Dni wspomnień [KOMENTARZ] | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 09.05.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Dni wspomnień [KOMENTARZ]

70 lat temu II wojna światowa na kontynencie europejskim dobiegła końca. Kapitulacja III Rzeszy była jednocześnie początkiem nowych Niemiec i nowej Europy.

8 maja 1945. Kończy się II wojna światowa w Europie, która pochłonęła prawie 65 milionów ofiar. Niemcy postrzegają wtedy koniec wojny jako swoją klęskę - nawet jeśli wielu z nich, po śmierci ojców, braci i synów odczuwają ulgę, że wojna się skończyła. Ludność zniszczonych miast nabiera oddechu po latach bombardowań. Ale dla większości Niemców to jednak dzień klęski. Szczególnie dla żołnierzy, którzy w obozach niemieckich muszą wyczekiwać na to, co się z nimi dalej stanie. Jedni zostaną dość szybko zwolnieni, inni pójdą nawet na dziesięć lat do sowieckich łagrów. Jednak dla aliantów - Amerykanów, Francuzów, Anglików, Polaków, Holendrów, Kanadyjczyków, Belgów - jest to dzień zwycięstwa. Dla ofiar III Rzeszy, Żydów, homoseksualistów, Sinti i Romów, komunistów, socjaldemokratów, liberałów, otwartych i skrytych wrogów Hitlera ten dzień jest dniem wyzwolenia - od obozów koncentracyjnych, więzień, od życia w podziemiu.

Zmiana paradygmatu

Kudascheff Alexander Kommentarbild App

Alexander Kudascheff jest redaktorem naczelnym DW

8 maja 1985. Po raz pierwszy prezydent Republiki Federalnej Niemiec, Richard von Weizsaecker, publicznie wypowiada to, co wielu czuło: 8 maja był dniem klęski. Obiektywnie rzecz biorąc był to jednak dzień wyzwolenia. Niemcy - chcąc nie chcąc - pozbyli się nazistowskiej dyktatury, Adolfa Hitlera i NSDAP, przerażającego ludobójstwa i strachu. Koniec wojny oznaczał koniec zabijania zarówno na froncie jak i w obozach koncentracyjnych. Niemcy były pokonane, ale po okropieństwach dyktatury Hitlera, już kilka lat później otrzymali szansę na życie w wolności i w demokracji. Przynajmniej na zachodzie, bo na wschodzie powstała NRD - socjalistyczne "bratnie państwo" Związku Radzieckiego, bez demokratycznych praw i wolności, aż do momentu zjednoczenia obu państw niemieckich w październiku 1990 roku.

Nowe poczucie wartości

8 maja 2015. 70 lat po zakończeniu wojny. Dziś zjednoczone Niemcy należą na świecie do powszechnie poważanych państw. Są atrakcyjne jako model demokracji i państwa socjalnego, a jednocześnie odnoszącego ekonomiczny sukces. Od dekady kraj ten uczy się, że jest ważny, że oczekuje się od niego przywództwa w Europie, i że odgrywa na świecie bardzo ważną rolę. Nota bene rzadko miliatarną, chociaż i to się zdarza, ale przede wszystkim polityczną i gospodarczą. Niemcy nie występują w roli mocarstwa, chociaż są mają coraz bardziej poczucie własnej wartości i są za to krytykowani, co wielu Niemców, przyzwyczajonych do konsensusu, zaczyna boleć. Ale i oni będą musieli nauczyć się z tym żyć.

Koniec i nowy początek

8 maja przypominamy sobie II wojnę światową. Koniec okrutnego umierania. Rozmawiamy ze świadkami epoki, o tym jak przeżyli wojnę i jej zakończenie. Ale - 70 lat później - przypatrujemy się też naszemu własnemu krajowi, jaką drogę przebył. W jaki sposób obchodzi się z blednącą historią, przykrywaną patyną czasu. Zastanawiamy się czy Niemcy dziś odbierają ten dzień jako dzień wyzwolenia - a przede wszystkim dlaczego tak jest. Wspomnienie 8 maja jest okazją do spojrzenia na ówczesne Niemcy, ale i na Niemcy dzisiejsze.

Alexander Kudascheff

tł. Bartosz Dudek

Redakcja poleca