1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Kara dla arabskich księżniczek. "Naruszały godność człowieka"

Przez kilka miesięcy rodzina arabskiego szejka, rezydująca w luksusowym hotelu w Brukseli, pomiatała swoim personelem. W Europie jest to karalne.

Brüssel Prozess gegen Prinzessinnen aus den Vereinigten Arabischen Emiraten (Getty Images/AFP/D. Waem)

Sąd w Brukseli wydał wyrok na rodzinę szejka

Każda z ośmiu arabskich księżniczek została skazana przez sąd w Brukseli za handel ludźmi i poniżające traktowanie swojego personelu na 15 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Sędziowie orzekli także grzywnę w wysokości 165 tys. euro dla każdej z nich. Oskarżoną była wdowa po szejku ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i siedem jej córek.

Akt oskarżenia zarzucał im, że podczas swojego pobytu w jednym z brukselskich luksusowych hoteli w roku 2007/2008 traktowały prawie jak niewolników ponad 20 swoich pracowników i pracownic. Sędziowie belgijskiego sądu nie znaleźli dowodów na zarzucane im nieludzkie traktowanie swoich pracowników. Nie stwierdzono też łamania belgijskiego prawa pracy.

Belgien Prozess gegen saudi-arabische Prinzessinnen in Brüssel (DW/D. Pundy)

Rodzina szejka zajmowała całe piętro w tym brukselskim hotelu

Ponieważ to nie księżniczki, lecz firma była pracodawcą kucharzy, służących i nianiek, adwokaci oskarżycieli posiłkowych na początku procesu wyjaśnili, że członkowie rodziny szejka, a  między nimi także oskarżone kobiety, są właścicielami tej firmy.

Ani jednego wolnego dnia

Współoskarżony administrator rodziny szejka został oczyszczony z zarzutów. Podczas ogłoszenia wyroku na sali rozpraw nie było ani ofiar, ani oskarżonych.

Prokuratura domagała się kary 18 miesięcy pozbawienia wolności i grzywny na ogólną sumę 1,9 mln euro. Obrona domagała się uniewinnienia swoich klientów.

Brüssel Prozess gegen Prinzessinnen aus den Vereinigten Arabischen Emiraten (Getty Images/AFP/D. Waem)

Jedna z ofiar zeznawała na procesie w Brukseli

– Warunki pracy personelu rodziny szejka naruszały godność człowieka – powiedział adwokat oskarżyciela posiłkowego Philippe Mortiaux . Pracownicy byli trzymani pod kluczem, mieszkali w ciasnocie i  nie wypłacano im wynagrodzenia. Kobiety wyzywano od „krów, suk i dziwek”. Musiały spełniać wszystkie życzenia księżniczek przez okrągłą dobę i bez jednego wolnego dnia. 

Zarówno prokuratura jak i obrońcy zapowiedzieli odwołanie się od wyroku.

 

DPA / Małgorzata Matzke