1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Kanclerz Merkel o zjednoczeniu: Naród to my wszyscy

Nie wolno oddać hasła "Naród to my" prawicowym ekstremistom i trzeba stawić czoła ich ideologii - apeluje niemiecka kanclerz przy okazji obchodów rocznicy zjednoczenia Niemiec.

Przy okazji 26. rocznicy zjednoczenia Niemiec kanclerz Angela Merkel ostrzega przed zapominaniem nauk płynących z historii. W swoim przesłaniu wideo podkreśla ona, że trzeba się temu przeciwstawiać, kiedy ludzie o prawicowym nastawieniu wołają "Naród to my". To zawołanie podczas pokojowej rewolucji w NRD było wyrazem emancypacji społeczeństwa, zaznaczyła.

- Dziś mamy zupełnie inną sytuację: mamy ustrój, w którym każdy ma prawo swobodnie wyrażać swoją opinię i demonstrować. Dlatego trzeba powiedzieć: Naród to my wszyscy - podkreśla kanclerz Merkel.

- Dziś hasłem tym posługują się ludzie, którzy są przekonani, że dzieje im się krzywda. Ale po części jest ono także na ustach ludzi o prawicowym nastawieniu, czego nie uważam za właściwe i czemu musimy się przeciwstawiać.

Kto sądzi, że ma jakiś problem, niech o tym powie

W swoim wystąpieniu niemiecka kanclerz chwali sposób, w jaki rząd i społeczeństwo Saksonii podchodzą do takich zjawisk.

- Właściwą reakcją na to byłoby powiedzenie: 'Kto sądzi, że ma jakiś problem, który nie jest dostrzegany przez społeczeństwo lub politykę, ten powinien o tym powiedzieć i przedstawić konstruktywne propozycje rozwiązań. Na tym polega w praktyce demokracja - zaznaczyła szefowa rządu RFN.

W Dreźnie rozpoczęły się w sobotę (1.10.2016) centralne trzydniowe obchody niemieckiego święta narodowego Dnia Jedności Niemiec.  

W ostatnim czasie Saksonia, której stolicą jest Drezno, stała się synonimem ksenofobii i aktywności skrajnej prawicy. W żadnym innym kraju związkowym RFN, w relacji do liczby ludności, nie odnotowuje się tak wielu aktów przemocy na tle wrogości wobec cudzoziemców i skrajnie prawicowej ideologii. W Dreźnie narodził się także przed dwoma laty antyislamski ruch Pegida, skupiający obywateli zatroskanych rzekomym niebezpieczeństwem islamizacji zachodu, niezadowolonych z polityki i mass mediów.

Deutschland | Bürgerfest zum Tag der Deutschen Einheit in Dresden (picture-alliance/dpa/S. Kahnert)

Drezno jest miejscem 3-dniowych obchodów rocznicy zjednoczenia Niemiec i miejskiego festynu

"Udało nam się wiele zrobić"

Angela Merkel podkreśliła, że "Saksonia pod wieloma względami jest prawdziwą historią sukcesu niemieckiego zjednoczenia. W 26 lat po przywróceniu jedności Niemiec można powiedzieć: udało nam się wiele zrobić i stworzyć wiele nowego". Symbolem tego jest nabożeństwo w odbudowanym kościele Marii Panny, zaznaczyła kanclerz.

W poniedziałek, 3 października - właściwym Dniu Jedności Niemiec - w nabożeństwie i uroczystości w Operze Sempera obok Angeli Merkel obecny będzie także prezydent Niemiec Joachim Gauck.

Obchody odbywać się będą w warunkach podwyższonych środków bezpieczeństwa. W ubiegły poniedziałek (26.09.2016) w Dreźnie miały miejsce dwa zamachy bombowe: na meczet i międzynarodowe centrum kongresowe. W centrum tym ma odbyć się w poniedziałek raut na zaproszenie prezydenta RFN.

Chadecy proponują "nową wiodącą, ramową kulturę" w RFN

Chadecy z bawarskiej CSU i saksońskiej CDU przedłożyli nowy dokument, w którym domagają się ustalenia w Niemczech nowej "wiodącej i ramowej kultury".

W ich ujęciu patriotyzm i ojczyzna mają być "źródłem siły" dla Niemiec. Domagają się oni rozdziału religii i państwa, a "żydowsko-chrześcijańskie wartości w tradycji oświecenia" mają być "podstawą współżycia".

Postulaty takie już wcześniej kilkakrotnie pojawiały się w kręgach bawarskich chadeków. Wzmogły się one i są debatowane w partiach chadeckich po sukcesach wyborczych antyislamskiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) z zamysłem przeciągnięcia na stronę chadecji elektoratu o wyraźnie prawicowych poglądach.

Dokument podpisany został przez przewodniczącego saksońskiego landtagu Roesslera, sekretarza generalnego saksońskiej CDU Kretschmera oraz bawarskich chadeków Singhammera, Bockleta i Blumego.

dpa, rtr, afp / Małgorzata Matzke