1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Ekspert: „Syriza wywiodła wyborców w pole” [WYWIAD]

Grecję czekają po referendum trudne rozmowy. Ekonomista Lars Feld* wyjaśnia, dlaczego pozycja negocjacyjna Grecji nie umocniła się a wręcz osłabła i dlaczego minister finansów Warufakis musiał odejść.

Griechenland Rentner National Bank Athen

Grecji grozi chaos, jeżeli nie nadejdzie nowa pomoc

tagesschau.de: Większość Greków odrzuciła programy oszczędnościowe międzynarodowych wierzycieli. Jakie przełożenie na dalsze negocjacje będzie miało greckie NIE. Bo to, że Grecja jest praktycznie niewypłacalna, przecież nie ulega kwestii?

Lars P. Feld: Grecy nie powinni sądzić, że ich rząd znalazł się po referendum w lepszej pozycji negocjacyjnej. Przekonując ich o tym, Syriza wywiodła swoich wyborców w pole. Negocjacje będą twardsze niż dotąd. Greckie NIE oznacza dla pozostałych państw strefy euro: Grecja, czyli rząd i mieszkańcy tego kraju chcą kredytów, ale bez spełnienia wymogów wierzycieli. W tej sytuacji nie można przyznawać kredytów. To referendum podważyło uznawaną na arenie międzynarodowej zasadę „kredyty za reformy”.

Co oznacza rezygnacja ministra finansów Janisa Warufakisa?

To było najlepsze, co mógł zrobić premier Grecji Aleksis Cipras, żeby ratować, co jest jeszcze do uratowania. Zaufanie, konieczne w rokowaniach zostało podważone. Cipras musiał więc usunąć z procesu negocjacji kontrowersyjnego ministra.

Czy to wystarczy?

Nie, to za mało. Drugi pakiet pomocowy wygasł. Zadłużenie w MFW nie zostało obsłużone. W tej sytuacji EBC nie może podwyższyć limitu awaryjnych kredytów. W związku z czym trzeba by było negocjować trzeci pakiet pomocowy i zaostrzyć kryteria, ponieważ instytucje straciły zaufanie do Grecji.

Niewielka nadzieja na pomyślny koniec

Czy Grecy mogą liczyć na dalszy pakiet pomocowy?

Raczej nie wierzę, by w ogóle doszło do trzeciego pakietu pomocowego. Prowadzenie negocjacji przez rządy wymaga uzyskania mandatu od parlamentów danych krajów. Nie będzie to łatwe dla kanclerz Angeli Merkel. Potrzebuje poparcia ze strony własnego klubu. Ale CDU i CSU sygnalizują mało gotowości do kontynuowania negocjacji z Grecją. Nawet, gdyby do tego doszło i gdyby obejmowały one restrukturyzację długów, dalej musi postępować proces konsolidacji i reform. Ale Syriza tego nie chce. Dlatego raczej wątpię w dobre zakończenie rozmów.

Zwłaszcza w CDU/CSU mnożą się głosy, które wystąpienie Grecji ze strefy euro uważają za nieuniknione. Co przemawia teraz za Grexitem?

Nie uważam, by Grexit wyszedł Grecji na dobre. Ten kraj prawie nie ma eksportu, który mógłby ciągnąć korzyści z możliwości dewaluacji waluty. Unia walutowa nie może sobie też pozwolić na trzymanie partnera, który jak na to wygląda, nie stosuje się do ustaleń. To w większym stopniu przyczynia się do erozji procesu integracji europejskiej niż wystąpienie Grecji ze strefy euro.

Jakie możliwości mają EBC, UE i MFW, żeby w następnych dniach pomóc Grecji i przywrócić przynajmniej minimum życia publicznego?

MFW nie będzie mógł nic zrobić, dopóki Grecja nie przekaże mu należnej raty długu. W następnych tygodniach nie będzie żadnego finansowania tego kraju. Przede wszystkim będzie chodziło o pomoc humanitarną, czyli o zaopatrzenie ludzi w żywność i leki. Na ten cel UE będzie musiała przeznaczyć środki finansowe z budżetu. Być może włączy się do tego również Bank Światowy.

Lars P. Feld, jest profesorem ekonomii na Uniwersytecie we Fryburgu oraz dyrektorem Instytutu im. Waltera Euckena. Od 2011 roku należy do Rady Rzeczoznawców, która ocenia bieżącą sytuację makroekonomiczną.

Rozmawiała. Ute Welty / tł. Iwona D. Metzner