1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

"Efekt Trumpa"? Berlin i Paryż zwierają szyki

Nowy szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel złożył wizytę we Francji. Oba państwa zadeklarowały wolę zacieśnienia współpracy dla wzmocnienia idei europejskiej.

Bundesaußenminister Gabriel in Paris (picture-alliance/dpa/K. Nietfeld)

Sigmar Gabriel (z lewej) został serdecznie powitany w Paryżu przez szefa francuskiej dyplomacji Jeana-Marca Ayraulta

Niemiecki minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel (w tej funkcji od 27.01.2017) i jego francuski odpowiednik Jean-Marc Ayrault zapowiedzieli ścisłą współpracę na rzecz silnej Europy. - Jest dla nas ważne, żeby zademonstrować, tak pod względem treści jak i formy, że wszędzie tam, gdzie to możliwe, Niemcy i Francja zajmują wspólne stanowisko - oświadczył Gabriel po zakończeniu swego pierwszego spotkania w nowej roli z ministrem Ayraultem w Paryżu. 

Eksperci o stanie stosunków transatlantyckich

Wola zacieśnienia współpracy Berlina z Paryżem wiąże się nie tylko ze zmianą na stanowisku prezydenta USA. Jak podkreślił minister Gabriel: - Europa nie ma żadnego powodu, żeby odczuwać lęk przed przyszłością. Przeciwnie, ma wszelkie powody, żeby demonstrować pewność siebie - powiedział. Obaj szefowie dyplomacji uzgodnili, że eksperci z obu państw przeanalizują obecny stan stosunków transatlantyckich i ich możliwy rozwój w przyszłości.

Bundesaußenminister Gabriel in Paris (picture-alliance/dpa/K. Nietfeld)

Tradycją jest, że nowy szef niemieckiej dyplomacji swą pierwszą wizytę zagraniczną składa w Paryżu

Gabriel i Ayrault wyrazili przekonanie, że "dopóki Niemcy i Francja spoglądają w tę samą stronę, dopóty Europa będzie kroczyć naprzód", jak to ujął dosłownie francuski minister spraw zagranicznych. Na obu państwach spoczywa odpowiedzialność za ochronę projektu europejskiej integracji. Silna Europa leży także w interesie USA. Jean-Marc Ayrault wymienił w związku z tym walkę przeciwko terrorystycznym bojówkom tzw. Państwa Islamskiego oraz konflikt na Ukrainie jako obszary działań, w których solidarna postawa państw Europejskich jest korzystna także dla Stanów Zjednoczonych. Obaj szefowie dyplomacji wyrazili przy tym obawę przed możliwymi następstwami decyzji prezydenta Donalda Trumpa dot. znacznego ograniczenia napływu muzułmanów do USA. "Naszym obowiązkiem" jest przyjmowanie uchodźców z terenów ogarniętych działaniami wojennymi, podkreślił minister Ayrault.

Sankcje zostają. Na razie

Nawiązując do wyrażanych przez niektórych członków zespołu prezydenta Trumpa opinii o celowości utrzymywania sankcji gospodarczych przeciwko Rosji, ich ewentualne zniesienie Gabriel i Ayrault uzależnili od postępu w realizacji porozumień z Mińska. - Francja i Niemcy zajmują jasne stanowisko w tej sprawie - powiedział Sigmar Gabriel. - Tylko wtedy, kiedy miński proces pokojowy przyniesie zauważalne efekty, będzie można pomyśleć o zniesieniu sankcji - oświadczył nowy szef niemieckiej dyplomacji. - Nie wolno nam zapominać, że tam (na Ukrainie, red.) toczy się wojna - uzupełnił jego wypowiedź minister Ayrault.

Ich rozmowa trwała około 30 minut dłużej, niż pierwotnie zaplanowano. Ayrault przywitał Gabriela po niemiecku, mówiąc: - Jest dla mnie wielką przyjemnością, drogi Sigmarze, że mogę Ciebie tu przywitać w niecałe 24 godziny po objęciu przez Ciebie urzędu ministra spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec. - I dodał: Ma to symboliczną wartość. 

Francja - pierwszym celem wizyty 

Sigmar Gabriel przejął tekę szefa niemieckiego MSZ po Franku-Walterze Steinmeierze, który zamierza ubiegać się o urząd prezydenta RFN. Składając swą pierwszą wizytę zagraniczną w Paryżu, Gabriel podtrzymał wieloletnią tradycję, nakazującą szefom niemieckiej dyplomacji udać się najpierw do najważniejszego europejskiego sojusznika Niemiec. Z kół niemieckiej dyplomacji pochodzi wiadomość, że świeżo upieczony minister spraw zagranicznych Niemiec wkrótce odwiedzi Brukselę, "by szybko omówić najważniejsze sprawy europejskie". Sigmar Gabriel chce ponadto wybrać się możliwie szybko do USA na rozmowy z przedstawicielami nowej administracji waszyngtońskiej.

DW, afp, dpa, rtr / Andrzej Pawlak