1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Jak obchodzić się z Polakami? „Tagesspiegel” daje Niemcom cztery rady

Co robić, jak zgrzyta? Christoph von Marschall z dziennika „Tagespiegel” radzi Niemcom, jak obchodzić się z Polakami.

Wczoraj Polska i Niemcy świętowały 25-lecie podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie. Prezydent Joachim Gauck odwiedził Warszawę, gdzie wystąpił na wspólnej konferencji z prezydentem Andrzejem Dudą. Obaj podkreślili chęć rozwoju współpracy polsko-niemieckiej. - Stoimy dziś znów przed wielkimi wyzwaniami. Dziś aktualne jest to, co mówił Karl Dedecius. Trzeba słuchać siebie nawzajem. To droga do przyszłości - powiedział Gauck.

Słowa te byłby znaczące, bo pod dojściu do władzy PiS relacje polsko-niemieckie ochłodziły się. Powody wylicza w dzisiejszym wydaniu berlińskiej gazety „Tagesspiegel” Christoph von Marschall - chodzi głównie o politykę PiS: sceptyczne podejście do integracji europejskiej, podkreślanie pretensji wobec Niemców, podważanie niezależności sądów i mediów. „Nad tą rocznicą wisi cień. Niemcy i Polska świętują 25-lecie dobrego sąsiedztwa, ale nie czuć w tym euforii” - zauważa Marschall.

Pogarszają się relacje w UE

Dziennikarz podkreśla, że relacje europejskiej, które dotąd były gwarantem stabilności, już nie funkcjonują: osłabło nie tylko partnerstwo Niemców z Polską, ale także z Francją, a Wlk. Brytania w ogóle może wystąpić w UE. Warunkiem do sukcesu Europy stała się więc poprawa stosunków bilateralnych. Jak to zrobić?

„Z pewnością można każdorazowo zawsze uzasadnić, że za ich pogorszenie bardziej odpowiadają partnerzy, a mniej Niemcy. Ale czy to pomoże? Gdy tak wiele relacji pogorszyło się równolegle, trzeba zadać pytanie, czy Niemcy wykazują się wystarczającym zrozumieniem, gdy ich partnerzy mają inne zdanie” - czytamy.

Dziennikarz „Tagesspiegel” przypomina, że dotąd - po upadku komunizmu - rządy Niemiec i Polski intensywnie wykorzystywały szansę na współpracę. Co robić, gdy nowy polski rząd nie chce tego robić? Marschall podaje cztery rady.

Cztery rady dla Niemców

Pierwsza to wspierać społeczeństwa obywatelskie w obu krajach, bo obecny czas to test dla nich: „To opłaca się w tym przypadku szczególnie, bo wielu Polaków demonstrowało z unijnymi flagami w obronie dobrych relacji”.

Druga rada to postawić na wspólne interesy, a tych - jak podkreśla „Tagesspiegel” - Polska i Niemcy mają wiele: stabilna Ukraina, bezpieczeństwo energetyczne z ważną rolą UE, która chroniłaby państwa przed energetycznym szantażem, pozostanie Wlk. Brytanii w Unii. „Można zrobić obie rzeczy: wyrażać obawy co do podejścia w Polsce do mediów i sądownictwa, ale i dążyć do realizacji wspólnych interesów” - czytamy.

„Niełatwo żyć przy tak silnym kraju”

"Po trzecie, Niemcy powinni wziąć pod rozwagę, że to niełatwe żyć obok tak silnego kraju. Większe narody generalnie mniej troszczą się o nastroje swoich partnerów. Mniejsze robią to automatycznie, bo to, co robi ich wielki sąsiad, wywiera na nich wpływ i przynosi określone skutki” - pisze „Tagesspiegel”.

I na koniec czwarta rada: niech Niemcy nie ustawiają się w pierwszym rzędzie krytyków Polski: „Także tu obowiązuje międzynarodowy podział pracy: UE sprawdza, czy demokracja, państwo prawa i podział władz są w Polsce zagrożone. A USA przedstawiają w Warszawie swoje zastrzeżenia i przed szczytem NATO znajdują tam więcej posłuchu niż Niemcy”.

Oprac. Monika Margraf