Die Welt: Czy Bruksela zaostrzy kurs wobec Polski? Wiceszef Komisji Europejskiej znów odwiedzi Warszawę | Echa polskie | DW | 14.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Die Welt: Czy Bruksela zaostrzy kurs wobec Polski? Wiceszef Komisji Europejskiej znów odwiedzi Warszawę

Timmermans przygotowuje się do drugiej wizyty w Polsce, by sprawdzić czy dochodzi już do dialogu zapowiedzianego przez Jarosława Kaczyńskiego - pisze dziennik z Berlina.

„Kto przysłuchiwał się wypowiedziom wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, mógł odnieść wrażenie, że w sporze o praworządność w Polsce coś drgnęło” – pisze korespondent dziennika „Die Welt” Gerhard Gnauck. Następnie przypomina, że holenderski socjaldemokrata i były minister spraw zagranicznych stwierdził w ubiegłym tygodniu w Warszawie, że między spornymi stronami w Polsce „rozpoczął się dialog”.

Kolejna wizyta Komisarza

„ Ale nie był najwidoczniej do końca o tym przekonany, dlatego chce przyjechać ponownie w nadchodzącym tygodniu” – zauważa korespondent. Tym razem przywiezie w bagażu uchwaloną rezolucję Parlamentu Europejskiego na temat Polski. „Tym samym swoboda działania polskiego rządu będzie raczej mniejsza niż większa” – konstatuje autor.

Rezolucja PE to wyraz zaniepokojenia tym, że „faktyczny paraliż Trybunału Konstytucyjnego (TK) w Polsce zagraża demokracji, prawom człowieka i rządom prawa”. PE wzywa też polski rząd do realizowania w pełni zaleceń Komisji Weneckiej przy jednoczesnym przestrzeganiu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

"Sytuacja bez wyjścia"

„Ponieważ rząd z większością parlamentarną z jednej strony oraz TK z drugiej wzajemnie się blokują, obecna sytuacja jest bez wyjścia” – pisze Gerhard Gnauck. Jego zdaniem „aktualnie spór się jeszcze pogłębia”. Jednocześnie autor nawiązuje do incydentu z prokuratorem Tomaszem Nowickim, którego przeniesiono do innego wydziału po tym, jak chciał wszcząć postępowanie w sprawie nieopublikowania przez rząd wyroku Trybunału Konstytucyjnego. "Die Welt" przypomina, że na znak protestu do dymisji podał się przełożony Nowickiego, a 22 prokuratorów wystosowało list, w którym solidaryzuje się z „ukaranym kolegą”.

Niemiecki dziennik wspomina też o tym, że sądy w wielu większych miastach oraz stowarzyszenia sędziów napominają do przestrzegania konstytucji, i to mimo że „takie akcje mogą mieć nieprzyjemne następstwa”, gdyż Zbigniew Ziobro - Minister Sprawiedliwości i „jeden z jastrzębi” PiS - jest jednocześnie Prokuratorem Generalnym i „groził już TK konsekwencjami”.

Tymczasem - jak pisze ”Die Welt” - Trybunał Konstytucyjny „chce dalej pracować” i według zapewnień Prezesa Andrzeja Rzeplińskiego na rozstrzygnięcie czeka "kilkadziesiąt spraw", m.in. zaskarżona przez Rzecznika Praw Pbywatelskich Adama Bodnara ustawa medialna oraz nowa ustawa o policji.

Czy w Polsce jest dialog?

„Skąd to wrażenie u Timmermansa, że rozpoczął się dialog?” – zastanawia się korespondent „Die Welt”. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, „który pociąga za wszystkie sznurki” na pierwszym spotkaniu z politykami opozycji w Sejmie przed 2 tygodniami wprawdzie coś takiego zasugerował, ale nie podał żadnych konkretów.

„Jednak Timmermans, a teraz także Parlament Europejski w jednej kwestii pozostaną nieugięci” –podkreśla Gerhard Gnauck. Jak wynika z rezolucji Parlamentu Europejskiego, warunkiem rozpoczęcia dialogu jest uszanowanie i przestrzeganie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. W innym wypadku - tłumaczy korespondent - PE może wezwać Komisję Europejską do wprowadzenia kolejnego - drugiego etapu procedury ochrony praworządności, co oznaczałoby wydawanie Polsce konkretnych zaleceń dotyczących praworządności. „Ostatecznym krokiem byłyby teoretycznie sankcje wobec rządu w Warszawie i pozbawienie go prawa głosu” – pisze autor. Jednocześnie zaznacza, że mechanizmy te nie zostały dotychczas w EU użyte.

Gerhard Gnauck wspomina, że również frakcja konserwatystów w PE, do której należy PiS, złożyła własną rezolucję, która nie przeszła. Korespondent cytuje na koniec słowa europosła PiS Ryszarda Legutko, który uchwaloną większością głosów rezolucję PE określił mianem: „absurdalnej, szkodliwej, nierzetelnej i przeciwskutecznej”.

Opr. Alexandra Jarecka