„Die Welt” o Joannie Penson: Obrończyni Wałęsy | Echa polskie | DW | 27.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

„Die Welt” o Joannie Penson: Obrończyni Wałęsy

„Konflikty w kraju ją uskrzydlają” – czytamy w internetowym wydaniu dziennika „Die Welt”, który zamieścił portret bliskiej współpracowniczki Lecha Wałęsy, Joanny Penson.

„Gra w totolotka, jest na Facebooku i głośno mówi, co myśli” – pisze dziennik o 95-latce, która w dalszym ciągu pracuje w biurze Lecha Wałęsy. Korespondent „Die Welt” Gerhard Gnauck spotkał się z Penson po jednej z gdańskich demonstracji przeciwko reformom nowego rządu i „niszczeniu żyjącego pomnika” - Wałęsy - przy pomocy rewelacji znalezionych w teczkach Kiszczaka.

„Konflikty w kraju ją uskrzydlają” – pisze „Die Welt” o Penson, która „nie chce źle mówić o Polsce”, ale musi stwierdzić, że „obecny rząd jest niekompetentny, lekceważy panujące zasady i wyrządzi Polsce wielkie szkody”.

„Ulubionym tematem” Joanny Penson jest obecnie spór o przeszłość Lecha Wałęsy. W sporze tym Penson „lojalnie” opowiada się po stronie „swojego szefa”. O Wałęsie mówi w samych superlatywach: jest dla niej „geniuszem”, „niesamowicie szybko się uczy” i „ma charyzmę”. „Z setki aresztowanych tylko jeden nie podpisał niczego w więzieniu”, dodaje Penson, która sama też była więziona za rozpowszechnianie niedozwolonej literatury, a wcześniej przeżyła nazistowskie represje.

W obronie swojego wcześniejszego pacjenta Wałęsy (Penson jest lekarką) bohaterka artykułu stworzyła kilka „kręgów ochronnych”. Pierwszy z nich zakłada, że rzekome dokumenty bezpieki obarczające Wałęsę zostały sfałszowane. Drugi z kolei, że jeśli Wałęsa podpisał pod naciskiem jakiekolwiek zeznania, to pod względem prawnym są one bezwartościowe. W trzecim kręgu Penson tłumaczy, że w celu uniknięcia konfliktów, które mogłyby podzielić cały kraj, Wałęsa opowiedział się za walką bez przemocy. „Były dwie drogi: albo rozmawiać z komunistami albo do siebie strzelać” – mówi Penson. Dodaje, że „Wałęsą trudno było manipulować”, „był niezachwiany” i „nie ulegał szantażowi”.

„Właściwie robotnik musiałby czcić lekarkę, a nie na odwrót” – komentuje Gerhard Gnauck stosunek 95-letniej Penson do 72-letniego Wałęsy. I pyta swoją rozmówczynię, co takiego motywuje ją, by w podeszłym wieku codziennie iść do biura. „Przywykłam do walki” – mówi Joanna Penson, dodając, że żyje w czasach, które ją do tego zmuszają.

oprac. Katarzyna Domagała