1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Europejskie troski o śledzie i węgorze

UE ustala nowe kwoty połowów w Morzu Bałtyckim. Rybacy protestują przeciw negatywnym skutkom gospodarczym, ale dla ekologów redukcje kwot są zbyt małe.

Komisja Europejska proponowała redukcję połowów śledzia w zachodniej części Bałtyku aż o 54 procent, jednak ministrowie krajów członkowskich nie zgodzili się na tak daleko idące cięcia. Stanęło na redukcji o 39 procent, zgodnie z zaleceniami naukowców.

O bałtyckiego śledzia walczyły przede wszystkim Niemcy, gdyż dla niemieckich rybaków jest to ważne źródło przychodu. Na zachowaniu jak najwyższych kwot połowu dorsza, w negocjacjach najbardziej zależało krajom bałtyckim. Zamiast 28 procent, połowy mają być zredukowane zaledwie o 8 procent – jednak tylko we wschodniej części Bałtyku. W zachodniej części redukcji nie będzie, co cieszy przede wszystkim niemieckich rybaków.

Dla organizacji Greenpeace nawet zredukowane kwoty połowowe są za duże. Jej działacze zwracają uwagę przede wszystkim na zasoby węgorza, uznając, że jedynie całkowity zakaz połowów może uratować ten gatunek przed wyginięciem. Przeciwko takiemu zakazowi zgodnie protestowali rybacy z Niemiec, Polski i krajów bałtyckich. Pochodzący z Malty komisarz EU ds. rybołówstwa Karmenu Vella zapowiada prace nad ogólnoeuropejskim rozwiązaniem, które ma obejmować także Atlantyk i Morze Północne. Decyzje mają podjąć ministrowie rolnictwa krajów UE przed końcem br.

dpa / Monika Sieradzka

Redakcja poleca