1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Czy telewizja powoli odchodzi do lamusa?

Ich obecność na IFA – organizowanych w Berlinie jednych z największych targów elektroniki na świecie – jest najoczywistsza pod słońcem. Wielkie ekrany telewizyjne, każdego roku jaśniejsze i bardziej kolorowe.

Osiągają rozmiary niemożliwe dla normalnego mieszkania. Także teraz, wystawcy odpowiednio zaprezentują swoje najnowsze modele na imprezie pod berlińską wieżą telewizyjną. Wielu jednak będzie mieć nerwowe skurcze żołądka.

W branży kin domowych i kamer interesy bowiem nie idą najlepiej. - Pierwsze półrocze tego roku było gorsze niż się tego spodziewaliśmy, w każdym razie dla klasycznej elektroniki domowej – przyznaje Hans-Joachim Kamp, przewodniczący rady nadzorczej GFU, organizatora targów IFA. – Wiedzieliśmy, że nie będzie mundialu, ale spadku o prawie 10 procent nie przewidzeliśmy.

Wkrótce Boże Narodzenie

Spadek zanotowano też w branży płaskoekranowych telewizorów o wysokiej rozdzielczości, gdzie obroty wyniosły 1,8 miliarda euro. Telewizor pozostaje najczęściej używanym sprzętem wśród elektroniki domowej, ale rośnie popularność sprzętów mobilnych. Słabo idzie też w branży stacjonarnych produktów IT, w tym komputerów biurkowych. Laptopy i tablety zanotowały niewielki spadek obrotów z powodu rosnącej popularności smartfonów i fabletów (połączenie słów 'phone' i 'tablet'), ale tylko dlatego, że zbliżają się święta. IFA to targi, na których składane są zamówienia. Wartość transakcji w ubiegłym roku sięgnęła 4,25 miliarda euro. A jakie jest zapotrzebowanie rynku niemieckiego, na co będzie tam popyt w następnych miesiącach? Co będzie leżeć pod choinką? To pytanie, wokół którego podczas IFA kręci się cały biznes.

- IFA odbywa się w idealnym czasie – cieszy się Hans-Joachim Kamp. Każdy wie, że największe interesy są robione w trzecim i czwartym kwartale. – Konsumenci wtedy właśnie są nastawieni na dobra z wyższej półki – dodaje eskpert.

Na IFA pokazują się najwięksi gracze w tym biznesie. – Kogo tam nie ma, ten jest w tyle swojej branży – tłumaczy Hans-Joachim Kamp.

82 procent z dostępem do sieci

Na tegoroczne targi zgłosiło się ponad 1500 wystawców, natychmiast wykupując wszystkie miejsca. Także producenci pecetów, którzy wcześniej byli na hanowerskich targach komputerpwych Cebit, teraz zjeżdżają do Berlina. IFA nie jest już skrótem od Internationale Funkausstellung (Międzynarodowa Wystawa Radiowo-Telewizyjna), te trzy litery mają teraz podtytuł Consumer Electronics Unlimited (Targi Elektronicznych Dóbr Konsumenckich). Nie ma granic w podłączaniu do internetu domowych sprzętów eletronicznych, bez tego już się nie obejdzie. Tylko 18 procent produktów nie ma możliwości łączenia się on-line z innymi urządzeniami.

Deutschland IFA 2015 Miele Stand Edition Connect

Domowy sprzęt podłączony do internetu to teraz standard

Także filmy i muzyka coraz częściej trafiają do sieci, możliwość streamingu to 60 procent rynku. Na IFA jednak trudno o nowości, tu raczej chodzi o to, by pokazać ubiegłoroczne trendy w rozbuchanej formie.

Spora część targów to urządzenia sprzątające i czyszczące, czyli pralki, lodówki i wszystko inne, co pomaga w czynnościach domowych. Wielką rolę odgrywa zużycie energii. Jedna trzecia Niemców jest gotowa wymienić swój stary sprzęt na energooszędny. Oczywiście, coraz więcej tego typu sprzętów ma łączność z internetem i można nimi sterować za pomocą tabletów i smartfonów. Niektórych jednak zaczyna martwić, jak ten rozwój techniki ma się do ochrony danych osobowych. Opracowanie niezbędnych rozwiązań będzie więc kolejnych krokiem w tym biznesie.

Sabine Kinkartz / opr.: Dagmara Jakubczak