Documenta 14 w tarapatach finansowych. ″Utopiono te pieniądze″ | NRS-Import | DW | 14.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

NRS-Import

Documenta 14 w tarapatach finansowych. "Utopiono te pieniądze"

Największy światowy pokaz sztuki documenta 14 był o krok od niewypłacalności. Prasa obwinia polskiego dyrektora.

Deutschland Kassel - Documenta: Vollendung des Bücher-Pantheons (picture-alliance/dpa/S. Pförtner)

"Panteon zakazanych książek" stał się ikoną tegorocznej documenta 14

Zamykający swe podwoje w najbliższy weekend światowy pokaz sztuki documenta 14 w Kassel przekroczył swój budżet wysokości 37 mln euro. Jak podaj prasa, deficyt wynosi 7 mln.

Sprawę tę jako pierwsza nagłośniła gazeta „Hessische/Niedersaechsische Allgemeine”, rozważając, kto może odpowiadać za ten deficyt. Jej zdaniem winę ponosi polski dyrektor artystyczny documenta 14 Adam Szymczyk i dyrektor organizacyjna, niemiecka historyk sztuki Anette Kulenkampff oraz rada nadzorcza spółki documenta gGmbH, która nie pociągnęła za hamulec bezpieczeństwa. 

Poręczenie od władz

Teraz aby zapobiec niewypłacalności, kraj związkowy Hesja i miasto Kassel, jako udziałowcy documenta, ręczą za deficyt i każdy z tych podmiotów wydał poręczenie na 3,5 mln euro. Dopiero w przyszłym tygodniu podana zostanie dokładna wysokość deficytu i planowane konsekwencje, czytamy w oświadczeniu wydanym przez burmistrza Kassel Christiana Geselle. 

Deutschland documenta-Leiter Adam Szymczyk in Kassel (picture-alliance/dpa/U. Zucchi)

Adam Szymczyk zrealizował koncepcję documenta 14 w dwóch lokalizacjach

„Mogę potwierdzić, że jako przewodniczący rady nadzorczej zostałem pod koniec sierpnia 2017 poinformowany o grożących finansowych problemach przez dyrekcję organizacyjną documenta i Museum Fridericianum gGmbH ”, napisał w oświadczeniu, zaznaczając, że wypłacalność spółki jest zagwarantowana do końca trwania wystawy oraz po jej zakończeniu.

Obszerny artykuł o tarapatach finansowych documenta jako pierwszy opublikował dziennik „Hessische/Niedersaechsische Allgemiene” (NHA), informując, że 28 sierpnia odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rady nadzorczej w Wiesbaden, na które jednak nie zaproszono nawet dyrektora artystycznego Adama Szymczyka. Jak zaznacza gazeta, można przypuszczać, że ze stanowiska zostanie teraz zdjęta Annette Kulenkampff, dyrektor organizacyjna pokazu.

Gdzie utopiono pieniądze?

Jak pisze HNA, „nie wiadomo jeszcze, gdzie utopiono te pieniądze". W międzyczasie do biur documenta wkroczyła niezależna firma controllingowa.

Rozważając, gdzie mogą leżeć przyczyny tak wysokiego deficytu, gazeta dopatruje się ich w koncepcji wystawy, rozłożonej po raz pierwszy w jej historii na dwie lokalizacje: Kassel i Ateny. „Zdawało się to być już od początku bardzo ambitnym celem”. Dodatkowe koszty powstały np. przez transport dzieł sztuki na duże odległości.

Nie spełniły się także oczekiwania co do rekordowej liczby odwiedzających. „Zamiast 20- procentowego wzrostu, teraz doliczono się spadku liczby zwiedzających o 3 proc. Przy czym jeszcze pod koniec lipca kierownictwo documenta 14 przedstawiało dodatni bilans liczby gości, podając na półmetku liczbę 445 tys. zwiedzających”

Obelisk in Kassel (picture alliance/dpa/S. Pförtner)

Na sto dni Kassel zawładnęła sztuka

Lecz jak pisze gazeta, wszelkie oficjalne zapytania w tej sprawie blokowano, wskazując, że informacje podane zostaną po zakończeniu wystawy. „Tyle że ostatnio nawet publicznie coraz więcej wskazywało na to, że sytuacja robi się krytyczna. Widoczny było to nawet w drobnych szczegółach: w ubiegłym tygodniu szefowa organizacyjna poleciła pracownikom, aby oferowali gadżety z documenta ludziom stojącym w kolejkach przed wejściem na wystawę. „Tak ofensywny marketing można było interpretować jako desperacką akcję”.

"Zaprogramowane problemy"

„Tak dramatyczna sytuacja jest z pewnością wynikiem dość nieszczęśliwej konstelacji na szczeblu decyzyjnym”, stwierdza HNA, wskazując najpierw na rolę Adama Szymczyka. „Polskiemu kuratorowi w listopadzie 2013 komisja konkursowa zleciła kierownictwo artystyczne documenta 14. Ta decyzja okazała się być fatalna. Szymczyk stworzył koncepcję podwójnej wystawy w Atenach i Kassel i udało mu się ją przeforsować. Tym samym problemy finansowe zostały właściwie zaprogramowane. Tym bardziej, że Szymczyk już nawet przez swoją notoryczną nieobecność, nie robił nic, żeby pozyskać więcej pieniędzy na wystawę”- pisze gazeta.

Wskazuje także na rolę Anetty Kulenkampff, która w roku 2014 przejęła kierownictwo organizacyjne. Jako historyk sztuki kierowała wcześniej działem publiczności bońskiej placówki wystawienniczej Bundeskunsthalle, później pracowała w wydawnictwie artystycznym. „Praca na documenta była dla niej czymś nowym i może właśnie dlatego brakowało jej skuteczności i doświadczenia, żeby wyhamować Szymczyka. Na plus należy jej zapisać to, że zwracała uwagę na finansową sytuację pokazu jeszcze przed jego startem. Lokalizacja w Atenach była także dla niej dużym ryzykiem”.

Dyrekcja documenta 14 milczy

Kierownictwo documenta 14 na prośbę Deutsche Welle o wyjaśnienie przyczyn deficytu i roli polskiego dyrektora artystycznego poinformowało, że nie w obecnej chwili nie jest uprawione do wypowiadania się na ten temat i odsyłało do oświadczenia władz miejskich.

Documenta jest uważana za najważniejszy światowy pokaz sztuki współczesnej i od roku 1972 organizowana jest co pięć lat w Kassel. W bieżącym roku Ateny po raz pierwszy były równoprawną lokalizacją tej wystawy i pokaz tam zakończył się w połowie lipca. W Kassel ekspozycje dzieł ponad 160 artystów w 30 miejscach w mieście można oglądać jeszcze do niedzieli 17 września.

 

Małgorzata Matzke

Redakcja poleca