Inwazyjny gatunek ryby rozprzestrzenia się w Bałtyku | Społeczeństwo | DW | 05.10.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Inwazyjny gatunek ryby rozprzestrzenia się w Bałtyku

Mają charakterystyczny wygląd: wytrzeszczone oczy i szeroki pysk - i gwałtownie rozprzestrzeniają się w Bałtyku. Ma to nie tylko wpływ na rybołówstwo ale także na cały ekosystem.

Babki czarnopyskie rozprzestrzeniają się w Morzu Bałtyckim niezwykle szybko. Jak podaje instytut rybołówstwa im. Johanna Heinricha von Thünen (TI) w Rostoku, ten inwazyjny gatunek obcy w wodach Bałtyku wywiera coraz większy wpływ na ekosystem.

Badania udowodniły, że babki czarnopyskie, pierwotnie zamieszkałe w Morzu Kaspijskim i Azowskim, u polskich wybrzeży Bałtyku stały się konkurentem pokarmowym dla fląder i przypuszczalnie stamtąd zaczęły wypierać ryby płastugowate - wyjaśnia biolog rybołówstwa Daniel Oesterwind z instytutu TI w Rostoku.

Stürmisches Wetter an der Ostsee (picture-alliance/ZB/J. Büttner)

Morze Bałtyckie ma dość stabilny ekosystem i zadomowiło się tu mało nowych gatunków

Naukowcy zaznaczają także, że obecność tego gatunku jest niekorzystna w morzu Bałtyckim ze względu na jego diety. Naukowcy przypuszczają, że babka czarnopyska pożera ikrę i larwy śledzi. Żywi się też pewnym gatunkiem omułka, w którego ciele akumulują się duże ilości soli metali ciężkich. Do tej pory małż ten nie był zjadany przez inne organizmy a obecnie zjadanie ich przez babkę czarnopyską przyczynia się do powtórnego obiegu w środowisku metali ciężkich, znajdujących się w ciele omułków.

Gość ze wschodu

Biolodzy rybołówstwa z Niemiec, Danii, Szwecji, Polski i Estonii utworzyli grupę roboczą, która ma bliżej przyjrzeć się tym 20-centymetrowym rybom.

Naukowcy przypuszczają, że babka czarnopyska dostała się do akwenu Morza Bałtyckiego wraz z balastem wodnym statków. Po raz pierwszy stwierdzono obecność tego gatunku w 1990 r. w Zatoce Gdańskiej. Obecnie ryba rozprzestrzenia się także u wybrzeży Niemiec i Danii. Naukowcy twierdzą, że ma to wręcz charakter eksplozji.

Morze Bałtyckie ma dość stabilny ekosystem i zadomowiło się tu mało nowych gatunków. Jak podaje międzynarodowa Komisja Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku HELCOM, od czasów średniowiecza do dziś w akwenie Bałtyku zadomowiło się mniej niż 10 obcych gatunków. Babki czarnopyskie są nie tylko konkurencją pokarmową dla rodzimych ryb, lecz także ulubionym pożywieniem kormoranów - wyjaśnia biolog Oesterwind. Dodaje, że to odciąża rdzenne bałtyckie gatunki. Trzeba więc zrewidować nasze wyobrażenie o wrogim intruzie.

Deutschland Heringssaison bei den Strandfischern (picture-alliance/dpa/J. Büttner)

Rybacy narzekają, że mają coraz więcej przyłowu w postaci babki

Wytrzymała i nawet smaczna

Ryby tego gatunku znoszą nawet ekstremalne warunki środowiskowe, wyjaśniają naukowcy. Wytrzymują zasolenie od 0 do 30 promili i temperatury od -1 do + 30°C. Dobrze czują się w stosunkowo nisko nasyconej tlenem wodzie Bałtyku.

Babka czarnopyska należy obok pstrągów tęczowych do niewielu gatunków występujących w prawie całym akwenie Morza Bałtyckiego. Rybacy łowiących u wybrzeży Meklemburgii-Pomorza Przedniego narzekają, że znajdują coraz więcej babek w sieciach stawianych na węgorze.

- Przed laty były to tylko pojedyncze egzemplarze - opowiada rybak z Boltenhagen Kai Dunkelman. - Teraz jest ich dużo więcej i są to większe egzemplarze. Z sieci z 12 koszami wyciągnął tego lata prawie 50 kg babek, za to mało węgorzy.

Nie ma obecnie jeszcze celowego połowu babek czarnopyskich i są one zazwyczaj w przyłowie. Rybacy na Łotwie zaczęli je wędzić i sprzedawać. Większość jednak przerabiana jest na mączkę rybną. Także rybak z Boltenhagen postanowił wykorzystać te przyłowy na własny sposób. W tym roku sprzedawał je wędzone, po 50 centów za sztukę. - Coś z nimi trzeba przecież zrobić - wyjaśnia.

 

dpa / Małgorzata Matzke