1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

„Die Welt“: „Przewodniczący Rady UE Tusk sam się dyskwalifikuje“

W niedzielnym (6.12.2015) serwisie internetowym „Die Welt” krytykuje Donalda Tuska za jego wypowiedzi ws. podejścia do kryzysu uchodźczego. „Jeśli Ukraińcy zaleją Polskę, UE przecież też pomoże”, zauważa komentator.

„Przewodniczący Rady Europejskiej Tusk, Polak, naraz w sześciu europejskich gazetach frontalnie zaatakował Angelę Merkel”, stwierdza Torsten Krauel na początku komentarza zatytułowanego „Przewodniczący Rady UE Tusk sam się dyskwalifikuje“. Niemiecki dziennikarz przypomina, co Donald Tusk powiedział dziennikarzom. Po pierwsze: „Niektórzy mówią, że fala migrantów jest zbyt duża, by ją zatrzymać. Ale ona jest zbyt duża, żeby jej nie zatrzymać”. Po drugie, Tusk wskazał, że państwa UE powinny respektować regulacje dublińskie, że nie widzi w Radzie Europejskiej większości na rzecz nowego, obowiązkowego podziału uchodźców. Stwierdził też, że procedury rejestracji i sprawdzania uchodźców są ważniejsze od kwestii ich rozmieszczania.

„Można mieć takie zdanie, wielu Niemców też tak myśli. Ale zadaniem Tuska jest osiąganie konsensusu a nie zaostrzanie sporu”, podkreśla komentator „Die Welt”. Zwraca on też uwagę na to, że przewodniczący Rady Europejskiej reprezentuje Unię Europejską na zewnątrz, na szczytach międzynarodowych, lecz na poziomie unijnym nie ma prawa do wydawania jakichkolwiek dyrektyw.

W opinii niemieckiego dziennikarza, wypowiedzi Tuska świadczą o tym, że uzurpuje on sobie takie prawo i chce przekreślić osiągnięty właśnie kompromis ws. uchodźców. W związku z tym Angela Merkel ma problem – uważa Krauel.

W opinii niemieckiego dziennikarza brakuje kogoś, kto pośredniczyłby i mógł powiedzieć Warszawie:„Gdy Polska nagle zostanie zalana przez Ukraińców, bo nastąpiła eskalacja wojny, UE przecież też przyjdzie z pomocą. Gdyż zgodnie z porozumieniami dublińskimi, Polska musi właściwie wszystkich uchodźców zatrzymać u siebie. Chyba, że Berlin znów, jak w przypadku Węgier zrobi wyjątek. Wtedy rozdzieli się sprawiedliwie setki tysięcy osób”.

Komentator podkreśla, że regulacje z Dublina muszą być pilnie zrewidowane, gdyż zostały uchwalone w czasach, kiedy nikt nie liczył się poważnie z wielką falą uchodźców. I właśnie zadaniem Donalda Tuska jest wysondowanie możliwości kompromisu w tej sprawie, a jeszcze lepiej w kwestii jednolitego, unijnego prawa azylowego i ochrony granic, pisze dziennikarz. „Publicznymi atakami pod adresem ważnych członków Rady Europejskiej nie sposób jako mediator posunąć takiej sprawy do przodu”, zaznacza.

Torsten Krauel tłumaczy, że Angela Merkel zawieszając stosowanie regulacji z Dublina „chciała odciążyć Węgry jako pierwszy kraj przyjmujący i złagodzić presję w Europie”. A winę za tę presję ponoszą wszystkie państwa UE, które od szczytu do szczytu przesuwają decyzje ws. wspólnego prawa azylowego, podkreśla komentator „Die Welt”.

„Ten kop w goleń”, jak nazywa Krauel wypowiedzi Tuska, „aby spodobać się Polakom czy Brytyjczykom, był zbyteczny”, gdyż „wszyscy Europejczycy siedzą na jednym wózku” i „najwyższy czas, żeby się też tak zachowywali – szczególnie piastując wysokie stanowiska w Unii Europejskiej”, pisze na koniec komentator „Die Welt”.

Opr.: Barbara Cöllen