1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Der Tagesspiegel: "Słubfurt" - wizja czy fikcja?

„Kto szuka polsko-niemieckiego miasta Słubfurt, nie znajdzie go na żadnej mapie" – pisze berliński dziennik „Tagesspiegel“

ARCHIV - Blick auf das Ortsschild auf der Stadtbrücke zwischen Frankfurt (Oder) und dem polnischen Slubice, aufgenommen am 25.07.2008. Der deutsche Arbeitsmarkt öffnet sich in rund zwei Wochen für Arbeitskräfte aus Osteuropa. Für Einwohner der acht EU-Beitrittsländer des Jahres 2004 - Estland, Lettland, Litauen, Polen, Slowakei, Slowenien, die Tschechische Republik und Ungarn - fallen vom 1. Mai an bis dahin geltende Beschränkungen weg. Foto: Patrick Pleul dpa/lbn (zu dpa-Themenpaket Arbeitnehmerfreizügigkeit vom 26.04.2011) +++(c) dpa - Bildfunk+++

"Wprawdzie Słubfurt ma swój język, własny herb, plan miasta, a nawet parlament, lecz istnieje tylko w świadomości mieszkańców Frankfurtu nad Odrą i Słubic, uczestniczących w projekcie” – wyjaśnia pokrótce gazeta. Nazwa Słubfurt, będąca zbitką nazw wyżej wspomnianych miast, jest konstruktem niemieckiego artysty Michaela Kurzwelly'ego. Pytanie o narodową tożsamość, na które próbuje odpowiedzieć za pomocą swojego konceptu, zawsze było motywem jego twórczości.

W 1999 roku w rejonie przygranicznym Kurzwelly stworzył własną przestrzeń, dla której aprobatę wyraziło wielu artystów, studentów i mieszkańców. Jego zdaniem państwo narodowe odgrywa coraz mniejszą rolę, a dzięki otwartym granicom można swobodnie przemieszczać się przez most z Frankfurtu do Słubic. Ułatwia to również wymianę językową: „Język fikcyjnego miasta jest mieszanką niemieckiego i polskiego. Każdy Polak, który dorastał w Niemczech, zna ten dwujęzyczny żargon” – czytamy na łamach dziennika. Sam artysta podkreśla, że „nie można wszystkiego traktować na poważnie. W przeciwnym razie konstrukcja nie spełni swojej funkcji”.

„Tagesspiegel” przypomina, że do końca drugiej wojny światowej Słubice, które nosiły wówczas miano Dammvorstadt, stanowiły dzielnicę Frankfurtu. Na mocy postanowień konferencji poczdamskiej w 1945 roku przekazano Polsce byłe ziemie niemieckie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej, ale bez części Prus Wschodnich, przyznanej Związkowi Radzieckiemu. Aż do wejścia Polski do UE w 2004 r. istniało przejście graniczne Słubice-Frankfurt nad Odrą.

Polsko-niemieckie pogranicze: obejrzyj nasz projekt "poMosty" [MULTIMEDIA]

Dziś, mimo że projekt spotkał się z uznaniem mieszkańców obydwu miast, to wielu Polakom „trudno identyfikować się z fikcyjnym miastem”. Jak przyznaje Polka, cytowana przez „Tagesspiegel”, „pomysł wspólnego, polsko-niemieckiego miasta, jest z pewnością ciekawy, ale trudny do realizacji”.

Monika Skarżyńska

red. odp. Bartosz Dudek