1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Eksperyza: Elektrownie węglowe w RFN emitują do atmosfery tony rtęci

Elektrownie węglowe są nie tylko szkodliwe dla klimatu; emitują one do atmosfery także tony trującej rtęci. To fatalne świadectwo dla rządu Niemiec, twierdzi opozycja.

Hamburg - Kraftwerk Moorburg

Elektrownia węglowa Moorburg zatruwa atmosferę Hamburga

Nowa ekspertyza hamburskiego Instytutu Ekologii i Polityki (OEKOPOL), wykonana na zlecenie klubu parlamentarnego partii Zielonych, stwierdza, że w skali rocznej niemieckie elektrownie węglowe emitują do atmosfery 7 ton rtęci. Niemcy stoją w Europie w szeregu razem z Polską i Grecją - czołówką niechlubnej listy najwyższych emisji rtęci - obliczyli naukowcy. O ekspertyzie tej piszą przed jej publikacją portal intenetowy SpiegelOnline i gazeta „Welt am Sonntag”.

Ból i zawroty głowy oraz nudności - tak objawia się toksyczne działanie rtęci na organizm ludzki, które w najgorszym przypadku może prowadzić nawet do zgonu. Rtęć wywołuje ogromne szkody w procesie dojrzewania mózgu płodu i małych dzieci. U dorosłych występuje niebezpieczeństwo uszkodzenia układu nerwowego. Eksperci nie są jeszcze zgodni co do tego, czy ten trujący metal ciężki jest także rakotwórczy.

Quecksilber Symbolbild Umweltgift Archiv Reines Quecksilber

7 ton tego trującego metalu dostaje się rocznie do atmosfery z elektrowni w RFN

Potrzebne lepsze filtry

Pomimo zwrotu energetycznego w Niemczech, elektrownie węglowe wciąż mają jeszcze duży udział w zaopatrzeniu energetycznym kraju. W roku 2013 prawie 20 proc. produkowanego w Niemczech prądu pochodziło z elektrowni opalanych węglem kamiennym a ponad 25 proc. z elektrowni na bazie węgla brunatnego. Aktualnie ogólny udział elektrowni węglowych w produkcji energii w Niemczech wynosi prawie 40 proc.

Poprzez urządzenia filtrujące możnaby uniknąć tej emisji w prawie 85 proc. i w ten sposób znacznie ograniczyć zagrożenie dla zdrowia okolicznej ludności, twierdzą naukowcy z hamburskiego instytutu.

Dla koncernów energetycznych koszty instalacji takich filtrów wcale nie byłyby aż tak wysokie. W zależności od wielkości elektrowni i wybranego rozwiązania technologicznego inwestycje wyniosłyby niecałe 10 mln euro.

Dopiero za 4 lata

Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Zielonych Oliver Krischer ponowił żądanie pod adresem rządu Niemiec, aby w RFN wprowadzono równie rygorystyczny dopuszczalny poziom emisji rtęci jak w Stanach Zjednoczonych. Federalne ministerstwo gospodarki nie zgadza się z krytyką rzekomo zbyt wysokiego, dopuszczalnego poziomu emisji, obowiązującego w Niemczech.

Jak wynika z ekspertyzy OEKOPOL, obecnie tylko jedna z 53 niemieckich elektrowni węglowych spełniałaby amerykańskie standardy emisji rtęci. W Niemczech przewiduje się podwyższenie standardów dopiero za cztery lata. Peter Maywald, rzecznik Zielonych ds. ochrony środowiska określił tę sytuację jako „fatalne świadectwo, które wystawia sobie rząd Niemiec”.

dpa / Małgorzata Matzke

Redakcja poleca