1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Handelsblatt: UE zaostrza ton wobec Polski i Turcji

Niemiecka kanclerz i szef KE zapowiedzieli ofensywne podejście do sporu z Turcją i Polską. „Potrzebują do tego siebie nawzajem” – pisze dziennik ekonomiczny „Handelsblatt”.

Unia Europejska powinna bardziej ofensywnie bronić fundamentalnych wartości demokracji i praworządności – zarówno wobec Polski jak i Turcji - stwierdza na wstępie ekonomiczny „Handelsblatt”. Jean-Claude Juncker i Angela Merkel są pod tym względem jednomyślni – czytamy. Dziennik przypomina o spotkaniu polityków w ub. środę (30.08.2017) w Berlinie, na którym chodziło głównie o kwestie postępowania w przyszłości wobec problemów jakich w UE przysparzają Polska i Turcja. „W przypadku tych dwóch krajów zarysowuje się utwardzenie stanowisk wobec nich” – zauważa „Handelsblatt”.

Twarde stanowisko kanclerz wobec Turcji

W przypadku Turcji kanclerz Niemiec „dołączyła do czołówki tych, którzy zamierzają z całą surowością reagować na autorytarne zachowania prezydenta Erdogana.

A w ub. wtorek Merkel zapowiedziała, że obecnie nie jest skłonna negocjować z Turcją o tak ważnych dla tego kraju pogłębieniu stosunków handlowych. Kanclerz wie, że ma w Junckerze sprzymierzeńca, ale i inne państwa UE też przyjęły twarde stanowiska wobec Turcji". „Handelsblatt” informuje, powołując się na źródła dyplomatyczne, że Juncker i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk już na spotkaniu z prez. Erdoganem w maju w Brukseli postawili sprawę jasno: „Dopiero po okresie budowy zaufania trwającym z reguły ok. dwunastu miesięcy Unia jest skłonna podjąć rozmowy na temat rozszerzenia unii celnej czy zwolnienia z obowiązku wizowego tureckich obywateli”. Ponadto dziennik informuje, że Juncker nie chce zrywać negocjacji akcesyjnych z Turcją, a to dlatego, bo zdaje on sobie sprawę z tego, że Erdogan obarczy winą za to Unię Europejską.

Twarde stanowisko Junckera wobec Polski

Wobec Polski z kolei swoje stanowisko zaostrzył Juncker – pisze „Handelsblatt” – i w tym celu chce zapewnić sobie poparcie Merkel. Pod koniec lipca przewodniczący Komisji Europejskiej wyraźnie przestrzegł rząd w Warszawie przed wdrażaniem planowanej reformy sądownictwa. Podkreślał też, że jeśli będzie on dalej osłabiał niezależność sądów, Komisja nie będzie miała innego wyjścia jak uruchomić art. 7 Traktatu o Unii – czytamy w dzienniku ekonomicznym. „Handelsblatt” informuje, że Warszawa  uważa zarzuty Komisji pod jej adresem za niesprawiedliwe.

Angela Merkel natomiast, która przez długi okres trzymała się z dala od tego sporu między Warszawą i Brukselą, zapowiedziała we wtorek poparcie dla Junckera. „Nie możemy po prostu milczeć” – cytuje Merkel „Handelsblatt”. „Na kanclerz Juncker może liczyć, wg oceny obserwatorów, kiedy przyjdzie co do czego w następnych miesiącach. Dyplomaci uważają uruchomienie postępowania wobec Polska za naruszanie praw podstawowych za coraz bardziej prawdopodobne. Nie oczekuje się, że polski rząd pójdzie na ustępstwa w sporze o reformę sądownictwa” – czytamy w „Handelsblatt”. Takie postępowanie przeciwko Polsce stanie się nieuniknione, jeśli zostaną przyjęte także te elementy reformy, które zawetował prezydent Duda – wyjaśnia gazeta.

Komisja Europejska liczy w tej kwestii na poparcie koniecznej większości czterech piątych państw unijnych – informuje w poufnej rozmowie brukselski dyplomata. Zawieszenie głosu Polski w UE wymaga natomiast uchwały podjętej jednomyślnie, ale nie wiadomo, czy do tego dojdzie – zauważa „Handelsblatt” i wskazuje na Victora Orbana, który na pewno nie poprze takiej uchwały.

Opr: Barbara Cöllen

Niniejszy tekst jest omówieniem głosu prasy niemieckiej i niekoniecznie odzwierciedla stanowisko autora opracowania.