Fundacja Adenauera: Zarzuty ws. jubileuszu TK są krzywdzące | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 19.10.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Fundacja Adenauera: Zarzuty ws. jubileuszu TK są krzywdzące

Zarzuty stawiane nam przez niektóre media są nieuzasadnione i krzywdzące. To nie była konferencja partyjna, ale naukowa. Nasze pieniądze były przeznaczone m. in. na tłumaczy - mówi Jakob Wöllenstein*.

DW: Czy Fundacja Konrada Adenuera finansowała obchody trzydziestolecia Trybunału Konstytucyjnego? W niektórych mediach w Polsce pojawiły się nagłówki: „Jubileusz za niemieckie pieniądze”.

Jakob Wöllenstein*: Te zarzuty są krzywdzące. Po pierwsze nie można mówić o „niemieckich pieniądzach” jako rządowych. Nie jesteśmy fundacją państwa niemieckiego tylko niezależną instytucją, która mieści się oczywiście w tradycji chrześcijańskiej demokracji, ale nie należy do państwa niemieckiego ani żadnej partii. Warto wiedzieć, że co 5 lat Trybunał Konstytucyjny obchodzi swoje jubileusze. Tym razem miało to się dziać w Warszawie, ale niestety się nie udało, bo zmniejszono budżet. Prezydent Gdańska na to zareagował i zaprosił Trybunał do siebie na międzynarodową konferencję naukową z okazji rocznicy TK. Zapytano m.in. nas, czy nie chcielibyśmy wesprzeć tego jubileuszu i zgodziliśmy się.

Jakob Wöllenstein, Konrad Adenauer Stiftung (Jakob Wöllenstein)

Jakob Wöllenstein z Fundacji Konrada Adenauera

DW: W jakiej formie?

Nie byliśmy współorganizatorami tej konferencji. Wpieraliśmy ją jedynie finansowo. Była to konferencja naukowa, zorganizowana w związku z trzydziestoleciem Trybunału Konstytucyjnego. Nasze pieniądze były przeznaczone m.in. na tłumaczy. Proszę pamiętać, że w konferencji brało udział ponad 300 osób, m.in. prezydenci trybunałów konstytucyjnych Czech, Litwy, Łotwy, Mołdawy i Ukrainy oraz przedstawiciele Komisji Weneckiej i Trybunału Sprawiedliwości UE. Nasze wsparcie finansowe było raczej skromne.

DW:  Jakie dokładnie?

Chodziło o mniej więcej 20 tysięcy złotych, które zostały przeznaczone na tłumaczy, sprawy techniczne i wyżywienie. Jest to niewiele, jak na konferencję takiej skali.

DW:  Czyli można mówić o „dofinansowaniu”?

Zarzuty stawiane nam przez niektóre media są nieuzasadnione i krzywdzące. To nie była konferencja partyjna, ale naukowa! Zaproszono na nią zresztą przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości: prezydenta, premier, ale niestety nikt nie przyjechał.

DW:  A czy w sporze o Trybunał Konstytucyjny Fundacja Adenauera zajmuje stanowisko?

Nasze stanowisko jest takie, że zawsze szukamy dialogu i zawsze zabiegamy w dyskusjach o udział PiS. Za każdym razem mamy nadzieję, że dojdzie do rozwiązania, które będzie kompromisem i zadowoli wszystkie strony, a oprócz tego będzie w zgodzie z europejskim prawem. Dlatego też popieramy konferencje, które dają możliwość dialogu na arenie międzynarodowej. Ta konferencja taka właśnie była. Przyjechało na nią wielu gości z zagranicy. Popieramy inicjatywy, w których Polacy chcą dyskutować ponadpartyjnie i międzynarodowo. Popieramy oczywiście też praworządność.

DW: Czyli nie popieracie stanowiska obecnego rządu w sporze o Trybunał Konstytucyjny?

Jako niemiecka fundacja oczywiście nie chcemy wtrącać się w wewnętrzne sprawy Polski. Pragnęlibyśmy natomiast, by nasz ważny sąsiad, jakim Polska bez wątpienia jest, rozwijał się w sposób korzystny i dla siebie i dla całej Europy. Komisja Europejska oraz Komisja Wenecka wyraziła troskę o to, że spór o Trybunał Konstytucyjny w Polsce zagrozi praworządności w Europie. Popieramy takie rozwiązanie, w którym wszystkie strony w Polsce ze sobą rozmawiają i rozmawiają też z instytucjami europejskimi. Wszystko ma służyć temu, by jak najszybciej znaleźć rozwiązanie tego sporu. Dlatego raz jeszcze dodam, że popieramy spotkania jak właśnie konferencję w Gdańsku.

DW: Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiała Magdalena Gwóźdź

 

Jakob Wöllenstein* - koordynator ds. projektów w Europie Środkowo-Wschodniej Fundacji Konrada Adenauera.