DLF: Kopacz próbuje wyciągnać PO z dołka popularności | Echa polskie | DW | 11.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

DLF: Kopacz próbuje wyciągnać PO z dołka popularności

O finale afery taśmowej na łamach portalu Deutschlandfunk (DLF) pisze Florian Kellermann, wyjaśniając genezę afery i radykalne posunięcia premier Ewy Kopacz.

Ewa Kopacz Parlamentspräsidentin Polen

Premier Ewa Kopacz chce, by ludzie odzyskali zaufanie do PO

"Od dwóch dni w Polsce afera goni aferę: akta prokuratury ws. afery taśmowej, gdzie dochodzenie prowadzi się m.in. przeciwko kelnerom, ukazały się w internecie", pisze autor Deutschlandfunku i wyjaśnia, ilu ministrów podało się do dymisji.

"Najbardziej znany polityk, który złożył rezygnację, nie był jednak ministrem tylko marszałkiem Sejmu. Mowa o Radosławie Sikorskim. W ubiegłym roku był on jeszcze ministrem spraw zagranicznych, teraz zniknie w politycznym niebycie".

Kogo jeszcze nagrywano?

W artykule czytamy także o oświadczeniu premier Kopacz, która powiedziała, że wyborcy Platformy Obywatelskiej mają prawo do przeprosin. I sama takie przeprosiny złożyła.

"Jej oświadczenie zawiera kilka zagadek” - pisze Florian Kellermann. „Najbardziej znany z ministrów, którzy podali się do dymisji, to minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, który do tej pory w aferze w ogóle się nie pojawił. Tyle, że z warszawskiej restauracji jest jeszcze wiele godzin nagrań, których treści jak dotąd nie poznała opinia publiczna. Czy Polskę czeka jeszcze więcej sensacji?", pyta autor i podaje, że obserwatorzy są zdania, iż Ewa Kopacz wypchnęła ze stanowisk polityków swojej partii. Próbuje rzekomo w tej sposób wyciągnąć partię z dołka popularności.

"Jeszcze przed kilkoma tygodniami Platforma Obywatelska zaliczyła ostrą porażkę: w czasie wyborów prezydenckich popierany przez nią Bronisław Komorowski przegrał z wspieranym przez PiS Andrzejem Dudą, który będzie głową państwa. Po jesiennych wyborach PiS mógłby przejąć także ster rządów w Polsce”, wyjaśnia niemieckim czytelnikom sytuację autor artykułu. .

Afera zamiatana pod dywan

„Jacek Kurski, zaangażowany przez PiS specjalista ds. walki wyborczej już wczoraj ostrzył noże” - pisze autor Deutschlandfunku. „Krytykował słabość państwa i twierdził, że decyzje Ewy Kopacz wcale nie były śmiałe.

Przez rok zamiatała tę aferę pod dywan, Ewa Bieńkowska, którą też podsłuchiwano, została nawet komisarzem ds. rynku wewnętrznego. Teraz Ewa Kopacz działa w panice i zwątpieniu", cytuje słowa Kurskiego DLF.

Autor zaznacza także, że "Afera ma nie tylko reperkusje partyjno-polityczne. Jeżeli prokuratura nie jest w stanie tak ważnych akt trzymać pod kluczem, burzy to zaufanie ludzi do wymiaru sprawiedliwości, twierdzą obserwatorzy. Sceptyczni mogą stać się także zagraniczni partnerzy, jak dalece mogą oni ufać polskim urzędom”.

Opr. Małgorzata Matzke