„Die Welt“: Irytacja policjantów toruje sobie niepokojącą drogę | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 27.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

„Die Welt“: Irytacja policjantów toruje sobie niepokojącą drogę

Ciągle rosnący zakres obowiązków, niezapłacone nadgodziny, podłe uposażenie – w wywiadzie dla „Die Welt” heski szef Związku Zawodowego Policjantów ostrzega przed niebezpiecznym rozwojem.

Nastroje w szeregach policji raptownie się pogarszają i coraz więcej policjantów uważa, że tradycyjne partie polityczne nie dbają o ich interesy. Zaczynają więc sympatyzować z innymi partiami – mówi na łamach opiniotwórczego dziennika „Die Welt” szef oddziału Związku Zawodowego Policjantów (GdP) w Hesji Andreas Grün. „Irytacja policjantów toruje sobie niepokojącą drogę” – ostrzega 55-letni Grün, w policji od 39 lat.

Policjanci w Niemczech czują się zostawieni na lodzie

Zakres obowiązków policjantów nieustannie się zwiększa, nie odczuwają oni jednak, że ich praca jest doceniania. W Hesji rządzonej przez koalicję CDU i Zieloni sytuacja finansowa policji jest „wyjątkowo zła”, płace utrzymują się na niezmiennie niskim poziomie. Nie do opanowania wydaje się też góra nadgodzin. Rząd wyasygnował co prawda dodatkowe 15 mln euro na opłacenie ich części, ale to kropla w morzu potrzeb, tym bardziej, że ciągle dochodzą nowe nadgodziny. Heski rząd podjął też decyzję o zatrudnieniu tysiąca nowych funkcjonariuszy, ale w ciągu trzech lat – tak szybko nie rozładuje to zatem sytuacji, tłumaczy związkowiec.

FC Schalke 04 - Borussia Dortmund 26.10.2013 (picture-alliance/dpa)

Także na stadionach policja obserwuje eskalację przemocy, niezależnie od rangi meczu

Tymczasem na policjantów spadają ciągle nowe obowiązki – w gestii tzw. jednostek operacyjnych, do których oddelegowywani są funkcjonariusze, leżą m.in. deportacje, ochrona demonstracji czy meczów piłkarskich. „Przemoc w otoczeniu piłki nożnej odgrywa ogromną rolę, także w czwartej lidze” – mówi Grün. Więcej czasu niż przed laty wymaga też zapobieganie włamaniom do mieszkań, co staje się w Niemczech poważnym problemem. Jak tłumaczy Grün, Krajowy Urząd Kryminalny w Hesji dysponuje wprawdzie specjalnym oprogramowaniem, które przewiduje prawdopodobieństwo zwiększenia liczby włamań w danym regionie, ale to nie wystarczy. Ochrona będzie skuteczna tylko wówczas, gdy na miejscu sytuację będzie kontrolowała odpowiednio większa liczba patroli.

Utrata zaufania

Dodatkowym obciążeniem dla funkcjonariuszy policji jest, jak mówi na łamach „Die Welt” szef heskiego GdP: „coraz większy brak szacunku” do zawodu policjanta.

Tylko w 2015 roku odnotowano codziennie w Niemczech 170 werbalnych i czynnych ataków na funkcjonariuszy policji. Ofiarami ataków z groźnym uszkodzeniem ciała pada dziennie w Niemczech 30 policjantów.

W rezultacie ludzie zaczynają chorować. Przykładowo w 2014 roku liczba dni chorobowych przypadających na statystycznego funkcjonariusza wynosiła w Hesji średnio 31 dni, w 2015 już 33 a w 2016 – 36 dni. Całkowicie została też zachwiana równowaga między życiem zawodowym i prywatnym, które stały się nie do pogodzenia, podkreśla Andreas Grün.

Efektem takiej sytuacji jest z jednej strony utrata zaufania funkcjonariuszy policji do polityków, którzy ich zdaniem, nie doceniają w wystarczający sposób ich pracy. „Funkcjonariusze policji coraz częściej odwracają się od tradycyjnych partii, co napawa nas ogromną troską” – przyznaje Grün.

Z drugiej strony rysuje się równie niepokojąca tendencja – społeczeństwo traci zaufanie do policji, która zdaniem obywateli, nie ma dość czasu, by dbać o ich troski i potrzeby. Na marne może pójść wysiłek, jaki przez ponad 60 lat wkładało w swoją pracę GdP, by „z nie cieszącej się poważaniem, paramilitarnej formacji policja stała się respektującą normy państwa prawa, cywilną, demokratyczną instytucją” – ostrzega na łamach „Die Welt” szef heskiego Związku Zawodowego Policjantów.

opr. Elżbieta Stasik