienta

Sprzedaż z kartonów była wczoraj. Dzisiaj niemieckie sieci sklepów dyskontowych Aldi I Lidl walcząc o klienta rozszerzają ofertę usług. Aldi Süd otwiera własne bistra.

Sieć handlowa Aldi Süd (Aldi Południe) zaprasza swoich klientów do własnego bistra. Grupa Aldi Nord (Aldi Północ) upiększa wnętrza swoich sklepów, a konkurent Lidl podjął współpracę z wypożyczalnią samochodów Sixt chcąc udostępnić je klientom po przystępnych cenach.

Niemieckie sieci dyskontowe walczą na wszystkie możliwe sposoby o klienta. Jeszcze w ubiegłym roku musiały oddać udziały w rynku potężnym sieciom supermarketów: Edeka i Rewe. Jednak już w 2017 postawiły na dalszy rozwój i wzrost. Jak wynika z aktualnych badań rynku przeprowadzonych przez Towarzystwo Badań nad Konsumpcją (GFK), w pierwszych trzech miesiącach b.r. sprzedaż w sieciach Aldi i Lidla "wzrosła w porównaniu z klasycznymi supermarketami czterokrotnie” o  3,9 procent. W przypadku Aldiego doszło nawet do wzrostu o 5,6 procent, podaje GFK. Natomiast klasyczne supermarkety musiały zadowolić się wzrostem o 1,1 procent. 

Nowe trendy

Ta zmiana trendu przyszła nieoczekiwanie. Okazuje się, że obowiązująca dotąd klasyczna recepta na sukces w myśl zasady „dobrze i tanio” w ostatnich latach przestała w przypadku Aldiego i Lidla zdawać egzamin. Gdyż dla Niemców coraz ważniejsza od ceny produktów stała się ich jakość. Konsekwencją była utrata klientów na korzyść sieci supermarketów: Edeka i Rewe. Eksperci  głowią się jednak nad przyczyną aktualnych zmian w polityce dyskontów. Niemiecki rynek pracy przy niskim bezrobociu i utrzymującym się wysokim zapotrzebowaniu na siłę roboczą pozostaje stabilny i nie doszło na nim do żadnych znaczących zmian. Być może, jak przypuszczają eksperci, powodem był wzrost inflacji i drożyzna, która doprowadziła do dezorientacji klientów. A może chodzi zwyczajnie o intensywne zabieganie o przychylność klienta.

Dla przykładu Aldi wprowadził do swoich sklepów szerszą ofertę produktów markowych. W opinii ekspertów zapewniło to koncernowi wzrost obrotów. Koncern zdecydował się też na pierwszą w historii tego giganta handlowego ofensywę w reklamie telewizyjnej oraz na wprowadzenie kolekcji mody niemieckiej designerki Jette Joop. Natomiast jeden ze sklepów Aldi Süd w Kolonii zabiegając o przychylność klientów otworzył bistro proponując trzydaniowe menu za jedyne 7,99 euro.

Miliony na upiększenie

Tymczasem Aldi Nord postawił w swoich sklepach na estetykę wnętrz i od początku kwietnia w pilotażowym sklepie w Herten w Zagłębiu Ruhry zimne światło neonówek zastąpiło ciepłe oświetlenie LED, a skromne wyposażenie uzupełniły przy wejściu automaty do kawy. Na kubki z kawą jest nawet przewidziany specjalny uchwyt przy wózku do zakupów. W ofercie pojawił się też bogatszy wybór świeżych warzyw, rodzajów chleba i wypieków. Jak wyjaśnił menedżer Reinhard Giese „klienci wolą bardziej jasne i przyjazne sklepy”. Jest on przekonany, że inwestycje te wpłyną na wzrost sprzedaży.

Wypożyczalnie samochodów dla wiernych klientów

Również Lidl największy rywal grupy handlowej Aldi różnymi rozwiązaniami zabiega o klientów. Już w ubiegłym roku dyskont ten otworzył na jednym z elegantszych deptaków handlowych w Hamburgu w sąsiedztwie butików Gucci i Chanel swój własny Pop-up Store, sprzedając wyroby własnej marki tekstylnej "Esmara". Aktualnie sieć we współpracy z Sixt zamierza wprowadzić dla swoich klientów ofertę pozwalającą na wypożyczenie auta na 3 dni za jedyne 49,90 euro.

Czy zmiany te pojawią się również na rynku polskim, gdzie Aldi i Lidl cieszą się wielką popularnością, jeszcze nie wiadomo. 

dpa/ Alexandra Jarecka