1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Diesel nowym tematem kampanii wyborczej. „Niemcom zaczynają puszczać nerwy”

Afera dieslowa zaczyna przekładać się na kampanię wyborczą w Niemczech. Partie mają różne stanowiska w sprawie przyszłości motoryzacji.

Szef bawarskich chadeków Horst Seehofer poinformował, że jego partia gotowa jest do dalszych rządów z CDU tylko wtedy, jeżeli rząd utrzyma możliwość eksploatacji samochodów z silnikami diesla.

– Zakaz silników spalinowych to siekiera podcinająca korzenie naszego dobrobytu – powiedział premier Bawarii w wywiadzie dla grupy medialnej Funke. Taki warunek jest wysoką poprzeczką dla ewentualnej koalicji chadeków z Zielonymi.

Jak podkreślił Seehofer, w rozmowach koalicyjnych zakaz silników spalinowych jest tak samo nie do przyjęcia jak podniesienie podatków, ułatwienie imigracji czy złagodzenie polityki bezpieczeństwa. Szef CSU stwierdził, że w dyskusji nt. diesla „Niemcom powoli zaczynają puszczać nerwy”.

– Zaczyna się polowanie na czarownice w odniesieniu w ogóle do samochodów – podkreślał Seehofer.

Deutschland Seehofer und Merkel (picture alliance/dpa/S. Hoppe)

Horst Seehofer stawia warunki dla dalszej koalicji

Chadecy przeciwni zakazom

Kraje takie jak Francja czy Wielka Brytania chcą najpóźniej do roku 2040 zakazać sprzedaży samochodów z silnikami Diesla czy na benzynę. W Niemczech Zieloni domagają się, aby od roku 2030 nie dopuszczano do ruchu żadnych nowych samochodów z silnikami spalinowymi.

Kanclerz Angela Merkel (CDU) w udzielonym niedawno wywiadzie stwierdziła, że rezygnacja z silników spalinowych jest z gruntu „słuszna”. Lecz jak zaznaczyła, nie może podać precyzyjnie roku, w którym miałoby to nastąpić. Seehofer w rozmowie z prasą zaznaczył, że rozmawiał z Angelą Merkel o tej wypowiedzi. „Ona od razu mi powiedziała, że jej słowa zostały wyolbrzymione i poddane interpretacji”. Szef CSU dodał: „Merkel nie podała daty zakazu. Ja nie jestem zwolennikiem polityki zakazów, podobnie jak Angela Merkel”.

Z Chin, USA czy Made in Germany?

Lider Zielonych Cem Oezdemir stwierdził w sobotę (26.08.2017), że Seehofer „uzurpuje sobie kierownictwo chadecko-liberalnej retro-koalicji dla Niemiec”. W opozycji do swojej własnej kanclerz, z utrzymania silników spalinowych czyni on warunek zawarcia koalicji i w ogromnym stopniu szkodzi Niemcom jako wysoko uprzemysłowionemu krajowi”.

– Nawet, jeżeli do Seehofera to nie dociera, nadejście pojazdów nie emitujących spalin jest tak pewne jak amen w pacierzu –  powiedział lider Zielonych, dodając: „pytanie brzmi tylko, czy będziemy kupować te samochody z Chin, z USA, czy będziemy je produkować sami”.

W rozmowie z prasą Seehofer ostro skrytykował także niemiecką minister ochrony środowiska Barbarę Hendricks (SPD).

– To kompletny idiotyzm, że minister ochrony środowiska grozi milionom właścicieli diesli zakazami jazdy – powiedział. Minister Hendricks w ubiegłym tygodniu dokonała dość krytycznego bilansu „szczytu ws. diesli” i domagała się od producentów samochodów dalszego udoskonalenia silników dla redukcji emisji spalin.

Berlin Beginn der Wahlkampftour Bündnis 90/Die Grünen (picture-alliance/dpa/G. Fischer)

Liderzy Zielonych - jak zawsze proekologiczni

Wywłaszczenie posiadaczy diesli

Socjaldemokraci chcą uniknąć wydawania zakazów ruchu samochodów z silnikami diesla w centrach niemieckich miast. Wiceszef klubu poselskiego SPD Soeren Bartol zarzucił szefowi bawarskich chadeków, że atakując minister Hendricks prowadzi „nieuczciwą grę”.

– Potrzebne nam są czyste samochody niemieckich producentów, żeby utrzymać miejsca pracy i nikogo nie chce się wyrzucać z centrum miast – powiedział Bartol. Potrzebne są zarówno nowoczesne samochody elektryczne jak i czyste pojazdy z silnikami na gaz i diesel.

Szef Wolnych Demokratów Christian Lindner w weekend, w rozmowie z Deutschlandfunkiem apelował, by za wszelką cenę uniknąć jakichkolwiek zakazów. – Zakazy byłyby wywłaszczeniem posiadaczy diesli – powiedział powiedział lider FDP.

Podczas „szczytu ws. diesli” na początku sierpnia br., zwołanego przez władze federalne, kraje związkowe i przemysł samochodowy producenci obiecali instalację aktualniejszego oprogramowania w ponad 5 mln samochodów diesla spełniających normy Euro5 i 6. Poza tym prawie wszyscy producenci samochodów zapowiedzieli specjalne ekopremie dla posiadaczy starych diesli przy zakupie nowych samochodów. Jesienią odbyć ma się drugie takie spotkanie na szczycie.

AFPD / Małgorzata Matzke

 

Redakcja poleca