1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Eventowe nabożeństwo czyli "Gwiezdne Wojny" i rock w kościele

Niemiecki Kościół coraz śmielej eksperymentuje z formami nabożeństw, starając się przyciągnąć młodych i znudzonych wiernych. Tylko czy ma to jeszcze cokolwiek wspólnego z Bogiem?

Zamiast na stare kościelne ławki natrafić tu można na barowe stołki a kazanie bardziej przypomina prezentację technologicznych nowinek w stylu Steva Jobsa niż głoszenie Słowa Bożego. Do tego rockowa muzyka i kolorowe światła. W niedzielne przedpołudnie wielka hala Katolickiego Centrum w Wiesbaden wypełniona jest po brzegi. A kto w nabożeństwie nie jest w stanie uczestniczyć osobiście, może śledzić wszystko na kanale YouTube.  Jeszcze bardziej ekstremalnie jest podczas mszy w Kościele Młodych Lux w Norymberdze - tu przed ołtarzem młodzi odgrywają sceny w Gwiezdnych Wojen, dyskutują o seksie z terapeutą czy czytają poezję.

Niemiecki Kościół coraz śmielej eksperymentuje z formami nabożeństw, starając się w ten sposób przyciągnąć młodych i znudzonych wiernych. Eventowe nabożeństwa organizują przede wszystkim wolne Kościoły ewangelickie i inicjatywy ponadwyznaniowe. Dla tradycyjnych parafii katolickich i ewangelickich, w których ławki świecą coraz większymi pustkami, rośnie poważna konkurencja.

Wymienić organy na gitarę i wszystko gra

 ̶  Klasyczne msze święte i muzyka organowa nie oddają tego kim jestem, a tutaj wszystko brzmi tak, jakbym rozmawiał z kumplem  ̶  mówi 21-letni Linus, który w nabożeństwach w Wiesbaden uczestniczy od dawna. Tu też poznał swoją żonę. Bo niedzielne spotkania to nie tylko modlitwa ale i dyskusje z rówieśnikami przy kawie i ciastku. A wszystko na luzie i z uśmiechem na twarzy.

Deutschland Eventgottesdienst Wiesbaden (DW/A. Maciol-Holthausen)

Niedzielne nabożeństwo w kościele w Wiesbaden

̶  Zauważyliśmy, że coraz więcej młodych ludzi poszukuje przeżyć duchowych, ale w strukturach tradycyjnego kościoła ciężko im się odnaleźć. Język jest za trudny, muzyka nie wpada w ucho. Chcieliśmy stworzyć taką formę nabożeństwa, która byłaby adekwatna do naszych czasów i zrozumiała dla młodego pokolenia  ̶  mówi pastor Thomas Hermann z Katolickiego Centrum Wiesbaden.  ̶  A nabożeństwo musi być atrakcyjne, bo relacja z Bogiem też ma być atrakcyjna  ̶  dodaje dyrektor artystyczny Moor Jovanowski i podkreśla, że nie chodzi tylko o kolorowe światła i koncerty, ale przede wszystkim współczesne tematy poruszane w kazaniach i dyskusjach.

Kościół na życzenie

A tego najbardziej młodzi ludzie szukają dziś w Kościele. Przekonała się o tym wspólnota Kościoła Ewangelickiego St. Lukas w Norymberdze. Osiem lat temu przeprowadzono w nim ankietę i zapytano samych zainteresowanych, jakiego dokładnie Kościoła by sobie życzyli. "Takiego, który ich dotyczy" - brzmiały jednoznacznie odpowiedzi. Owocem było powstanie Kościoła Młodych Lux.  To pierwszy kościół w Niemczech tworzony przez i dla młodych ludzi. Tu każde nabożeństwo przebiega w dowolny sposób. Można więc odgrywać sceny z "Gwiezdnych Wojen", gotować, tańczyć, dyskutować na każdy temat albo i milczeć.  ̶  Młodzi ludzie chcą Kościoła, który jest nowoczesny i mówi o sprawach codziennych  ̶  przyznaje pastor Norbert Ehrensperger. Taka otwarta forma to jego zdaniem klucz to przetrwania wiary.  ̶  Kościół musi się otworzyć na nowe i wychodzić naprzeciw potrzebom człowieka. Forma się zmienia i dostosowuje do naszych czasów, ale wiara przecież wciąż jest ta sama - dodaje.

Oferta Kościoła Lux jest duża. Oprócz niedzielnych nabożeństw, można wziąć udział w seminariach tematycznych, warsztatach rozwoju osobistego, zapisać się do teatru czy chóru gospel. Do wspólnoty może wstąpić każdy w wieku od 15 do 27 lat.

Deutschland Eventgottesdienst Nürnberg (Lux Nürnberg)

"Gwiezne Wojny" były tematem nabożeństwa w Kościele Młodych Lux w Norymberdze

Rock&God

W Polsce na próżno szukać podobnych inicjatyw. Jak tłumaczy pracujący w parafii w Bochum ksiądz Marek Ciesielski, ewangelickie nabożeństwa trudno porównywać do katolickiej mszy świętej, której struktury są ściśle określone. Jednak jego zdaniem można zaobserwować w Niemczech pewien trend:  ̶  Ludzie usuwają Boga z mszy świętej i w jej centrum stawiają siebie. Liczy się tylko przyjemność i dobra muzyka. Ale to nie jest sens liturgii i takie eventowe nabożeństwo nie ma nic wspólnego z Bogiem. W Polsce młodzi ludzie chodzą do kościoła, a przecież forma jest zawsze taka sama.

Nad fenomenem polskich wiernych zastanawia się też pracujący w jednej z organizacji katolickich w Kolonii Thomas Enns.  ̶  Życzyłbym sobie, by młodzi Niemcy chodzili do kościoła tak licznie jak Polacy, ale to bardzo trudne, bo oni w ogóle nie interesują się Bogiem.

Dlatego też i on postawił na rock i pop. Kilka razy w roku organizuje w halach koncertowych występy religijnych zespołów rockowych i adoracje, którym przewodniczą duszpasterze różnych religii. W letnim koncercie na placu przed katedrą kolońską wzięło udział 15 tysięcy osób. Każde nabożeństwo ma swój motyw przewodni, są też tańce czy przedstawienia teatralne. Ale jak dodaje Thomas, koncerty nie mają zastąpić Kościoła, a jedynie być inspiracją. - Chciałbym, żeby ludzie dowiedzieli się o Jezusie. Postawiliśmy na współczesną muzykę, bo tylko tak można dziś dotrzeć do młodych ludzi.

̶  Kiedy słyszę wpadające w ucho melodię i rozumiem słowa kazania, to czję się dobrze i jestem sobą. Myślę, że Jezus też nie był taki skomplikowany  ̶  stwierdza z uśmiechem 21-letni Linus.

Ale tego nie wiemy.  ̶  Wiara to tajemnica. A na zrozumienie tego, nikt już dzisiaj w Niemczech nie chce się wysilać  ̶  podsumowuje ksiądz Marek Ciesielski.