FAZ: Nowa jakość współpracy wojsk Polski i Niemiec | Echa polskie | DW | 07.03.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

FAZ: Nowa jakość współpracy wojsk Polski i Niemiec

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” informuje o „nowej jakości” polsko-niemieckiej współpracy w dziedzinie obronności. Jeszcze nigdy niemiecki batalion nie był podporządkowany dowództwu innej armii, pisze gazeta.

Leopard II A4 Panzer

Niemieckie czołgi Leopard są używane przez polskie wojsko

Jak informuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) w artykule pt. „Polska i Niemcy wymieniają się żołnierzami“, po raz pierwszy cały batalion w liczbie 600 żołnierzy Bundeswehry będzie na stałe podporządkowany dowództwu innej natowskiej armii. Odbywać się to będzie na zasadzie wzajemności, gdyż w ramach programu polsko-niemieckiej współpracy wojsk lądowych również polski batalion będzie podporządkowany niemieckiej brygadzie.

Dowódca wojsk lądowych RFN gen. Bruno Kasdorf zapowiedział w ub. piątek (06.03), że ustalił z polskimi kolegami program działań i terminy jego wdrażania, które nadadzą współpracy obu armii „nową jakość”. Współpraca ta, jak informuje FAZ, osiągnęła poziom współpracy w dziedzinie wojskowości z Francją (brygada niemiecko-francuska) i Holandią (niemiecko-holenderski korpus). Jest możliwe, że wymiana batalionów z polską armią w przyszłości zaowocuje także utworzeniem wspólnej dwunarodowej brygady, dodał Kasdorf.

W ramach dwustronnej współpracy odbywać się ma też m.in. wymiana słuchaczy szkół oficerskich na wzór wymiany niemiecko-francuskiej. Polsko-niemiecka umowa przewiduje, że chętni niemieccy i polscy studenci szkół oficerskich będą kończyli kompletne studia na uczelniach wojskowych w innym kraju. „Ci oficerowie zintegrowani w strukturach wojskowych obu państw, będą trzonem dowództwa przyszłych dwu- i wielonarodowych oddziałów wojskowych”, pisze FAZ.

Z przeszkód koniecznych do przezwyciężenia przed wymianą batalionów Kasdorf wymienił na spotkaniu z mediami oprócz kwestii finansowych także „barierę językową”. Znajomość języka partnera jest ważna nie tylko dla oficerów w batalionie, pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Także na poziomie dowództwa brygad obu armii oficerowie muszą znać dwa języki, „aby wzajemne podporządkowanie oddziałów żołnierzy uwieńczone było sukcesem”, tłumaczy gazeta. FAZ przytacza też uwagę dowódcy wojsk lądowych RFN gen. Bruno Kasdorfa, który zaprzecza, jakoby nowe plany współpracy były związane z aktualnymi zagrożeniami dla NATO. Kasdorf nazwał te plany „ogólną potrzebą: Europejczycy muszą także zintegrować swoje potencjały wojskowe, żeby zachować znaczenie w skali światowej”. Niemiecki generał zaznaczył jednocześnie, że utworzenie europejskiej armii to jeszcze kwestia odległej przyszłości, „jednakże będzie ona mogła powstać tylko wtedy, jeśli będą się mnożyć przykłady dwu – i wielonarodowych oddziałów wojskowych”.

Jak podkreśla FAZ polsko-niemiecka współpraca w dziedzinie wojskowości „zagwarantuje też bezpieczeństwo wschodnioeuropejskich sojuszników NATO”. W tym celu wzmocniony zostanie też personalnie wielonarodowy polsko-niemiecko-duński Korpus Północ-Wschód w Szczecinie, informuje dziennik. Do tych działań należy też „stała obecność – rotacyjna – niemieckiej jednostki wojskowej na polskim terytorium”, najpierw w Żaganiu, potem w Orzyszu. Ponadto, pisze gazeta, ponad 5 tys. żołnierzy Bundeswehry weźmie w tym roku (2015) udział w ćwiczeniach i manewrach, odbywających się w ramach zaznaczenia obecności NATO w Europie wschodniej – 1800 niemieckich żołnierzy uczestniczyć będzie w natowskich ćwiczeniach na terenie Polski, pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Opr. Barbara Cöllen