1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Ewangelicki biskup: Niech muzułmanie odżegnają się od terroru

Heinrich Bedford-Strohm, przewodniczący Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD), wskazując na zamachy w Brukseli, domaga się od muzułmańskiej wspólnoty wyznaniowej sygnału wobec przemocy na tle religijnym.

Heinrich Bedford-Strohm EKD Ratsvorsitzender

Heinrich Bedford-Strohm: Dla islamu i muzułmańskich uczonych i kaznodziejów ważne byłoby dokonanie samokrytycznej rozprawy ze swoją świętą księgą

– Życzyłbym sobie globalnego potępienia terrorystycznej działalności – powiedział w wywiadzie dla rozgłośni Deutschlandfunk Heinrich Bedford-Strohm, przewodniczący Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD). Wspólnoty religijne powinny poczuć się do takiego sygnału, a szczególnie wspólnota, na której tradycje powołują się terroryści.

– Nie chodzi o to, żeby jedna religia pouczała drugą. Bardziej chodzi o oświecone podejście do własnych tradycji religijnych. Do tego należy także krytyczna rozprawa wszystkich religii ze swymi świętymi księgami – dodał biskup.

Dotyczy to także chrześcijan, ponieważ także w imieniu wiary chrześcijańskiej, szczególnie w średniowieczu i późniejszych wiekach, w krwawych walkach religijnych dopuszczano się okrutnych czynów – zaznaczył ewangelicki duchowny.

– W obecnej chwili przemoc na świecie, powołująca się na religię, wychodzi przede wszystkim od islamu. Z tego względu, także dla islamu i muzułmańskich uczonych i kaznodziejów ważne byłoby dokonanie samokrytycznej rozprawy ze swoją świętą księgą, Koranem – powiedział przewodniczący EKD.

W odniesieniu do polityki imigracyjnej zaznaczył on, że Kościoły powinny zająć tu jasne stanowisko.

Mainz - Heinrich Bedford-Strohm und Reinhard Kardinal Marx

Bp Heinrich Bedford-Strohm (l) i kardynał Reinhard Marx: "Jubileusz reformacji tchnący prawdziwym ekumenicznym duchem"

Kościół nie może milczeć

- W istotnych kwestiach orientacji, gdy polityczne decyzje mogą rozstrzygać o życiu lub śmierci, potrzebny jest głos Kościoła, jeżeli chce on pozostać wierny swojemu własnemu świadectwo. Jest nie do pomyślenia, żeby jako Kościół milczeć na temat migrantów – powiedział najwyższy przedstawiciel ponad 22 mln protestantów w Niemczech. Zaznaczył przy tym, że absolutnie nie chodzi o jakąkolwiek politykę partyjną. Usprawiedliwił jednak poparcie hierarchów jego Kościoła dla kanclerz Merkel w kwestii jej podejścia do imigracji.

Heinrich Bedford-Strohm, będący biskupem krajowym Kościoła Ewangelickiego w Bawarii, zapytany o to, czy członkostwo w prawicowo-populistycznej partii AfD (Alternatywa dla Niemiec) jest do pogodzenia z zajmowaniem wysokiego stanowiska w Kościele ewangelickim, odpowiedział, że jego zdaniem nie jest celowe, by Kościół wydawał jakiekolwiek oświadczenia wykluczające kogokolwiek.

– Chodzi przede wszystkim o postawy. Gdzie propaguje się pozycje wrogości wobec ludzi czy obserwuje ksenofobiczne tendencje, temu trzeba dać zdecydowany odpór – powiedział, zaznaczając, że nie można jednak generalnie potępiać ludzi, którzy głosują na AfD.

Jubileusz w duchu ekumenicznym

W odniesieniu do jubileuszu 500-lecia reformacji, przypadającego w 2017 r., 55-letni teolog powiedział, że Kościół ewangelicki nie chce żadnego czczenia bohaterów, schlebiania samemu sobie czy pielęgnowania swojej tożsamości na koszt innych.

– Chcemy żeby Kościół Jezusa Chrystusa w jedności nabrał nowych sił, dlatego po raz pierwszy w historii obchodzony będzie jubileusz reformacji tchnący prawdziwym ekumenicznym duchem.

EPD/ Małgorzata Matzke