1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Gigantyczne brudne interesy HSBC

Brytyjski bank HSBC latami świadomie zarządzał kontami przestępców. Celebrytom z całego świata pomagał w ukrywaniu majątków, wśród nich ponad 2 tys. klientów z Niemiec.

Skorumpowani politycy, handlarze bronią, ludzie biznesu, sławy ze świata kultury i sportu latami korzystali z kont prywatnego banku HSBC w Szwajcarii, by prać brudne pieniądze, utajnić majątki i nie płacić podatków. W wielu przypadkach bank o tym wiedział, mimo to dalej prowadził z nimi interesy. Przekręty te wykazała analiza tysięcy dokumentów dokonana przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), do których należą m.in. niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” (SZ) i rozgłośnie NDR i WDR, a także brytyjski „Guardian” i francuski „Le Monde”.

Sportowcy, muzycy, aktorzy

Dokumenty dotyczą blisko stu tysięcy klientów HSBC z całego świata. Na kontach szwajcarskiej filii brytyjskiego banku HSBC, drugiego co do wielkości banku na świecie, zdeponowali oni około 75 miliardów euro. Bank latami doradzał im, w jaki sposób utajnić majątki i uniknąć płacenia podatków.

To dyskretne usługi cenili sobie nie tylko zamożni sportowcy, muzycy, sławy Hollywood i arystokraci, ale także przestępcy: na liście klientów banku znajdują się handlarze bronią, skorumpowani politycy, handlarze „krwawymi diamentami”, a nawet osoby podejrzane o finansowanie zamachów terrorystycznych z 11 września 2001. Dane ujawnił były pracownik HSBC w Genewie Hervé Falciani, który w 2007 roku skopiował je i przekazał francuskim władzom. Obejmują one lata 1988-2007, ich główną część stanowi blisko 35 tys. wewnętrznych protokołów rozmów z klientami.

Symbolbild neues Gesetz zur Zahlunsmoral

Dyskretne usługi HSBC latami były w cenie

Na liście klientów banku pojawia się też 2016 osób z Niemiec z majątkiem wynoszącym blisko trzy miliardy euro. Są to biznesmeni, rodziny przemysłowców i rodziny arystokratyczne, także zawodowi sportowcy i politycy. W wielu przypadkach poszlaki wskazują na to, że ich konta w Szwajcarii nie były znane urzędom finansowym. Przykład: pewien czołowy niemiecki menadżer podjął przed Bożym Narodzeniem 2005 w Genewie dużą sumę pieniędzy zlecając bankowi, by nie wysyłał jego poczty do Niemiec. Żadnej korespondencji do Niemiec nie życzyła sobie także niemiecka arystokratka, stojąca na czele fundacji charytatywnej. HSBC zarządzał jej milionowym majątkiem.

Niemiecka gwiazda jeździectwa ulokowała w banku blisko dziesięć mln dolarów, dysponując nimi przez fikcyjną firmę na Wyspach Bahama. Były piłkarz Bundesligii prowadził swoje interesy przez, także fikcyjną, firmę w Londynie. Ujawnione informacje z HSBC mówią o 229 spółkach off-shore sterowanych z Niemiec. Ponadto o 740 tak zwanych kontach numerowych, prowadzonych bez podawania nazwiska właściciela.

Wpływowi klienci

Wielu klientów HSBC to ludzie z ogromnym wpływem politycznym. Były egipski minister handlu i przemysłu Rachid Mohamed Rachid miał zdeponować w banku 30 mln dolarów. W 2012 roku Rachid został skazany zaocznie na 15 lat pozbawienia wolności za przywłaszczenie sobie i sprzeniewierzenie państwowych pieniędzy. Ukrywa się przypuszczalnie w Katarze. Miliony przekazał do Szwajcarii także Rami Machluf, przedsiębiorca i kuzyn prezydenta Syrii Baszszara al-Asada. W minionych latach ministerstwo finansów USA i Unia Europejska obłożyły go sankcjami za korupcję. Do obydwóch zwrócił się z pytaniami ICIJ. Ani Rachid, ani Machluf nie zareagowali.

Urzędy finansowe z 12 państw odzyskały dzięki danym z HSBC co najmniej miliard euro podatków. Do dzisiaj jednak nie wiadomo, jaka część z ujawnionych przez Falcianiego danych została przeanalizowana. Śledczy mówią o największym wycieku w historii bankowości.

Francja przekazała dane innym krajom, w 2010 roku także niemieckiemu Centralnemu Urzędowi Podatkowemu, skąd dane zostały przesłane do poszczególnych krajów federalnych. Co się z nimi stało, nie jest jasne. Jak odpowiedziało na zapytanie prasy niemieckie ministerstwo finansów: „Nie ma informacji o załatwieniu postępowań”. Nie zostało dotąd też wyjaśnione pytanie, czy HSBC jest odpowiedzialny za współudział w przestępstwie. Odpowiednie sprawy toczą się w Belgii, Francji i Argentynie. – Dokumenty te są dla każdego urządu ścigania znaleziskiem stulecia – powiedział rozgłośni NDR były funkcjonariusz policji podatkowej Rudolf Schmenger. Francuskie organa ścigania doszły do wniosku, że mniej niż połowa procenta francuskich klientów HSBC zadeklarowała swoje konto zgodnie z prawem.

HSBC odmawia wywiadu

HSBC ustosunkował się do sprawy pisemnie stwierdzając, że „w minionych latach podjęto decydujące kroki niezbędne dla przeprowadzenia reform i pożegnania się z klientami, którzy nie odpowiadają standardom HSBC. Należą do nich klienci, wobec których mamy wątpliwości w związku z opodatkowaniem”. Bank na nowo uporządkował swoje interesy z prywatnymi klientami i, według podanych przez siebie informacji, od 2007 roku rozstał się z blisko 70 procentami swoich klientów. Udzielenia wywiadu bank odmówił.

tagesschau.de / Elżbieta Stasik