1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

"Die Welt": Nord Stream 2 nie jest w interesie Europy

W interesie Niemiec i Europy byłoby nałożenie na Nord Stream 2 ograniczeń w postaci unijnych regulacji albo wstrzymanie tego projektu – pisze „Die Welt”.

Budowa Nord Stream 2 ma ruszyć w 2018 r.

Budowa Nord Stream 2 ma ruszyć w 2018 r.

Budowa drugiej nitki gazociągu na dnie Bałtyku ma ruszyć w 2018 roku, a rosyjscy politycy nie ukrywają, że ich „strategicznym celem ma być wyłączenie pewnego dnia Ukrainy jako państwa tranzytowego” – przypomina warszawski korespondent gazety Gerhard Gnauck. Nadmienia, że w Danii, Szwecji, Finnlandii, ale i Brukseli rosną zestrzeżenia co do tego projektu.

Zwolennicy Nord Stream próbują przekonać do niego, mówiąc o „dywersyfikacji źródeł energii". „Ale gazociągi mają zawsze prowadzić do Rosji, przez Bałtyk, przez Morze Czarne, przez Turcję. «Dywersyfikacja» to wielka fikcja Nord Stream – pisze „Die Welt". Gazeta dodaje, że Rosja już teraz jest największym dostawcą gazu, ropy naftowej i paliw stałych.

W interesie Rosjan

„Nord Stream to przeciwieństwo dywersyfikacji” – konstatuje dziennik i odpowiada na pytanie, dlaczego Niemcy i Europa powinny być przeciwne wzrostowi importu gazu z Rosji. Z dwóch powodów – pisze „Die Welt”. Po pierwsze ze względu na Europę, a po drugie – ze względu na dobro rosyjskiego społeczeństwa. Gerhard Gnauck wyjaśnia, że eksport gazu i ropy zapewnia Rosji połowę wpływów do budżetu. Nord Stream sprawi, że interes dalej będzie się rozwijał, a reformy gospodarcze nie będą konieczne. „Przywódcy w Moskwie będą robić to, co najbardziej lubią: sami się bogacić, wycofywać reformy, rozbudowawać armię, służby specjalne i policję” – pisze.

Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder - obecnie jeden z lobbystów Nord Stream

Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder - obecnie jeden z lobbystów Nord Stream

Agresywne cele

A wpływ na europejskie interesy? "Die Welt" przypomina o wykorzystaniu energii do agresywnych celów, w czym „Moskwa jest mistrzem". Chodzi o przerwy i uniemożliwianie dostaw gazu. Tymczasem Niemcy coraz bardziej uzależniły się w dostawach i magazynowaniu gazu od rosyjskich koncernów i oligarchów. W ich rękach (całkowicie lub częściowo) jest już prawie połowa niemieckiego składu gazu – nadmienia „Die Welt”. W tej sytuacji niemiecki rząd opowiadał się za wyłączeniem Nord Stream 2 spod unijnych regulacji, a lobbyści gazociągu ofensywnie działali w Berlinie na rzecz swojego projektu.

Europy Zachodnia a rosyjski gaz

Podczas gdy Ukraina, Polska i kraje bałtyckie robią postępy w uniezależnieniu się od rosyjskiego gazu, Europa Zachodnia coraz bardziej się od niego uzależnia. Dlaczego? - pyta niemiecki dziennik. I odpowiada: „Rosyjska gospodarka musi być w stanie szybko przejść na produkcję wojenną – powiedział Putin (…) Można to uznać za hasło z kampanii wyborczej, ale bliski Kremlowi ekspert Siergiej Karaganow miał rację mówiąc, że «Rosjanie są słabymi handlarzami (…) za to doskonałymi żołnierzami”– pisze „Die Welt”. „W niepewnych czasach jak te budowa gazociągów musi być bardziej niż kiedykolwiek przemyślana” – zaznacza dziennik. „Interesy garstki koncernów nie mogą wyznaczać naszej polityki energetycznej. W interesie Niemiec i Europy byłoby narzucenie Nord Stream 2 granic w formie regulacji unijnych albo wstrzymanie tego projektu – kończy „Die Welt”.

Opr. Katarzyna Domagała

 

Redakcja poleca