EBC: setki miliardów euro na skup obligacji. Krytyka z Niemiec | Gospodarka | DW | 22.01.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

EBC: setki miliardów euro na skup obligacji. Krytyka z Niemiec

Europejski Bank Centralny (EBC) zapowiedział radykalne kroki, by zapobiec deflacji w strefie euro i pobudzić koniunkturę.

Według prezesa EBC Mario Draghi'ego bank skupować będzie miesięcznie obligacje i inne papiery wartościowe za sumę 60 miliardów euro. Operacja ta ma zacząć się w marcu 2015 i potrwać do końca września 2016.

EBC ma nadzieję, że program skupu pobudzi gospodarkę przede wszystkim w dotkniętych kryzysem państwach eurolandu. Prezes EBC obawia się także deflacji czyli spadku cen. Deflacja jest szkodliwa, ponieważ klienci wstrzymują się z zakupami czekając na jeszcze niższe ceny. To z kolei oznacza spadek popytu i produkcji i grozi załamaniem gospodarczym.

Skup obligacji i innych papierów wartościowych od banków przez EBC oznacza, że banki otrzymają świeży pieniądz. Mogą one przeznaczyć go na tanie kredyty lub inwestycje i w ten sposób napędzić koniunkturę - na to właśnie liczy szef EBC.

Czy tak się stanie pokaże czas, ponieważ EBC wyczerpał już inne, tradycyjne środki napędzania koniunktury - stopa referencyjna pozostanie dalej na poziomie 0,05 proc. Oznacza to, że na takich właśnie warunkach banki strefy euro mogą pożyczać pieniądze od EBC. Ten rekordowo niski poziom ma sprawić, że banki pożyczać będą z kolei dalej pieniądze przedsiębiorstwom i konsumentom na bardzo korzystnych warunkach i w ten sposób napędzać koniunkturę.

Krytyka z Niemiec

Spodziewana decyzja EBC jeszcze przed jej ogłoszeniem wywołała falę krytyki wśród niemieckich polityków i ekonomistów. Polityk CSU Peter Gauweiler powiedział, że program skupu obligacji dotkniętych kryzysem państw strefy euro stanowi ryzyko dla europejskich podatników. Zapowiedział zaskarżenie decyzji EBC. Inni eksperci wskazują na to, że skup tych obligacji osłabi motywację do reform i sanacji budżetów zadłużonych państw. Prezes Związku Niemieckich Kas Oszczędności Georg Fahreschon uważa, że "zamiast wlewać do pełnej już wanny dodatkowe tanie pieniądze, powinno się naciskać na reformy strukturalne w krajach euro".

DPA, RTR, tagesschau.de / Bartosz Dudek

Redakcja poleca