FAZ: Trójmorze zauważone dzięki wizycie Trumpa | Echa polskie | DW | 08.07.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

FAZ: Trójmorze zauważone dzięki wizycie Trumpa

„Wizyta Trumpa w Polsce skierowała uwagę Zachodu na inicjatywę Trójmorza, której dotąd nie dostrzegano lub traktowano z nieufnością – pisze Reinhard Veser we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

„Trump w swoim wystąpieniu na drugim szczycie inicjatywy Trójmorza w Warszawie obiecał jej pełne poparcie Stanów Zjednoczonych – pisze na wstępie artykułu „Między trzema morzami” Reinhard Veser. Publicysta „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) podkreśla przy tym, że „Bruksela, Berlin i Paryż nieufnie przyglądają się tej inicjatywie, gdyż podejrzewają, że byłaby ona wymierzona w UE przeciwko Niemcom i Francji”. Jak wyjaśnia dalej autor, do inicjatywy Trójmorza należą Polska, Węgry i Rumunia, które z powodu prób likwidacji państwa prawa „są w klinczu z Komisją Europejską” oraz ci członkowie UE, którzy z powodu unijnej polityki migracyjnej idą na konfrontację z Brukselą i Niemcami. Do tego „część rządzących w Polsce narodowych konserwatystów osadza inicjatywę Trójmorza w tradycji koncepcji wywodzącej się z okresu międzywojennego”. Inicjatywa ta miała być wtedy wymierzona przeciwko Niemcom i Związkowi Radzieckiemu. „I w takim też kontekście zinterpretowana została przemowa Trumpa przed zebranymi uczestnikami szczytu Trójmorza w Warszawie, w której nie wymieniono ani razu UE – stwierdza publicysta. Na potwierdzenie cytuje on jednego z komentatorów polskiej telewizji publicznej mówiącego o „Europie poza Niemcami”, co „dzięki aprobacie prezydenta USA zyskało jeszcze na znaczeniu”.

Martwy poród

„Jeśli polski rząd rzeczywiście miałby trzymać się starej koncepcji Międzymorza (intermarium, przyp.red), byłoby to dla inicjatywy Trójmorza równoznaczne z martwym porodem – stwierdza Reinhard Veser. Jego zdaniem inicjatywa ta jeszcze zanim stanie się realną polityką, poniesie podobnie jak jej historyczny pierwowzór klęskę z powodu różnicy zdań jej uczestników. „Już samo podejrzenie, że w głowach przedstawicieli polskiego rządu kołatałoby się takie jej wyobrażenie sprawiło, że rząd Czech zdystansował się od projektu" – pisze FAZ.

Jednocześnie przybliża punkt widzenia prezydenta Polski Andrzeja Dudy oraz prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović - inicjatorów projektu. Oboje podkreślają, że inicjatywa nie jest wymierzona w UE, lecz ma służyć państwom Europy Środkowo-Wschodniej w poprawie infrastruktury drogowej i energetycznej, która utrudnia dotychczasową współpracę i handel między nimi.

Korzyść dla UE

W opinii Reinharda Vesera, jeśli doszłoby do realizacji ustaleń z obu dotychczasowych szczytów inicjatywy Trójmorza. byłoby to z korzyścią dla UE. „Doprowadzenie do wzajemnych powiązań na Wschodzie UE pozwoliłoby w kwestii bezpieczeństwa energetycznego ograniczyć szanse Rosji na wywieranie nacisku na poszczególne kraje – stwierdza autor. Podkreśla on jednocześnie, że jeśli nowo otwarty terminal gazu skroplonego w Świnoujściu oraz planowany terminal na chorwackiej wyspie Krk mogłyby zaopatrzyć w gaz cały region, zmniejszyłoby to „uzależnienie od rosyjskich dostaw gazu oraz byłoby wkładem w unijną politykę energetyczną”.

Niemcy same sobie winne

Publicysta wskazuje też, że inicjatywa Trójmorza jest „w rzeczywistości szczytem wymierzonym przeciwko Niemcom – czemu w istocie zawinił sam rząd federalny”. W opinii niemalże wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej druga nitka gazociągu Nord Stream 2 „jest niemiecko-rosyjskim przedsięwzięciem wymierzonym w ich interesy”. To drugie bezpośrednie połączenie gazowe Niemiec z Rosją budzi w krajach bałtyckich i Polsce mniej obaw o własne bezpieczeństwo dostaw, a bardziej o zagrożenie dla Ukrainy, przez którą płynie 80 procent rosyjskiego gazu na Zachód. „A co się stanie, jeśli Rosja dla tych dostaw nie będzie już potrzebowała minimum stabilności na Ukrainie? – pyta FAZ. 

opr. Alexandra Jarecka