Jest pięściarką od 4 lat i kocha boks. ″To ciężki i twardy sport” | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 16.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Jest pięściarką od 4 lat i kocha boks. "To ciężki i twardy sport”

Do boksu amatorskiego Natalia Pawletko trafiła dzięki bratu. Ma na swym koncie tytuł młodzieżowego mistrza Niemiec 2014. W tym roku wywalczyła wicemistrzostwo, ale marzy o igrzyskach olimpijskich w Tokio w 2020 roku.

Jest z pochodzenia Polką i urodziła się w nadreńskiej miejscowości Wesel pod granicą holenderską. Do amatorskiego klubu bokserskiego Weseler BC trafiła przez przypadek, mając 14 lat. Wcześniej przymierzała się do różnych sportów: grała w piłkę nożną, w badmintona. A kiedy starszy o 4 lata brat Steven zabrał ją na trening bokserski, zrozumiała, że chce zostać pięściarką.

– Po tym, co zobaczyłam, pomyślałam, że ja bym też tak chciała boksować i poruszać się jak mój brat. Ale najbardziej spodobało mi się, że to ciężki i twardy sport i że po treningu bolały mnie wszystkie mięśnie - wspomina Natalia.

Na przekór wszystkim i wszystkiemu

Reakcje rodziny na wiadomość, że Natalia chce być pięściarką, były podzielone. - Dziadek i wujek przyjęli moją decyzję z zaciekawieniem, ale mama była przerażona i wpadła w czarną rozpacz, kiedy podczas pierwszej walki po ciosie w nos poleciała mi krew. Do dzisiaj nie zaakceptowała mojego wyboru, ale się z nim pogodziła, bo wie, że kocham boks i chcę w nim coś osiągnąć – mówi pięściarka.

W 2014 r. zdobyła tytuł mistrza Niemiec juniorów w kategorii półśredniej do 69 kg i zakwalifikowała się do bokserskiej kadry narodowej. Wzięła też udział w Mistrzostwach Świata Juniorów w Sofii nie zdobyła jednak medalu, ale kolejne bezcenne doświadczenia. W maju b.r. wywalczyła w Saarbruecken tytuł wicemistrzyni Niemiec seniorów.

Rok temu przeniosła się z Wesel do internatu w Kolonii przy Wyższej Szkole Sportowej. Obecnie trenuje w najstarszym niemieckim klubie SC Colonia 06 e.V. pod okiem trenera Łukasza Wilaszka, byłego zawodowego boksera grupy Universum z Hamburga. Wilaszek to trzykrotny wicemistrz Europy, trzykrotny mistrz Niemiec, uczestnik olimpiady Ateny 2004 r., uczestnik mistrzostw świata w Belfaście 2002 r. oraz finalista turnieju im. Felixa Stamma. Jako bokser zawodowy został międzynarodowym Mistrzem Niemiec i swoją ostatnią walkę stoczył w 2008 r. z Robertem Stieglitzem.

Utalentowaną pieściarkę wspiera finansowo nie tylko koloński klub, lecz także Fundacja Sportowa NadreniiPółnocnej - Westfalii oraz fundacja Deutsche Sporthilfe. Natalia musiała, podobnie jak w rodzinnym Wesel, pogodzić codzienne treningi z zajęciami w gimnazjum i niedawno zdała celująco maturę.

- W ostatnim czasie Natalia zrobiła duże postępy: zdobyła mistrzostwo i wicemistrzostwo Niemiec, myślę, że jak będzie dalej pracować tak skoncentrowana, może wiele osiągnąć - chwali pięściarkę trener Wilaszek.

Silna wola i dyscyplina

W klubie SC Colonia 06 Natalia jest jedną z niewielu dziewczyn. Trenuje 2 razy dziennie, najczęściej w parze z Nadine Apetz. Trening odbywa się w trzech fazach. Pierwsza, trwająca 15 minut, to rozgrzewka i praca nad kondycją: skakanka, pompki, skoki na pudła, sprinty, walka z cieniem. Druga faza służy doskonaleniu techniki. Boksują w parach obserwowani przez trenera, dającego rady, korygującego błędy. W trzeciej fazie walczą w ringu lub ze speed ballem, ćwiczą na ciężkim worku lub indywidualnie z trenerem, a na koniec jest jeszcze rozciąganie się.

­ - Uważam, że jest to ciężki sport dla kobiet, ale same sobie tę dyscyplinę wybierają. Ja je traktuję na treningu tak samo jak chłopaków - podkreśla Łukasz Wilaszek i dodaje, że "dziewczyny jednak lepiej słuchają i dają z siebie 100 procent, ale częściej uskarżają się na ból”.

Natalia miała nieraz podbite oko i przywykła do częstego krwawienia z nosa. Oprócz treningów grupowych codziennie biega i pracuje indywidualnie nad kondycją. Przy tym stale trzyma dietę. - Przed walką, jak muszę schudnąć i robić wagę, zjadam niewiele i muszę odżywiać się bardzo zdrowo, by mieć pod dostatkiem energii i by moje mięśnie mogły się szybko zregenerować. Naturalnie omijam na co dzień takie adresy, jak McDonalds – tłumaczy osiemnastolatka, której idolem jest mistrz wagi półciężkiej Amerykanin Floyd Mayweather, mający na koncie 47 zwycięstw i żadnej porażki.

Kiedyś nie do pomyślenia

Walki bokserskie mężczyzn i kobiet dopuszczono oficjalnie po raz pierwszy w Republice Weimarskiej w 1918 roku. W 1938 r. naziści zabronili kobietom walk, ale ta odmiana boksu przetrwała i po 1945 r. zadomowiła się na dobre w środowisku prostytutek i domów publicznych w Niemczech. W latach 70. usiłowano przywrócić kobiecy boks, ale oficjalnie zatwierdzono go dopiero w 1996 roku. Od 2008 r. niemieckie pięściarki-amatorki biorą już regularnie udział w międzynarodowych turniejach. Odkąd Międzynarodowy Komitet Olimpijski IOC uznał w 2013 roku boks amatorski kobiet za jedną z dyscyplin olimpijskich, Niemiecki Związek Bokserski DBV (Deutscher Box Verband) stworzył kadrę narodową. Od roku jest w niej także Natalia Pawletko.

Bez szans na zarabianie

W Niemczech jest zarejestrowanych oficjalnie 100 pięściarek zawodowych w różnych kategoriach wagowych. Boks, jak wynika z badań, zaliczany był w 2014 r. do najchętniej oglądanych sportów w niemieckiej telewizji. Ale walki pięściarek nie cieszą się takim zainteresowaniem, jak boks mężczyzn. Natalia Pawletko nigdy jednak nie myślała o zawodowstwie. Pomna ostrzeżeń trenera Wilaszka, że „trudno jest dzisiaj nawet dobrym pięściarzom wyżyć z boksu, dlatego trzeba myśleć o karierze zawodowej”, złożyła papiery na medycynę.

Umiejętności to nie wszystko

Wzbudza tym podziw brata Stevena. - Moja siostra ma charakter, ma cechy prawdziwego boksera. Dzięki temu sportowi stała się silniejsza i jestem z niej bardzo dumny - przyznaje. Najważniejsze, jego zdaniem, nie jest to, że Natalia wygrywa, lecz że schodząc z ringu może powiedzieć, że dobrze boksowała, że to była dobra walka. - Bo to więcej warte niż zwycięstwo - mówi Steven.

Trener Wilaszek zapytany o dalsze szanse młodej pięściarki odparł: - Życie pokaże. Trzeba mieć troszkę szczęścia w odpowiednim momencie, nie wszystko zależy wyłącznie od umiejętności bokserskich.

We wrześniu Natalia Pawletko weźmie udział w międzynarodowym turnieju Queens Cup w Stralsundzie.

Alexandra Jarecka

Redakcja poleca