1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

FAZ: Polska ekonomika według Trumpa

Czy polski wzrost gospodarczy jest zbudowany na oszustwie? – pyta opiniotwórcza FAZ po wypowiedzi polskiego ministra finansów o sztucznie zawyżonym przez poprzedni rząd wzroście gospodarczym.

Jak pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung", po ostatnich wypowiedziach polskiego ministra finansów Mateusza Morawieckiego, na wizerunku dziejów polskiego sukcesu "mogą pojawić się spore rysy". Gazeta przypomina, że „Polska najpóźniej od światowego kryzysu finansowego uchodzi za nowy ośrodek władzy w Europie Środkowo-Wschodniej”, a jej wzrost gospodarczy wynosił ponad 3 proc.

W ub. poniedziałek (23.01.2016) wicepremier i minister finansów Morawiecki oświadczył jednak, że dane konieczne do wyliczenia PKB "zostały w przeszłości w dużym stopniu sfałszowane”, a wzrost gospodarczy "zawyżony o 7 mld euro" – pisze FAZ, informując, że chodzi o lata 2014-2015, czyli ostatni okres kadencji poprzedniego rządu. Wg ministra finansów stało się tak na skutek fikcyjnych eksportów i oszustw związanych z VAT o wartości 12 mld euro tylko w roku 2015. W związku z tym sugeruje on, że wzrost gospodarczy był realnie niższy niż wynikałoby to z oficjalnych statystyk – informuje FAZ.

Dziennik pisze też, że w polskich mediach dyskutuje się, „czy oszustwa podatkowe, które ujawnił minister finansów rzeczywiście mają efekt statystyczny”. Cytowani przez gazetę ekonomiści twierdzą, że fikcyjne transakcje w małym stopniu wpłynęłyby na obniżenie PKB (bo tylko o 0,5 proc.) albo że PKB nie powinien odczuć tych transakcji.

GUS też odniósł się do słów wicepremiera Morawieckiego, informując, że "dotychczas nie ma zweryfikowanych danych dla tego okresu”. Dziennik pisze natomiast, że „obserwatorzy w napięciu oczekują 31 stycznia, kiedy urząd ogłosi dane o wzroście gospodarczym w IV kwartale i za cały 2016”. Przypomina jednocześnie, że pierwotna prognoza wzrostu gospodarczego ogłoszona przez polską premier wynosiła 3,6 proc., co od dawna już nie jest aktualne, bo w III kwartale wzrost wyniósł 2,5 proc. – podkreśla gazeta. „Prawicowy rząd ryzykuje gorsze wyniki niż jego liberalny poprzednik. Przy tym PiS i Jarosław Kaczyński obiecywali, że ożywią rzekomo znajdującą się w ruinie polską gospodarkę”.

FAZ przypomina, że plan rządu PiS przewiduje wzmocnienie przemysłu, nowe inwestycje i rozwój nowych technologii oraz obniżenie podatków. „Wobec takiego scenariusza spekuluje się w Warszawie, czy za tym możliwym zweryfikowaniem wyników wzrostu w chwili obecnej nie kryje się świadomy manewr rządu. Jeśli zostaną zweryfikowane wyniki za lata 2014 i 2015, wtedy wzrost za 2016 obliczany od niższego poziomu będzie wyższy, a PiS spełniłby daną obietnicę” – podsumowuje FAZ.

„Ekonomika według Trumpa”

Dziennik poświęca twierdzeniom ministra Morawieckiego dodatkowo komentarz pt. "Polska ekonomika według Trumpa". Pisze, że informacja o stratach dla polskiego fiskusa w wysokości 7 mld euro rocznie "brzmi wiarygodnie, bo w przeszłości dochodziło już do takich procederów". „Podejrzane" jest natomiast to, że politycy PiS wyciągają z tego wniosek, że ponad trzyprocentowy wzrost gospodarczy w latach 2014-2015 musi zostać zrewidowany w dół. "Ten zabieg oznaczałby sporą deprecjację dokonań gospodarczych poprzedniego rządu i uczyniłby Jarosława Kaczyńskiego głównym beneficjenten". Prezes PiS "mówił bowiem w kampanii wyborczej o kraju w ruinie i obiecał, że uczyni Polską silną i sprawiedliwą”.

Niemiecki komentator zauważa, że można pomyśleć, że „Kaczyński dostarczył Donaldowi Trumpowi pomysł na strategię kampanii wyborczej”, lecz – jak zaznacza FAZ – „ten polski wariant ekonomiki według Trumpa będzie zagrożony, jeśli wyniki wzrostu będą niższe od tych z lat poprzednich”. Dlatego zrewidowanie danych jest bardzo na rękę rządzącym w Warszawie. „W mig upiększy własny bilans” – konkluduje komentator „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

opr. Barbara Cöllen

Niniejszy artykuł prezentuje opinie wyrażone na łamach niemieckiej prasy i niekoniecznie odzwierciedla stanowisko redaktora Sekcji Polskiej Deutsche Welle.