1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Handelsblatt: W Polsce "chaos jest normą"

Ekonomiczny „Handelsblatt“ zamieszcza obszerny artykuł o wyjściu z dołka w krzywej wzrostu i bolączkach inwestorów w Polsce.

Polen Eröffnung des Crafter Werkes in Posen
(DW/A.-M. Pędziwol)

Zakłady Craftera we Wrześni

Mathias Brüggmann analizuje w opiniotwórczym dzienniku ekonomicznym „Handelsblatt” sytuację gospodarczą i inwestycyjną w Polsce. Na wstępie jednak przypomina, że właśnie Komisja Europejska „oficjalnie zagroziła Polsce i innym krajom Europy Wschodniej procedurą za naruszenie przepisów przez państwa członkowskie i nałożeniem stosownych kar pieniężnych, ponieważ odmawiają one przyjęcia uchodźców”. Rząd Niemiec „wręcz domaga się, aby krajom unijnym ze skłonnością do ograniczania państwa prawa i demokracji obcinać dotacje finansowe – także Polsce” – podkreśla Brüggmann.


„Handelsblatt“ wylicza, że rządowi w Warszawie zarzuca się „radykalne ingerencje” w niezależność Trybunału Konstytucyjnego i mediów. Przypomina też, że tylko z budżetu unijnego funduszu strukturalnego, którego celem jest wyrównanie poziomu rozwoju gospodarek państw unijnych, do 2020 roku Polska ma otrzymać 82 mld euro. „Polska najwidoczniej dobrze wykorzystała te środki“ – stwierdza autor i wylicza liczne inwestycje infrastrukturalne. Przypomina też, że polska gospodarka jako jedyna w UE nie przeżyła recesji na skutek kryzysu finansowego w latach 2008-2009, zamias tego przeżywała boom. Również obecnie. „Daje się zaobserwować, że dawny cud nad Wisłą powtarza się: Mimo nieprzychylnych wiatrów na skutek polityki częściowo wrogiej przedsiębiorczości prowadzonej przez samodzielnie rządzącą narodową, konserwatywną partię PiS i wbrew wszystkim prognozom, polski PKB wzrósł – wg niedawno opublikowanych danych, w pierwszych trzech miesiącach o cztery procent w porównaniu z porównywalnym okresem ub. roku” – pisze Brüggmann. I zauważa, że „dla często krytykowanej polityki PiS ten wzrost jest jak wysoka wygrana”, tym bardziej, że PKB w ub. roku po przejęciu rządów przez PiS wynosił tylko 2,7 procent.

Redakcja poleca

To wg analityków, "najpierw przestraszyło zagranicznych inwestorów, którzy bardzo przyczynili się do przemysłowego rozwoju tej największej gospodarki wśród państw unijnych w Europie Wschodniej”. Jednakże teraz nie tylko Volkswagen ma zakład produkcyjny - już drugi, ale buduje go też Daimler – pisze „Handelsblatt”.

„Polska nie jest już tak atrakcyjna"

Dziennikarz wskazuje też na krytyczne głosy. Szef Polsko-Niemieckiej Izby Handlowej (AHK Polska) Peter Baudrexl i jednocześnie szef koncernu Simensa w Polsce twierdzi, że „Polska nie jest już tak atrakcyjna jak przed 20. laty”, że „pod względem poziomu technologicznego zeszła na dalszy plan”.

Prezes Polsko-Brytyjskiej IHP Antoni Raczek twierdzi z kolei opisując działania rządu w Warszawie, że „chaos jest normą”. I wskazuje na „wiele projektów inwestycyjnych, które zarzucono ze względu na wątpliwości co do sytuacji prawnej” w Polsce. Na pogorszenie się klimatu inwestycyjnego wpływa, w jego opinii, także „coraz bardziej zaostrzający się spór z KE, tak że rząd premier Beaty Szydło, jego zdaniem, wręcz już głośno myśli o Polexicie w przypadku skreślenia dotacji UE”.

Autor artykułu w „Handelsblatt” cytuje następnie prezydenta Wrocławia Rafała Dudkiewicza, który, w zamieszczonym w tym samym numerze dziennika wywiadzie, mówi, że „takie gry pod publiczkę są groźne” i zaznacza, że „musimy coś zrobić, żeby utrzymać Polskę w Europie”.

42- procentowe poparcie społeczeństwa dla rządów PiS bierze się, jak pisze dziennik powołując się na najnowsze badania, „z kosztownego wprowadzenia dodatku dla dzieci i zapowiedzi rządu obniżenia wieku emerytalnego”. Tym właśnie „prezes PiS Jarosław Kaczyński, populista, który sam nie wszedł do gabinetu, chce zapewnić swojej partii długotrwałe rządy. O tym są przekonani polityczni obserwatorzy w Warszawie. Są też przekonani o tym, że dalszymi ingerencjami w demokrację i wymiar sprawiedliwości, chce on skutecznie zepchnąć opozycję na boczny tor”.

Na koniec autor artykułu zauważa, że „podczas gdy znów warczy silnik gospodarki, ochłodziły się polsko-niemieckie relacje”. Brüggmann powołuje się na ostatnie badania Instytutu Spraw Publicznych w Warszawie wg których 42 procent Polaków uważało w 2012, że wzmocnienie roli Niemiec w Europie przynosi korzyści Polsce. W 2017 roku taką opinię wyraziło tylko 31 procent.

 

 

Opr. Barbara Cöllen

Niniejszy artykuł prezentuje opinie wyrażone na łamach niemieckiej prasy i niekoniecznie odzwierciedla stanowisko redaktora Sekcji Polskiej Deutsche Welle.