1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Die Tagespost: "Największa demonstracja czy manipulacja?"

Katolicka gazeta „Die Tagespost” z Würzburga komentuje sobotnią (7.05.2016) demonstrację KOD w Warszawie. Nie ma wątpliwości, że Polska jest podzielona – pisze publicysta Stefan Meetschen.

Polen Demonstrationen in Warschau Panorama

Warszawa, 07.05.2016

Stefan Meetschen, autor komentarza „Podzielona Polska” podkreśla, że nie jest ona podzielona dopiero od ubiegłej soboty, kiedy doszło do „wielkiej demonstracji przeciwko rządowi narodowo-konserwatywnej partii PiS”. Podział ten, w opinii publicysty, nie istnieje też dopiero od chwili wygrania wyborów przez prezydenta Andrzeja Dudę czy premier Beatę Szydło. Autor zwraca uwagę, że także za poprzedniej ekipy rządzącej PO-PSL stale dochodziło w stolicy do wielkich demonstracji „zatroskanych polskich obywateli”. Wtedy były one wyrazem obawy o demokrację i wolność słowa w kontekście reform UE dot. ideologii gender oraz techniki zapłodnienia in vitro, które wdrażane były w zasadzie za „plecami Sejmu i społeczeństwa”. „Dzisiaj powodem demonstracji jest niepokój o demokrację i wolność słowa w następstwie kontrowersyjnej reformy Trybunału Konstytucyjnego przeprowadzonej przez PiS” – podkreśla Stefan Meetschen.

Jednocześnie zadaje pytanie: „Jak w obliczu tej sytuacji powinien zachować się Europejczyk – demokrata i chrześcijanin”? Publicysta radzi, by sprawdzić bardzo rzeczowo i dokładnie, jak zachowują się i co robią polityczne obozy w sąsiedzkim kraju, by „nie dać wiary uprawianej propagandzie”. Przy tym wskazuje, że podczas sobotniej demonstracji u dużej części europejskiej prasy „zabrakło nakazu rzetelności”. „Zamiast poświęcić uwagę informacjom dot. liczby uczestników, podawanym przez policję (45 tys.), korzystano z danych organizatorów demonstracji: opozycjnej PO, PSL i „Nowoczesnej”, Komitetu Obrony Demokracji (KOD) oraz prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz”, którzy mówili o 240 tys. uczestników” – stwierdza autor komentarza.

W jego opinii to „znacząca i do tego ważna różnica”. Bo w razie gdyby liczba 240 tys. się zgadzała, wtedy szef PO Grzegorz Schetyna oraz dziennikarz „Gazety Wyborczej” piszący blogi dla „Die Zeit” mieliby rację, mówiąc, że była to „największa od 1989 r demonstracja”. „Jeśli jednak prawdziwe są dane policji, byłaby to największa od 1989 r. manipulacja” – konstatuje autor katolickiego dziennika.

Opr. Alexandra Jarecka